Banki Spółdzielcze: Wzrost wyników

NBS 2018/04

Tradycyjnie już, na przełomie pierwszego i drugiego kwartału można dokonać podsumowania wyników finansowych, jakie banki spółdzielcze osiągnęły w minionym roku. Obecnie można dowiedzieć się, co się udało poprawić w 2017 r., co jeszcze można zmienić w działalności banków, gdzie jest dobrze, a gdzie sytuacja nie jest najlepsza.

Mariusz Zygierewicz
dyrektor Zespołu Ekonomiczno-Regulacyjnego ZBP.
Uczestniczy w pracach Europejskiej Federacji Bankowej.

Wyniki za 2017 r. są o tyle wdzięcznym miejscem dla ocen, jako że w ostatnim roku nie zachodziły bardzo silne jednorazowe zdarzenia, które zdecydowanie wpływałoby na całościowe wyniki sektora. Dość przypomnieć, że w 2015 r. była to upadłość SK Banku, wpłaty na Fundusz Wsparcia Kredytobiorców, w 2016 r. zaś nadzwyczajne dochody z transakcji VISA (zdecydowanie bardziej widoczne w bankowości komercyjnej) czy upadłość BS w Nadarzynie. W 2017 r. nie było takiego zdarzenia, bezpośrednio wpływającego na wyniki sektora bankowości spółdzielczej.

Z racji ograniczonego miejsca nie pojawi się w tym miejscu opis szerszych uwarunkowań działania banków, czy zmian instytucjonalnych w bankowości spółdzielczej. To zawsze jest nieco szerzej opisane w dorocznym raporcie „Banki”, przygotowywanym przez Warszawski Instytut Bankowości i Związek Banków Polskich. Dlatego w tym materiale skoncentrujemy się tylko na wynikach finansowych ostatniego roku i ich zmianie w stosunku do roku poprzedniego.

Aktywa i należności

Tempo wzrostu aktywów ogółem w bankowości spółdzielczej było wysokie (8%), znacznie wyższe niż w całym sektorze bankowym. Skutkowało to wzrostem udziału tej części bankowości w aktywach całego sektora bankowego w Polsce do poziomu 7,3%. Trzeba przy tym dodać, że tempo wzrostu sumy bilansowej całego sektora bankowego było nominalnie niskie, w dużym stopniu na skutek zmian kursów głównych walut światowych do złotego. Po wyeliminowaniu tego czynnika tempo wzrostu aktywów w bankowości komercyjnej i spółdzielczej byłoby bardzo zbliżone.

Na szczególną uwagę zasługuje, już kolejny rok, niskie i wyraźnie wolniejsze tempo wzrostu należności banków spółdzielczych od podmiotów niefinansowych niż w bankowości komercyjnej. Wzrost wyniósł 2,8% i był zbliżony do tempa z lat 2015−2016, choć koniunktura gospodarcza była w 2017 r. lepsza. Kolejny już rok wyższe tempo wzrostu należności następowało w relacjach z gospodarstwami domowymi przy równoczesnym spadku należności od przedsiębiorstw. Nie ulegało zatem wątpliwości, że banki spółdzielcze napotkały na barierę racjonalnego wzrostu akcji kredytowej, jeśli tempo wzrostu należności w ostatnich latach było podobne, a dynamika aktywów ogółem była dużo wyższa. Można zrozumieć, że realizacja przez niektóre banki programów naprawczych mogła także wymuszać ograniczenia w zakresie rozwoju akcji kredytowej. Jednak trzeba podkreślić, że relacja należności od sektora niefinansowego do zobowiązań wobec niego obniżyła się do ok. 60%. To oznacza, że tylko 60% depozytów klientowskich banki były w stanie wykorzystać na akcję kredytową. W całym sektorze bankowym ten wskaźnik wynosił ponad 95%.

Warto podkreślić, że w całym sektorze bankowym tempo wzrostu należności od sektora niefinansowego było nominalnie niewiele wyższe, ale po wyeliminowaniu wpływu zmian kursu walutowego na wielkość aktywów banków rosło do 7,3%. Ta liczba w porównaniu ze wzrostem należności w bankowości spółdzielczej o 2,8% robi już wrażenie. To dowodziło faktycznej różnicy w dynamice rozwoju akcji kredytowej.

