Chcesz mieć mieszkanie, pracę i miejsce w żłobku dla dziecka? Zamieszkaj w Karlinie

Aktualności / Multimedia

O tym, jak gminy mogą skutecznie przyciągać przedsiębiorców - burmistrz Karlina, Waldemar Miśko. Rozmawia Robert Lidke.

Waldemar Miśko, burmistrz gminy Karlino: Dzisiaj rzadziej spotykamy się z pytaniem o infrastrukturę, bo to już powinien być standard, natomiast coraz więcej słyszymy pytanie: Czy ja znajdę pracowników w Pana w gminie? #WaldemarMiśko #Karlino

Robert Lidke, aleBank.pl: Panie burmistrzu, co Pan robi, żeby przyciągnąć do swojej gminy przedsiębiorców?

Waldemar Miśko, burmistrz Karlina: Okazuje się, że w dzisiejszych czasach nie jest najważniejszy plan zagospodarowania przestrzennego, infrastruktura techniczna – ona oczywiście też jest potrzebna i też jest ważna – ale dzisiaj największym problemem zaczynają być ludzie, ponieważ ich brak, brak konkretnie wykształconych i przygotowanych pracowników do pracy zarówno w tych firmach, które istnieją na terenie naszej gminy, ale też chodzi w nowych firmach, które mogą się zainstalować w naszej specjalnej strefie ekonomicznej. Mamy prawie 200 hektarów kompletnie uzbrojonych i przygotowanych dla firm terenów w dwóch strefach ekonomicznych.

Zobacz i posłuchaj rozmowy na naszym kanale aleBankTV na YouTube albo na końcu artykułu

Dzisiaj rzadziej spotykamy się z pytaniem o infrastrukturę, bo to już powinien być standard, natomiast coraz więcej słyszymy pytanie „Czy ja znajdę pracowników w Pana w gminie?”

Tak, to jest problem ludzi. W Polsce szlacheckiej był chłop przywiązany do ziemi, a teraz można wyjechać za granicę lub do innego miasta. Co Pan robi, żeby ludzie z Karwina nie wyjeżdżali – albo odwrotnie, żeby chcieli tam przyjeżdżać?

Staramy się stworzyć bardzo dobre warunki do życia – zarówno tego zawodowego, poprzez rozwój firm i przyciąganie nowych inwestorów, ale również dobre warunki do życia poza godzinami pracy. Pokazujemy pięć elementów, które są bardzo ważne dla życia i funkcjonowania każdego człowieka. Chcemy doprowadzić – i w przyszłym roku nam się to uda – do sytuacji, w której miejsce w żłobku i przedszkolu będzie czekało na rodzica i na dziecko. Dzisiaj w Polsce mamy sytuację odwrotną, szczególnie w dużych miastach jest to bardziej dotkliwe niż w mniejszych, ale w małych gminach tak naprawdę żłobków nie ma, nie funkcjonują. My mamy teraz 31 miejsc i zwiększamy tę liczbę do 100. Właśnie po to, żeby przyszli rodzice również mieli gwarancję, że jeżeli urodzi im się dziecko, to będą mieli zagwarantowane miejsce w przedszkolu i żłobku. To są pierwsze dwa elementy naszego programu.

Trzeci to szkolnictwo zawodowe. Kiedyś mieliśmy reformę, gdzie były ważne licea – dzisiaj wracamy do tego, co było kiedyś, czyli do szkół zawodowych. W 2013 roku, jako gmina przejęliśmy od powiatu prowadzenie szkoły zawodowej. Mamy klasy wielozawodowe. Od 1 września tego roku utworzyliśmy technikum o specjalności mechatronika. Ściśle współpracujemy z firmami lokalnymi, ale nie tylko, bo również zachęcamy przedsiębiorców spoza naszej gminy. Zwykle w Polsce to uczeń przychodząc do szkoły musi mieć załatwioną praktykę – u nas jest zupełnie odwrotnie: uczeń przychodzi do szkoły, ma pełną gamę zawodów, w których może się kształcić w klasach wielozawodowych, czy w przypadku technika-mechatronika w tym konkretnym zawodzie.

Mamy podpisane w przypadku tego technikum porozumienie z naszą największą firmą, która zatrudnia 700 osób – to jest firma Homanit produkująca materiały drewnopochodne MDF i HDF oraz Politechniką Koszalińską. Ściśle współpracujemy. Tam się odbywają praktyki, niektóre zajęcia się odbywają na Politechnice.

Czwarty element to są mieszkania komunalne. Od 5-6 lat budujemy co roku jeden budynek komunalny, ponad dwudziestolokalowy. W przyszłym roku chcemy zbudować dwa budynki na około 50 lokali. Jednym z warunków uzyskania tego mieszkania jest rekomendacja firmy. Budowaliśmy za czasów minionych mieszkania zakładowe – trochę do tego wracamy, tylko że gmina bierze na siebie ten obowiązek. Jeżeli firma zatrudnia osobę, może być to mieszkaniec gminy lub nie, i dostanie ona rekomendację, że firma potrzebuje tego pracownika, to ten pracownik ma pierwszeństwo w przydziale takiego mieszkania.

W przyszłym roku szykuje nam się duża inwestycja prywatna, czyli budowa fabryki mebli tapicerowanych – w pierwszej fazie 150 miejsc pracy, a docelowo 400 lub 500 – chcemy w ten sposób przyciągać nowych mieszkańców do Karlina.

Problem wyludniania się gmin wiejskich, czy wiejsko-miejskich i małych miasteczek jest powszechny. Chcemy u siebie temu zapobiegać i zmienić tę tendencję, żeby następował wzrost liczby mieszkańców Karlina zarówno poprzez przyrost naturalny, jak i poprzez imigrację ludzi z innych regionów kraju.

Jaki jest piąty element?

Piąty element to są nowe miejsca pracy. Co roku przybywa nam około 100 miejsc pracy w gminie – poprzez rozwój zarówno firm już istniejących, jak i przychodzących nowych. Natomiast wspomniany przeze mnie inwestor, który chce budować fabrykę mebli to już duże przedsięwzięcie i duża liczba pracowników. Było trudno go do końca przekonać, że warto w Karlinie zainwestować, bo jego podstawowe obawy są takie, że nie znajdzie on pracowników. Natomiast nasza oferta i zachęty, które mamy, czyli swoboda oddania dziecka do przedszkola czy do żłobka, ale i mieszkanie komunalne to są propozycje nie stosowane w wielu gminach w Polsce. W efekcie w wyniku tych działań firma ma pracowników, a my nowych mieszkańców.

Skąd Państwo biorą środki na tego typu inwestycje, czyli na przedszkola, czy na budynki komunalne? Czy to są fundusze europejskie, czy także fundusze zwrotne?

Głównie bazujemy na dotacjach i na tym się skupiamy bardzo mocno. Realizujemy bardzo dużo programów inwestycyjnych. Korzystamy przede wszystkim ze środków unijnych. Reszta to są środki własne albo zagwarantowane w budżecie nadwyżki operacyjne. Posiłkujemy się różnego rodzaju kredytami. Jeżeli chodzi o program mieszkaniowy to mamy również wsparcie naszej największej firmy w postaci każdorazowego grantu na każdy z budynków, który budujemy.