Duże podwyżki płac dla wojska i policji

Mój plan emerytalny / Nie tylko finanse

Zdjęcie ilustracyjne: Włochy, Rzym, Koloseum
fot. Fotolia

26 stycznia, a więc na trzydzieści sześć dni przed wyborami do parlamentu, które odbędą się już 4 marca, włoski rząd podniósł zarobki pracowników wojska i policji.

Minister spraw wewnętrznych Włoch Marco Minniti: Obowiązkiem Włoch jest stać u boku tych, którzy w tych latach z oddaniem i poświęceniem gwarantowali nam bezpieczeństwo

Członkom sił zbrojnych podniesiono wynagrodzenia średnio o 125 euro miesięcznie, a o 132 € członkom służb porządkowych. W sumie 450 tysiącom osób. Ponieważ to pierwsza podwyżka od dziewięciu lat, możliwa po podpisaniu nowego układu zbiorowego i zniesieniu blokady etatów, zobowiązano się również do wypłacenia wszystkim jednorazowego „wyrównania”, w wysokości 517 euro (wojsko) i 556 (policja).

Pieniądze za wierną służbę

Jak powiedziała minister administracji publicznej Marianna Madia, „chodzi przecież o ludzi, którzy każdego dnia zapewniają kontrolę, obronę i bezpieczeństwo nas wszystkich i naszego terytorium”.

Minister spraw wewnętrznych Marco Minniti dodał od siebie, że „obowiązkiem Włoch jest stać u boku tych, którzy w tych latach z oddaniem i poświęceniem gwarantowali nam bezpieczeństwo”. „Należało to wyrazić w sposób konkretny i tak uczyniliśmy”, dodał szef resortu spraw wewnętrznych, który należy do najpopularniejszych członków ustępującego centrolewicowego rządu premiera Paolo Gentiloniego.

Biorąca udział w konferencji prasowej, w czasie której ogłoszono wspomniane podwyżki minister obrony Roberta Pinotti podkreśliła, że „rząd postanowił szczególnie wynagrodzić pracowników sektora bezpieczeństwa, od których oczekiwaliśmy dużo, mam na myśli zarówno misje pokojowe zagranicą, jak i tych, którzy zaangażowani są w kraju w czasie rosnącego zagrożenia ze strony terroryzmu”. „Wydawało nam się, że na ich nadzwyczajną odpowiedź na nasze oczekiwania, należało im się także uznanie finansowe”, stwierdziła szefowa resortu obrony narodowej.

Podwyżki płac także dla sfery budżetowej

Minister Marianna Madia poinformowała przy okazji, że sytuacja finansowa państwa pozwala na to, aby zatroszczyć się i o innych pracowników budżetówki i zapowiedziała, że po policji i wojsku kolej przyjdzie na ponad milionową armię zatrudnionych w oświacie. Nie powiedziała jednak, kiedy to nastąpi. We włoskiej budżetówce pracuje trzy miliony trzysta tysięcy osób. Obserwatorzy podejrzewają, że nagła hojność państwa włoskiego ma związek ze zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi. A opinia publiczna nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości.