Wojciech Fułek

Publicysta muzyczny i dziennikarz, pisarz, scenarzysta, współautor telewizyjnych filmów dokumentalnych (m.in. o Czesławie Niemenie pt „Czy mnie jeszcze pamiętasz”), autor kilkunastu sztuk zrealizowanych przez Teatru Polskiego Radia, prowadzi program muzyczny w Radio Gdańsk (z Marcinem Jacobsonem), autor wielu książek i albumów (m.in. jedynej monografii Opery Leśnej w Sopocie i sopockiego mola oraz nagradzanej książki „Kurort w cieniu PRL-u”). Od 1990 r. – samorządowiec. W latach 1998-2010 pełnił funkcję wiceprezydenta Sopotu, aktualnie związany z Sopockim Towarzystwem Ubezpieczeniowym ERGO Hestia SA, pomysłodawca i organizator konkursu EKO HESTIA SPA (na najciekawsze działania proekologiczne polskich uzdrowisk) oraz projektu edukacyjnego dla uczniów pomorskich szkół – tzw. Małej Akademii Ubezpieczeń.

Opinie wyrażone w blogach są opiniami ich autorów i nie przedstawiają oficjalnego stanowiska wydawcy aleBank.pl.

Polskie uzdrowiska są eko!

Konkurs Eko Hestia Spa to wspólne przedsięwzięcie Grupy ERGO Hestia (jednocześnie fundatora nagrody głównej w konkursie) oraz Stowarzyszenia Gmin Uzdrowiskowych RP. W swoich głównych założeniach ma on promować najciekawsze projekty, pomysły i inwestycje o charakterze proekologicznym, mające wpływ na ochronę środowiska. Czytaj więcej...


Czułość i cisza

Kurt Tucholski, niemiecki pisarz i satyryk, uważany jest za jednego z największych publicystów Republiki Weimarskiej. Zmarł przedwcześnie (w wieku 45 lat) w roku 1935. W Polsce wciąż jest autorem prawie nieznanym, mimo, że spory wybór jego tekstów (w opracowaniu Antoniego Marianowicza) ukazał się u nas drukiem w roku 1955. Czytaj więcej...



Matka jak dziecko

Michał Zabłocki poetą był/jest. Kropka. Alina Janowska jest/była aktorką. Kropka. Ale jest też ona niewątpliwie współautorką ostatniej książki swojego syna. Zabłocki, postrzegany i rozpoznawalny głównie jako autor tekstów piosenek (śpiewają je m.in. Grzegorz Turnau czy Czesław Śpiewa), w swoich wierszach zdany jest jednak wyłącznie na siebie i sobie przypisanego czytelnika. A jego poezja, z jednej strony pozbawiona muzycznej frazy i melodii, z drugiej jednak – tylko zyskuje – nie tylko autorską niezależność i wolność. Czytaj więcej...



Ewangelicy w Sopocie

Ewangelikiem jest Adam Małysz (może to tłumaczyłoby trochę również jego liczne sportowe sukcesy, biorąc pod uwagę luterański etos codziennej, ciężkiej pracy „u podstaw”), do tego wyznania przyznaje się również były polski premier, Jerzy Buzek. A w moim rodzinnym mieście o jego ewangelickiej przeszłości świadczy do dziś nadmorska świątynia i siedziba biskupa. Czytaj więcej...


„Morze, nasze morze…”

Co jest głównym magnesem dla tych, którzy odwiedzają polskie nadmorskie miejscowości? Oczywiście znajdziecie tam również poszukiwaczy różnych - delikatnie mówiąc - ekscentrycznych i ekstremalnych doznań. Ale nie będzie chyba jednak żadnym odkryciem, że dla zdecydowanej większości tą główną atrakcją jest oczywiście samo morze i piaszczyste plaże. Czytaj więcej...


Sopockie co nieco – sąd sądem, prawo prawem…

Trafiła ostatnio do moich rąk ciekawa analiza prawna: „Uchwały Rady Miasta Sopotu na wokandzie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku”. Pro publico bono sporządził ją profesor Uniwersytetu Gdańskiego, dr hab. Grzegorz Wierczyński, sopocianin, wykładowca prawa. Przeanalizował on wyroki WSA, dotyczące uchwał sopockiej Rady od roku 2010, kiedy publikuje się je w wersji elektronicznej. Czytaj więcej...


Dekadencja

Schyłek XX wieku i przełom tysiącleci (jako data symboliczna i przełomowa) sprzyjał podsumowaniom, porównaniom, analizom i prognozom. Drugie tysiąclecie naszej ery - jak skrupulatnie policzyli analitycy – zapisało się w historii przerażającą wprost ilością wielkich kataklizmów i klęsk żywiołowych. Czytaj więcej...



Sopockie co nieco

Zawsze uważałem, że zawłaszczenie samorządu (zwłaszcza na jego najniższym szczeblu) przez partyjnych działaczy (obojętnie jakiej opcji) jest dla naszych małych ojczyzn wyjątkowe szkodliwe. Wiem, wiem, że „polityka nas przenika” i nie da się od niej uciec, ale czym innym są poglądy, sympatie i np. preferencje wyborcze poszczególnych włodarzy, a czym innym samorządowa codzienność i lokalny patriotyzm. A interes swojego miasta i jego mieszkańców zawsze dla każdego samorządowca powinien być na pierwszym planie. Czytaj więcej...