Należności od sektora budżetowego

Niski wzrost akcji kredytowej spowodował, że banki spółdzielcze znaczną część swoich środków ulokowały w banku zrzeszającym. Należności od sektora finansowego wzrosły o ponad 16%. Po obniżeniu wagi ryzyka dla lokat w banku zrzeszającym w ramach IPS banki spółdzielcze były mniej zainteresowane nabywaniem skarbowych papierów wartościowych niż lokowaniem środków w banku zrzeszającym. Portfel papierów wartościowych wzrósł bowiem o niecałe 10% i w dużym stopniu obejmował nieskarbowe papiery dłużne.

Pozytywnie należy natomiast ocenić szybki wzrost należności banków spółdzielczych od sektora budżetowego. To świadczyło o zachowaniu dobrych relacji z sektorem jednostek samorządu terytorialnego, co w świetle doświadczeń po upadłości SK Banku nie było wcale takie łatwe.

Portfele kredytowe

Patrząc w sposób nieco bardziej szczegółowy na portfel kredytowy banków spółdzielczych, trzeba odnotować generalnie wyższą dynamikę kredytów dla gospodarstw domowych w 2017 r. niż rok wcześniej. Tradycyjnie już bardzo szybka dynamika dotyczyła kredytów mieszkaniowych, niższa zaś kredytów konsumpcyjnych i kredytów dla przedsiębiorców indywidualnych. Była to tendencja odwrotna od obserwowanej w bankowości komercyjnej. Jakość kredytów dla gospodarstw domowych uległa w minionym roku niewielkiemu pogorszeniu, ale generalnie pozostała na dobrym poziomie.

Odmiennie przedstawiała się sytuacja w obszarze kredytów dla podmiotów gospodarczych. Dynamika kredytów dla tego sektora była niższa niż dla gospodarstw domowych, a ponadto ich znaczenie w całym portfelu kredytowym było też wyraźnie mniejsze. Wśród kredytów dla przedsiębiorstw tradycyjnie zdecydowanie przeważały kredyty dla sektora MŚP, choć wyższą dynamiką w 2017 r. cechowały się kredyty dla dużych przedsiębiorstw. W zakresie kredytów dla MŚP wzrost portfela dotyczył tylko kredytów na nieruchomości, natomiast zmniejszył się wolumen kredytów operacyjnych i inwestycyjnych.

Jeśli spojrzeć na jakość należności od sektora MŚP, to niestety obraz był niedobry. Udział kredytów zagrożonych w ciągu ostatniego roku zwiększył się z 15% do 17%, a nominalnie portfel kredytów zagrożonych zwiększył się o 12,5%. Co gorsze, najszybciej pogorszeniu uległa ta część portfela kredytów dla MŚP, która cechowała się największym tempem rozwoju w 2017 r., czyli kredyty na nieruchomości. Wolumen kredytów zagrożonych wzrósł w tym obszarze aż o 21,5%, a ich udział w całym portfelu kredytów na nieruchomości zwiększył się z 12,6% do 14,7%. Trzeba też podkreślić, że ten wynik został osiągnięty przy dobrej koniunkturze gospodarczej. Utrzymanie wysokiej dynamiki sprzedaży tych kredytów przez banki spółdzielcze przy jednoczesnym szybkim psuciu się tego portfela w warunkach dobrej koniunktury stanowi bardzo ważne ostrzeżenie dla sektora banków spółdzielczych.

W sumie jakość portfela kredytowego w bankowości spółdzielczej uległa w 2017 r. dalszemu pogorszeniu i była ona wyraźnie niższa niż w bankowości komercyjnej. Co gorsza, kierunek tych zmian też był niekorzystny dla bankowości spółdzielczej, gdyż w bankowości komercyjnej jakość kredytów się poprawiła. Tych różnic nie da się wyjaśnić tylko sprzedażą w bankach spółdzielczych części złego portfela kredytowego poza bank czy przenoszeniem tych należności do ewidencji pozabilansowej, a także zmianą zasad rachunkowości w bankach spółdzielczych dotyczącą odejścia od stosowania przychodów zastrzeżonych.

Wzrost zobowiązań

Po stronie pasywnej bilansu banków spółdzielczych odnotowano kolejny rok szybkiego wzrostu zobowiązań wobec sektora niefinansowego i od sektora budżetowego. Tempo wzrostu depozytów gospodarstw domowych, przedsiębiorstw oraz jednostek samorządu terytorialnego było zbliżone do siebie i wyższe niż tempo wzrostu całości pasywów banków. Na uwagę zasługiwał przy tym szybki wzrost depozytów JST. Przy niskiej dynamice lokat gospodarstw domowych, udział depozytów tych klientów w bankach spółdzielczych wzrósł do 12,7%. W rezultacie gromadziły one olbrzymie środki w formie depozytów klientowskich, których w dużym stopniu nie były w stanie wykorzystać na rozwój akcji kredytowej. W przypadku relacji banków spółdzielczych z sektorem niefinansowym przyrost depozytów w 2017 r. wyniósł nominalnie 8 582 mln zł, a przyrost należności netto od tego sektora 1 655 mln zł.

