Hipoteki: Dostępność hamuje

Polecamy

Indeks Dostępności Kredytowej Open Finance i TVN CNBC zyskał w ciągu miesiąca 0,8 pkt, ale rośnie dużo wolniej niż jeszcze pół roku temu.

Obliczany każdego miesiąca przez Open Finance i TVN CNBC Indeks Dostępności Kredytowej (IDK), który obrazuje sytuację na rynku kredytów hipotecznych w złotych, wzrósł w listopadzie o 0,8 pkt (0,7 proc.) i wynosi 116,26 punktów. W skali roku (porównując do listopada 2010 r. wskaźnik zyskał 4,66 pkt (4,17 proc.).

Wskaźnik wyliczany jest na podstawie trzech parametrów rynkowych: średniej marży, maksymalnego możliwego LtV oraz zdolności kredytowej. Tym razem na zmianę indeksu wpłynęły spadek średniej rynkowej marży oraz wzrost zdolności kredytowej spowodowany m.in. wzrostem średniej pensji ogłaszanej przez Główny Urząd Statystyczny o 35 zł brutto (niecały 1 procent). W efekcie obliczana na potrzeby indeksu zdolność kredytowa rodziny 2+1 o zarobkach równych dwukrotności średniej pensji wzrosła z 439 tys. do 449 tys. złotych.

111208.hipoteki.01.550x

Od kilku miesięcy obserwujemy spadek dynamiki wzrostu notowań indeksu. Podczas gdy do wiosny 2011 r. rósł on o co najmniej 7-8 proc. w skali roku (rekordowy wzrost zanotowaliśmy w grudniu 20101 r. – o 10,18 proc.), od trzech miesięcy dynamika nie przekracza 5 procent.

111208.hipoteki.02.450x

Spowolnienie dynamiki wzrostu indeksu jest bez wątpienia skutkiem z jednej strony sytuacji na globalnych rynkach (banki bojąc się kryzysu nie chcą zbyt lekko udzielać kredytów), a z drugiej działań Komisji Nadzoru Finansowego – z końcem bieżącegon roku w życie wejdzie druga część nowej rekomendacji S, która ograniczy zdolność kredytową osób chcących zadłużyć się na więcej niż 25 lat.

Po stronie kredytów złotowych sytuacja nie jest jednak taka zła, bo KNF próbuje ograniczyć głównie dostęp do kredytów walutowych, banki skupiają się więc na kredytach w złotych. Na dodatek zmiany w programie Rodzina na Swoim znacznie obniżyły dostępność kredytów z dopłatami i dla większości klientów jedynym rozwiązaniem pozostaje zwykły kredyt w złotych. Kolenym argumentem za konkurencyjną walką banków na tym polu jest chęć “rozwodnienia” portfela kredytowego przez banki, które dotąd specjalizowały się w kredytach w walutach obcych.

Indeks Dostępności Kredytowej powstaje na podstawie uśrednionych ofert 11 banków z rynkowej czołówki pod względem sprzedaży kredytów. Na indeks nie wpływają oferty instytucji sprzedających niewielką liczbę kredytów, ale jeśli chodzi o parametry, znacznie odbiegające od rynkowych średnich. Na comiesięczny wynik indeksu wpływają trzy parametry: maksymalne możliwe LtV (stosunek kwoty kredytu do wartości zabezpieczającej go nieruchomości), bankowa marża oraz maksymalna zdolność kredytowa wyliczona dla rodziny zarabiającej dwukrotność średniej krajowej, podawanej co miesiąc przez Główny Urząd Statystyczny. IDK uwzględnia zatem zarówno podejście banków (maksymalne LtV i marża), jak i zmianę zarobków Polaków.

Marcin Krasoń, Open Finance