Frankowicze: to będzie dobra końcówka roku dla kredytobiorców

Finanse osobiste

Coraz więcej frankowiczów jest w lepszej sytuacji, niż osoby, które brały złotówkowy kredyt hipoteczny.

Kurs franka wobec złotego utrzymuje się na poziomie 3,60 zł i jest najniższy od "czarnego czwartku".

Ostatnie tygodnie są dobre dla złotego, co wynika z korzystnej sytuacji na rynkach globalnych.

– Możemy cały czas mówić o dobrych nastrojach na globalnych giełdach, czy to w USA, czy to w Europie. W Europie Zachodniej może były one trochę bardziej chwiejne, cały czas jednak mówimy o indeksach w niektórych przypadkach blisko historycznych maksimów. To sprzyja zaangażowaniu inwestorów zagranicznych na rynkach wschodzących – tłumaczy dr Przemysław Kwiecień, główny ekonomista XTB.

Polskiej walucie sprzyja również dobra koniunktura gospodarcza w Europie.

Złoty na ogół dobrze kończy rok

Ta dobra passa powinna trwać, gdyż statystycznie końcówka roku jest dla złotego na ogół udana, dodaje ekspert.

– Grudzień jest zwykle miesiącem, gdy polska waluta się wzmacnia. Niewykluczone, że jeszcze trochę tego umocnienia przed nami – mówi dr Przemysław Kwiecień.

Kurs franka najniższy od „czarnego czwartku”

Kurs franka wobec złotego utrzymuje się na poziomie 3,60 zł i jest najniższy od “czarnego czwartku”, gdy bank centralny Szwajcarii przestał bronić swą walutę.

Frankowicze mają szanse na dalsze dobre wieści.

– Grudzień jest zwykle miesiącem, gdy polska waluta się wzmacnia – mówi dr Przemysław Kwiecień. – Po ponad dwóch latach jesteśmy o kilka groszy od kursu sprzed “czarnego czwartku” – dodaje.

Ujemne stopy procentowe w Szwajcarii

Warto również zwrócić uwagę na stopy procentowe w Polsce i Szwajcarii, zauważa dr Przemysław Kwiecień.

– W Polsce stopy procentowe są niskie, ale w Szwajcarii są ujemne. W tym okresie osoba mająca zadłużenie we frankach szwajcarskich jeszcze przed „czarnym czwartkiem” na dzień dzisiejszy jest w lepszej sytuacji niż osoba mająca analogiczny kredyt w złotych. To pokazuje, jak dużo wydarzyło się w tym okresie. Pokazuje, że ta nadmierna słabość złotego została w dużym stopniu usunięta – podkreśla ekspert.

Dobra końcówka roku rodzi zaś nadzieję, jak dodaje ekonomista, że złoty może jeszcze zyskać, a frank szwajcarski kosztować nawet w okolicach 3,50 zł.