W 2017 r. kapitały własne banków spółdzielczych zwiększyły się o 9,1%. Był to dobry wynik, biorąc pod uwagę ograniczony rozmiar zysku sektora w poprzednim roku, zmniejszanie się liczby udziałowców oraz trwający proces zmian zasad zaliczania funduszu udziałowego do funduszy własnych. Dla celów norm ostrożnościowych fundusze własne wzrosły o blisko 6%. Współczynnik wypłacalności w bankowości spółdzielczej wyniósł 17,2% i w ostatnim roku wzrósł tylko minimalnie, ale oczywiście był znacznie wyższy od wymaganego poziomu.

Wyniki finansowe, dochody, efektywność

Wynik finansowy banków spółdzielczych wyniósł w 2017 r. 723 mln zł i był aż o blisko 25% wyższy w porównaniu z 2016 r. Poprawa wyników została osiągnięta głównie dzięki wzrostowi dochodów odsetkowych. Banki spółdzielcze uzyskały szybki wzrost przychodów odsetkowych przy niskiej dynamice kredytów i minimalny wzrost kosztów odsetkowych przy wysokiej dynamice depozytów. To dowodziło, że wzorem banków komercyjnych zdecydowały się na zwiększenie oprocentowania kredytów i zmniejszenie oprocentowania depozytów. Ponadto w dochodach odsetkowych coraz większego znaczenia nabierały zyski realizowane z innych źródeł niż kredyty dla sektora niefinansowego, a zatem odsetki uzyskane od banku zrzeszającego i z papierów wartościowych. W sumie marża odsetkowa banków spółdzielczych minimalnie wzrosła i nadal była znacznie wyższa niż w całym sektorze bankowym.

W zakresie innych dochodów banki spółdzielcze nie uzyskały już tak dobrych wyników. Dochody z prowizji nie uległy zmianie, a reszta się zmniejszyła. W rezultacie wskaźnik marży poza odsetkowej uległ dalszemu obniżeniu.

Pozytywnie należy ocenić poprawę wskaźników efektywności kosztowej. Wskaźnik kosztów działania do aktywów uległ wyraźnej poprawie mimo wzrostu kosztów pracowniczych w 2017 r. Gorzej wyglądał poziom odpisów z tytułu aktywów finansowych, które wzrosły aż o 31%. Było to zastanawiające w roku dobrej koniunktury gospodarczej, ale może także świadczyć o bardzo ostrożnym tworzeniu rezerw w 2016 r., gdy wyniki banków spółdzielczych były gorsze. Wysokie odpisy na rezerwy spowodowały, że zwiększył się poziom „wyzerwowania” należności zagrożonych w bankowości spółdzielczej.

Wskaźniki zwrotu z aktywów (0,55%) i z kapitałów (6,3%) ukształtowały się na niskim poziomie, znacznie niższym niż w całym sektorze bankowym. Trzeba jednak zaznaczyć, że w ostatnim roku uległy one pewnej poprawie, szczególnie wskaźnik ROE. Lepsza efektywność działania banków spółdzielczych cieszy, ale zbyt silnie zależała ona od wyniku odsetkowego, dodatkowo w dużym stopniu generowanym w operacjach innych niż kredyty dla sektora niefinansowego.

Podsumowując wyniki banków spółdzielczych zrealizowane w okresie dobrej koniunktury gospodarczej, trzeba stwierdzić, że nie był to rok przełomu dla tej części sektora. Wzrost akcji kredytowej napotykał na ograniczenia, często następował w obszarach o podwyższonym ryzyku braku terminowej spłaty kredytu. Trzeba jednak odnotować pozytywne wyniki rozwoju akcji kredytowej dla gospodarstw domowych.

Bankom spółdzielczym udało się uzyskać wzrost wyników, ale nastąpił on nie w tych obszarach, w których byłby najbardziej pożądany. Nie wzrosły dochody prowizyjne, zaś dochody odsetkowe w większym stopniu opierały się na rozwoju innych aktywów niż kredyty dla gospodarki i dla gospodarstw domowych. Przy poprawie wyników finansowych widać, jak pilne i potrzebne są zmiany w zasadach prowadzenia biznesu bankowości spółdzielczej, aby mogła tu nastąpić pozytywna zmiana wyników działania.