Amerykanie w świetnych nastrojach, DJIA przy 20 tys.

Komentarze ekspertów

Przełom roku powinien upłynąć pod dyktando kupujących polską walutę, czemu sprzyjać powinna dobra postawa warszawskiej giełdy i korekta przeceny na rynku długu. W USA kontynuacja wzrostów głównych indeksów po świetnych danych o nastrojach kondymantów.

Wyhamowanie w II poł. grudnia przeceny na rynku polskich obligacji skarbowych (przy dużym wpływie bazowego rynku niemieckich Bundów) oraz relatywnie dobre zachowanie giełdy poprawiły nieco pozycję złotego w stosunku do koszyka walut, choć w relacji do mocnego na świecie dolara pozostaje on nadal blisko 14-letnich minimów. I tu jednak, na wykresach o tygodniowym interwale, rynek wygenerował sygnał zbliżającej się głębszej korekty spadkowej kursu USD/PLN. Wagę sygnału obniża niska płynność, jaką rynek wykazywał w tygodniu poprzedzającym święta Bożego Narodzenia. Niemniej, spodziewamy się, że okres kilku sesji z przełomu roku upłynie pod dyktando kupujących polską walutę. Złoty umocni się o kolejne 2-3 grosze przed tym, jak – w drugim tygodniu handlu 2017 r. – ponownie zagości nerwowość związana z przeglądem ratingu zadłużenia Polski zaplanowanym na 13 stycznia przez Moody’s i Fitch.

Argumentów za cięciem oceny kredytowej agencje mają sporo. Są to m.in. obniżona w stosunku do prognoz dynamika PKB oraz, z punktu widzenia perspektyw, obniżenie wieku emerytalnego, które wygeneruje wysokie koszty dla budżetu od 2018 r. Perspektywa ratingu obu organizacji jest negatywna, zatem obniżka nie będzie zaskoczeniem. Z drugiej strony jest niedawna decyzja Standard&Poor’s, która wbrew oczekiwaniom większości nie tylko pozostawiła rating na dotychczasowym (najniższym spośród wszystkich firm) poziomie, to podniosła perspektywę z negatywnej do stabilnej. Niepewność co do przeglądów oceny kredytowej może negatywnie wpływać na wycenę polskiej waluty.

Korekty w rozpoczętej latem bessie nie widać natomiast na rynku amerykańskich obligacji skarbowych. Rentowność 10-latek utrzymuje się powyżej poziomu 2,5 proc., co po raz ostatni zdarzyło się we wrześniu 2014 r. Rynek pozostawał wówczas jednak w hossie, której kulminację obserwowaliśmy w lipcu br. Kapitał odpływający z obligacji nadal kieruje się na rynek akcji, gdzie indeks największych spółek Dow Jones Industrial flirtuje z psychologiczną barierą 20 tys. pkt. – najwyższym poziomem w historii. Nie widać tu sygnałów, że wzrostowy tren miałby się zakończyć. Conference Board podał wczoraj, że nastroje Amerykanów są najlepsze od 15 lat, a według prognoz przedświąteczne wydatki były w tym roku najwyższe od 5 lat. Dobrze to wróży, jeśli chodzi o wynik amerykańskich spółek w ostatnim kwartale 2016 r. Dlatego w naszej ocenie na przełomie roku, tak jak i w całym I kw. 2017 r., wzrosty na giełdach w USA będą kontynuowane i z tej strony zagrożenie dla wartości złotego pojawić się nie powinno.

Dzisiejsza sesja zapowiada się ponownie spokojnie. W kalendarzu nie ma żadnych istotnych wydarzeń zaplanowanych na ten dzień. Poranne dane z Japonii lekko wzmocniły jena, ale nie będą mieć większego wpływu na notowania walut gospodarek wschodzących.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS