Amerykanie przejmą AC Milan i Telecom Italia?

Aktualności

Mężczyzna trzymający terlefon komórkowy
Fot. Pixabay.com

Jak grom z jasnego nieba obiegła włoskie media wiadomość, że Elliott Management Corporation szykuje się do ataku na Telecom Italia. Amerykański fundusz inwestycyjny ujawnił swoje zamiary w momencie, gdy kierownictwo włoskiej firmy telekomunikacyjnej prezentowało w Mediolanie plany na najbliższe lata, dokładnie do 2020.

#MarekLehnert: #Elliott otwarcie zapewnia nie tylko, że menedżerowie wprowadzeni przez niego do #TelecomItalia lepiej kierowali by spółką, ale że byli by to wyłącznie Włosi (w tej chwili prezesem jest Francuz #ArnauddePuyfontaine, a dyrektorem generalnym #AmosGenish z Izraela) #Włochy #ACMilan

Amerykanie od pierwszej chwili grają w odkryte karty, ujawniając, że interesuje ich wymiana członków obecnego kierownictwa Telecomu Italia, a konkretnie ludzi, którzy zasiadają w zarządzie spółki z ramienia jej największego obecnie udziałowca, jakim jest francuska firma Vivendi Vincenta Bollore’. Nie chodzi o jakieś widzimisię Elliotta: od kiedy Francuzi przejęli kontrolę nad włoskim operatorem dwa lata temu, jego akacje straciły 27 procent wartości.

Amerykański fundusz inwestycyjny ma czas do 24 kwietnia, by na walnym zebraniu akcjonariuszy pokazać Francuzom drzwi, co będzie możliwe, jeżeli do tego czasu wejdą w posiadanie większego pakietu udziałów: obecnie mają ich tylko trzy procent, wobec blisko dwudziestu czterech procent, należących do Vivendi.

Włoski szef dla włoskiej firmy

Elliott otwarcie zapewnia nie tylko, że menedżerowie wprowadzeni przez niego do Telecomu Italia lepiej kierowali by spółką, ale że byli by to wyłącznie Włosi (w tej chwili prezesem jest Francuz Arnaud de Puyfontaine, a dyrektorem generalnym Amos Genish z Izraela). Wyraził też gotowość do rozmów z nowy rządem Włoch, o ile udałoby się go powołać do tego czasu (po wyborach 4 marca nikt nie ma w nowym parlamencie większości, umożliwiającej jego sformowanie bez interwencji ze strony prezydenta republiki).

Chciałby bowiem uspokoić nowe władze, że nie ma zamiaru przejmować kontroli nad firmą, która ma dla Włoch znaczenie strategiczne. Amerykański fundusz inwestycyjny musi zjednać sobie lokalnych inwestorów instytucjonalnych, w których posiadaniu jest trzy czwarte kapitału włoskiej telekomunikacji i którzy mają w zarządzie pięciu reprezentantów (by ich zastąpić swoimi).

Słodka zemsta Berlusconiego

Operacją tą zainteresowany jest bardzo Silvio Berlusconi. Ma on na pieńku z właścicielem Vivendi Vincentem Bollore’, gdyż w sposób nie do końca jasny i ortodoksyjny usiłował on przejąć kontrolę nad należącym do byłego premiera i jego rodziny koncernem medialnym Mediaset, nie poprzestając na umówionych 20 procentach udziałów, lecz dochodząc do blisko trzydziestu. Sprawa trafiła do sądu, gdzie Berlusconi domaga się sprawiedliwości i zapewne w Amerykanach chętnie widziałby bicz boży na Francuzów.

AC Milan od Chińczyków do Amerykanów

Tak się składa, że amerykańscy inwestorzy mogliby jeszcze w tym roku stać się właścicielami mediolańskiego kluby piłkarskiego AC Milan. Berlusconi, który był jego właścicielem od 1986 roku, przed rokiem sprzedał go nieznanemu nikomu chińskiemu biznesmenowi Yonghong Li za 740 milionów euro. Część tej sumy, około trzystu milionów, pożyczył mu właśnie Elliott. Jeżeli Li nie zwróci tych pieniędzy do października tego roku, Amerykanie będą nowymi właścicielami mediolańskiego klubu.

Początki Telecomu Italia datowane są na rok 1925, gdy rząd Benito Mussoliniego powołał pierwszą w kraju firmę telefoniczną. Dopiero w 1997 państwo zdecydowało się na jej prywatyzację. Dzisiaj, występując pod wspólną marką TIM, oferuje ona dostęp do internetu oraz tradycyjne połączenia telefoniczne i sieć komórkową. Francuzi usiłowali namówić Włochów na stworzenie joint-venture z należącym do Vivendi Canal+, ale nie skorzystali oni z tej oferty.