Giełdy kryptowalut a KNF, czyli dlaczego należy dbać o compliance

Komentarze ekspertów / Technologie i innowacje

Łukasz Łyczko, PwC
Łukasz Łyczko, PwC

Ostatnie doniesienia prasowe dotyczące wpisania przez KNF dwóch polskich giełd kryptowalut na tzw. listę ostrzeżeń wywołały szereg dyskusji dotyczących oceny zgodności z prawem tego typu działalności. Warto zaznaczyć, że nie jest to pierwsza taka dyskusja na polskim rynku.

Łukasz Łyczko, radca prawny w kancelarii PwC Legal: Można postawić tezę, że gdyby giełdy kryptowalut zweryfikowały zgodność z prawem całości prowadzonej działalności i (jeżeli to potrzebne) uzyskały odpowiednie licencje (na usługi inne niż handel kryptowalutami), to nie zostałyby wpisane na listę ostrzeżeń KNF.

Jednym z gorących tematów ostatnich tygodni na polskim rynku finansowym było wpisanie przez KNF na tak zwaną listę ostrzeżeń dwóch działających w Polsce giełd kryptowalut. Wydarzenie to wywołało szereg dyskusji zarówno wśród prawników jak i uczestników rynku kryptowalut. W ramach tych dyskusji pojawiały się przede wszystkim pytania o to czy reakcja nadzoru jest odpowiednia, czy giełdy kryptowalut są dzisiaj w jakikolwiek sposób regulowane, a jeżeli nie, to czy nie powinno się to zmienić oraz czym tak naprawdę z prawnego punktu widzenia są kryptowaluty.

 Czy KNF nadzoruje kryptowaluty?

Odpowiedź na pytanie, czym z prawnego punktu widzenia jest dana kryptowaluta, zależeć powinna od analizy mechanizmu funkcjonowania każdej z nich. Niemniej jednak zaznaczyć trzeba, że zarówno organy europejskie, jak i KNF (strona internetowa KNF: uwazajnakryptowaluty.pl) pozwoliły sobie wskazać, że kryptowaluty nie są ani instrumentem finansowym, ani pieniądzem elektronicznym, a obsługa ich wymiany nie stanowi usługi płatniczej. Konkluzją przedstawioną przez KNF (także na wyżej wymienionej stronie) jest, że sam obrót wirtualnymi walutami nie narusza prawa polskiego. Można zatem wnioskować , że obrót kryptowalutami (także ten prowadzony usługowo) nie jest obecnie regulowany polskim prawem.

Lista ostrzeżeń

W związku z powyższym powstaje pytanie, dlaczego giełdy kryptowalut znalazły się na liście ostrzeżeń KNF. Na podstawie przepisów ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym listę ostrzeżeń należy traktować raczej jako formalne zestawienie zawiadomień o popełnieniu przestępstwa  złożonych do prokuratury a związanych z rynkiem finansowym. Oznacza to, że teoretycznie na tej liście może znaleźć się praktycznie każdy podmiot rynku finansowego, na którego zostanie złożone zawiadomienie o popełnieniu określonych w wyżej wymienionej ustawie przestępstw.

W przypadku giełd kryptowalut przestępstwem, którego dotyczy zawiadomienie jest czyn opisany w art. 150 ustawy o usługach płatniczych (prowadzenie działalności w zakresie usług płatniczych bez zezwolenia). Sugeruje to, że podmioty te podejrzewane są o łamanie prawa w związku z działalnością dotyczącą usług płatniczych – a nie samego handlu kryptowalutami.

 

To już było…

Najciekawszym w całej sprawie jest to, że w historii polskiego rynku finansowego można doszukać się analogicznych sytuacji. Warto wspomnieć przykład internetowych kantorów. Działalność polegająca na samej wymianie walut on-line nie podlegała regulacji. Niemniej jednak, wirtualna wymiana walut wiązała się nieodłącznie z koniecznością dostarczania klientom salda wymienianych przez nich kwot i transferu środków. Taka działalność mogłaby więc zostać potraktowana jak świadczenie usług płatniczych (dostarczanie rachunku płatniczego). W związku z powyższym polskie kantory internetowe przeszły przez proces licencyjny przed KNF i uzyskały licencję Krajowych Instytucji Płatniczych, unikając przy tym wpisu na listę ostrzeżeń KNF.

 Co by było gdyby?

Bardzo dużo uwagi poświęcano w ostatnim czasie na analizę tego, czy handel kryptowalutami jest regulowany. Jednocześnie okazało się, że kwestią, która wzbudziła wątpliwości nadzoru były świadczone wraz z handlem kryptowalut inne usługi (np. świadczenie usług płatniczych). Można więc postawić tezę, że gdyby giełdy kryptowalut zweryfikowały zgodność z prawem całości prowadzonej działalności i (jeżeli to potrzebne) uzyskały odpowiednie licencje (na usługi inne niż handel kryptowalutami), to nie zostałyby wpisane na listę ostrzeżeń KNF.

 

Warto być regulatory compliant

Powyższe przykłady pokazują, że prowadzenie działalności w innowacyjnym, nieregulowanym obszarze nie oznacza całkowitego zwolnienia z analizy zgodności z prawem pozostałej części działalności.

Przedsiębiorcy powinni pozostać szczególnie czujni w przypadku produktów związanych z obrotem środkami i danymi klientów, czy też przy wykorzystywaniu innowacyjnych instrumentów funkcjonalnie przypominających te znane z tradycyjnego rynku finansowego (np. ICO, karty do kryptowalut, opcje na kryptowaluty).

Każda innowacyjna działalność na rynku finansowym narażona jest na szczególną uwagę nadzorcy. Warto weryfikować regulacyjnie całość prowadzonej działalności i reagować odpowiednio przed działaniami nadzorczymi państwa. Pozwoli to uniknąć strat najtrudniejszych do nadrobienia na rynku finansowym – strat reputacyjnych.

Łukasz Łyczko, radca prawny w kancelarii PwC Legal