EBC zredukuje QE? Wątpliwe.

Komentarze ekspertów

Odebrany jako „jastrzębi” komunikat EBC oraz nadzieje na stworzenie koalicji rządowej w Niemczech po nocnych rozmowach w partii A. Merkel z SPD w Berlinie pchnęły euro w pobliże osiągniętych niedawno 3-letnich szczytów do euro. Pomógł także słabszy odczyt PPI z USA. W ślad za euro zyskiwał złoty. Dziś ważniejsze dane o amerykańskiej inflacji CPI. Spodziewamy się wyższego od prognoz odczytu i poprawy pozycji dolara.

Po zamieszaniu wywołanym w środę przez informację o tym, że Chińczycy zamierzają zmniejszyć zakupy amerykańskich obligacji (zdementowanej jako podana na bazie „błędnych źródeł”), po której eurodolar wzrósł przejściowo powyżej poziomu 1,20, wczorajsza publikacja sprawozdania z grudniowego posiedzenia EBC trwale wyniosła kurs ponad tę barierę. Takie zachowanie to efekt zamieszczenia w komunikacie (minutes) sformułowania o tym, że w gronie przedstawicieli Rady Zarządzającej EBC dominował pogląd, iż przekaz dotyczący nastawienia w polityce pieniężnej zostanie zmieniony na początku roku, jeśli gospodarka będzie dalej rosła, a inflacja zmierzała do celu. Zapis ten rynek zinterpretował jako zapowiedź gotowości do zmniejszenia skali programu QE przed jego planowanym zakończeniem we wrześniu br. Naszym zdaniem to niesłuszne podejście i do żadnego „taperingu” nie dojdzie. W marcu włoskie wybory i politycznie będzie gorąco. To osłabi optymistyczną wizję rozwoju gospodarki, a tym samym zahamuje oczekiwania na zmniejszenie akomodacyjności polityki pieniężnej EBC.

O takiej możliwości redukcji QE spekuluje się już od dawna. To głównie w wyniku zawężania się różnic (spread) w dochodowościach obligacji USA i Niemiec, co jest właśnie konsekwencją oczekiwań na wcześniejsze zakończenie skupowania aktywów przez EBC, od roku euro systematycznie zyskuje do dolara. W reakcji na wczorajszą publikację rentowności niemieckich Bundów wyraźnie wzrosły osiągając najwyższy poziom od lipca (10-latki 0,6 proc.). Przy osłabiających się znacznie wolniej papierach rządu USA (cena zachowuje się odwrotnie do rentowności), doszło do ponownego zawężenia spread’ów. Ku pomyślności euro. A także złotego, który niezmiennie zachowuje dodatnią korelację ze wspólną walutą (zyskiwał wczoraj najmocniej spośród walut EM).

Podtrzymaniu wyższej wyceny euro do dolara sprzyjały także informacje z USA. Ceny produkcji sprzedanej przemysłu (PPI) wyraźnie wyhamowały w grudniu wskazując na zmniejszenie presji kosztowej w gospodarce. Dziś publikacja znacznie ważniejszych z punktu widzenia decyzji Fed i zachowania rynkowych stóp procentowych danych o inflacji CPI. Marcowa podwyżka stóp w USA jest wysoce prawdopodobna; niemal pewna. Wyższa dynamika cen konsumpcyjnych może wygenerować nowy impuls dla wzrostu rentowności obligacji, co przy wyhamowaniu dynamiki spadku cen papierów z rdzenia Europy, postawi jednak dolara w lepszej pozycji wobec euro. Niższy odczyt przesunie amerykańską walutę na nowe, 3-letnie dołki do euro.

Damian Rosiński

Dom Maklerski AFS