Hejt

„My to na niedobrej strategii, Panie, leżem…” – filozoficznie zakomunikował mi kiedyś pewien zaprzyjaźniony Kaszub i coraz bardziej z nim się zgadzam. „Wojny i klęski ciągle się po nas przetaczają jak jakiś walec historii”. Czy wyciągamy jakieś wnioski z własnej przeszłości, skoro historia wciąż odbija się nam czkawką? Czytaj więcej...


GOŁY (i wesoły)

Kiedy związana z Sopotem poetka i autorka licznych tekstów piosenek, Grażyna Orlińska pisała w zamierzchłej, „słusznie minionej” epoce dla Zbigniewa Wodeckiego tekst swojego wielkiego przeboju „Chałupy welcome to”, plaża dla nudystów (niezależnie od otoczki skandalu), stanowiła również pewien sezonowy przejaw buntu (reglamentowanego, ale zawsze) przeciwko polskiej zaściankowości i pruderii. Ale w końcu w tym przypadku pozbawienie się odzienia ograniczone było do określonego, dość wąskiego terytorium, w którym nagość znajdowała swoje uzasadnienie i właściwe miejsce. Czytaj więcej...



Nasz Monciak

Tym razem bohaterem mojego tekstu będzie najbardziej popularna i rozpoznawalna sopocka ulica, którą na pewno przemierzali wielokrotnie mieszkańcy kurortu i którą musi się przespacerować każdy turysta i gość. Bo też i sopocki Monciak to na pewno najsłynniejszy – obok zakopiańskich Krupówek - polski deptak. Ta ulica (jeszcze nie jako klasyczny deptak), była też jedną z najwcześniej wytyczonych w Sopocie, prowadząc od stacji kolejowej (utworzonej w roku 1870) do najważniejszych miejsc w kurorcie: Domu Zdrojowego, Zakładu Kąpielowego, mola, parków, plaży, licznych hoteli i pensjonatów. Czytaj więcej...


Demagogia

Przyszło mi kiedyś odpowiadać w jakiejś ankiecie na pytanie, czego najbardziej nie lubię w naszym życiu publicznym. Niewiele się namyślając, odpowiedziałem, że „demagogii i krzykaczy, którzy swoim hałaśliwym jazgotem zagłuszają wszystko i wszystkich wokół siebie”. Wyrzuciłem z siebie te stwierdzenia jak ze średniowiecznej katapulty, bez większej refleksji na ten temat. Dopiero później zacząłem się zastanawiać, czy rzeczywiście to demagogia jest tym, co najbardziej dokucza mi w naszej rzeczywistości? Czytaj więcej...


Piechotą do lata?

Sezon letni przed nami. Sopocka Marina znów zaczyna tętnić żeglarskim życiem, choć jest to raczej „pogoda dla bogatych”. Można się zastanawiać, czy ta wyjątkowo droga inwestycja przynosi dziś miastu jakiekolwiek wymierne profity czy też raczej generuje dodatkowe koszty, ale chciałbym przypomnieć, iż jednym z głównych argumentów za jej powstaniem była chęć stworzenia nie tylko dodatkowej atrakcji turystycznej, ale i pewnego zabezpieczenia głównej konstrukcji mola przed sztormowymi atakami. Na ile skuteczna okaże się to bariera dla morskiego żywiołu, okaże się zapewne dopiero po kilku latach. Poczekamy, zobaczymy… Czytaj więcej...


Co się stało z naszą klasą?

To pytanie, zadane przez Jacka Kaczmarskiego w jego, dość gorzkiej w wymowie, piosence, nigdy nie traci na aktualności. Losy moich przyjaciół ze szkolnej sopockiej ławki są – jak patrzę na to dziś z perspektywy czasu – dość typowe dla pokolenia, które dorastało na przełomie lat 60-tych i 70-tych. Emigracja pomarcowa, bezpowrotne zniknięcie z mojego życia kolegów z obco brzmiącymi nazwiskami (Wolf, Vorpahl), migracje zarobkowe za chlebem za ocean, wymuszony okolicznościami wybór wolności, bardziej lub mniej udane powroty, zawiłe losy osobiste. Złamane i bohaterskie życiorysy, klęski i sukcesy, alkohol i narkotyki, które złamały kilka kręgosłupów… Czytaj więcej...


Podróż do Sopotu

Marzenie Górskiej-Karpińskiej zawdzięczamy już monografię najsłynniejszego sopockiego hotelu. „Grand Hotel” to owoc wieloletnich poszukiwań oraz pasji autorki. Zaowocowała ona już dwiema kolejnymi edycjami najbardziej kompleksowej i niezwykle starannej rekonstrukcji dziejów tego legendarnego już miejsca. Jeśli dziś ktoś chce pisać o historii tego hotelu, nie może pominąć tego opracowania. Czytaj więcej...


Morza szum, ptaków śpiew, złota plaża pośród drzew”…

Nieśmiertelna „Historia jednej znajomości” spółki Krzysztof Klenczon (muzyka) i Jerzy Kossela (słowa) oraz narodzonych w Sopocie „Czerwonych Gitar” to jeden z największych polskich przebojów wszech czasów, często przypominamy też przez innych wykonawców. Z pewnością utrwala on jednocześnie – jak najbardziej zasłużenie - pewien mit sopockiej plaży. „Szum morza” to zresztą dość wygodny chwyt literacki (czasami nawet wytrych), powracający czasami w tekstach różnych autorów. Czytaj więcej...


X