Bank Anglii podnosi stopy procentowe, gołębi przekaz zatapia funta

Komentarze ekspertów

Ostatnia tego typu decyzja miała miejsce ponad dekadę temu. Bank Anglii (BoE) w czwartek po południu ogłosił podwyżkę referencyjnej stopy procentowej o 25 punktów bazowych - do poziomu 0,5% - co oznacza powrót do poziomu sprzed referendum w sprawie Brexitu.

Zgodnie z naszymi oczekiwaniami, gołębi członkowie decyzyjnego komitetu brytyjskiego banku centralnego (MPC), czyli David Ramsden i Jon Cunliffe głosowali za utrzymaniem stóp procentowych, jednak Silvana Tenreyro ku pewnemu zaskoczeniu poparła natychmiastową podwyżkę stóp procentowych. Stosunek głosów za podwyżką stóp procentowych wyniósł 7-2 i był nieco wyższy od zakładanego przez nas i przez konsensus 6-3. Komitet decyzyjny ocenił, iż łagodne zacieśnienie polityki monetarnej jest potrzebne, aby inflacja trwale powróciła do celu inflacyjnego.

Biorąc pod uwagę, iż dzisiejsza podwyżka była niemal w pełni wyceniana przez rynki, inwestorzy skupili się na tonie komunikacji banku centralnego, a nie na samej decyzji. Bank ostrożnie podszedł do kwestii zacieśnienia polityki monetarnej, a wszyscy członkowie MPC zgodzili się, że przyszłe podwyżki stóp procentowych będą zarówno stopniowe, jak i ograniczone. Bank również poinformował, że projekcje ekonomiczne Banku są oparte na scenariuszu, w którym na przestrzeni najbliższych trzech lat dochodzi jedynie do dwóch podwyżek stóp procentowych, co ma zapobiec “przegrzaniu” gospodarki. Tempo podwyżek oczekiwane przez BoE jest niższe niż to, którego jeszcze przed posiedzeniem spodziewały się rynki.

Bank wyraził szczególne obawy w kwestii opuszczenia przez Wielką Brytanię Unii Europejskiej, informując, że Brexit już ma “wyraźny wpływ” na perspektywy gospodarcze. Bank nieco obniżył prognozę dynamiki PKB w tym roku z 1,7% do 1,6% w ujęciu rocznym, cytując przy tym “znaczące ryzyka”, które nadal istnieją, w tym te dotyczące Brexitu. Carney poinformował, że Brexit prawdopodobnie będzie głównym czynnikiem, który będzie miał wpływ na stopy procentowe. Inwestorzy negatywnie zareagowali na ton prezesa BoE, jak i na ryzyko, że stopy procentowe pozostaną na obecnym poziomie 0,5% przez dłuższy czas niż wcześniej oczekiwano. Funt brytyjski doznał silnej wyprzedaży. GBP stracił około 1% w relacji do euro i złotego, obniżając się jednocześnie poniżej poziomu 1,31 w relacji do dolara amerykańskiego. Ruch pozbawił funta wszystkich zysków, jakie waluta zdążyła wypracować na początku bieżącego tygodnia

Co tyczy się kwestii inflacji, prezes Carney podkreślił, że dynamika cen w ubiegłym miesiącu prawdopodobnie kontynuowała wzrost. Przez ostatnie kilka miesięcy wspominaliśmy, że jeśli inflacja przyspieszy do poziomu 3% rocznie, Bank Anglii prawdopodobnie osiągnie punkt w którym będzie skłaniał się w stronę podwyżek stóp procentowych. Inflacja CPI we wrześniu wzrosła do poziomu 3% w ujęciu rocznym, w październiku powinna osiągnąć z kolei poziom 3,2% r/r. Carney w swojej wypowiedzi podczas konferencji prasowej podkreślił, że częściowa redukcja stymulacji jest wymagana, aby ceny mogły powrócić do celu banku centralnego na poziomie 2%, co jednak zgodnie z prognozami nie nadejdzie do 2020 r.

Bank Anglii wyraźnie pozostaje ostrożny w kontekście ryzyka związanego z Brexitem. Dzisiejsza komunikacja ze strony Banku sugeruje, że Bank nie dołączy do Rezerwy Federalnej i nie zaangażuje się w pełen cykl podwyżek stóp procentowych. Jesteśmy zdania, że podwyżka stóp procentowych w 2018 r. jest realistyczna, jednak w tym kontekście chcielibyśmy dostrzec poprawę warunków gospodarczych, bardzo istotne znaczenie miałoby również to, czy inflacja zmierza w kierunku celu inflacyjnego.

Perspektywa utrzymywania stabilnych stóp procentowych przez dłuższy czas może w krótkim terminie negatywnie ważyć na brytyjskiej walucie. Jednak, biorąc pod uwagę, że rynki nadal spodziewają się niemalże najgorszego możliwego rezultatu negocjacji w kwestii Brexitu, jesteśmy zdania, że funt brytyjski może zyskiwać w relacji do głównych walut i złotego. Naszym zdaniem, aprecjacja powinna być widoczna zwłaszcza w relacji do euro, biorąc pod uwagę, że Europejski Bank Centralny nie planuje rychłych podwyżek stóp procentowych.

Enrique Diaz-Alvarez, Matthew Ryan, Roman Ziruk

Ebury