IKZE dają odczuwalną korzyść tu i teraz: Czy skłonią Polaków do oszczędzenia?

Finanse i gospodarka / Polecamy

Już 11 instytucji finansowych pozwala oszczędzać pieniądze na indywidualnych kontach zabezpieczenia emerytalnego (IKZE). Z nowym produktem w ofercie wystartowały właśnie pierwsze dwa banki: Deutsche Bank PBC oraz Kredyt Bank. Zadaniem IKZE jest zachęcić Polaków do odkładania dodatkowych funduszy na emeryturę. Korzyść? Wpłacane do nich pieniądze można odliczyć od rocznego PIT-u. Czy zadziała? Miejmy nadzieję, bo zdaniem ekonomistów państwowa emerytura będzie za kilkadziesiąt lat dla większości z nas przykrym zaskoczeniem.

Dostępne na rynku IKZE są coraz atrakcyjniejsze – zauważa Marcin Zienkiewicz z porównywarki finansowej Comperia.pl. – Propozycje, które pojawiły się w pierwszych dniach nowego roku, zawierały opłaty administracyjne, pobierane od każdej wpłaty na rachunek. To nie mogło zachęcić Polaków do oszczędzania na emeryturę. Jednak oferty z ostatnich kilku tygodni są zdecydowanie bardziej warte rozpatrzenia – dodaje.

IKE, IKZE – podatkowa zachęta do oszczędzania

Aby zachęcić obywateli do dobrowolnego oszczędzania w 2004 roku wprowadzono Indywidualne Konto Emerytalne (IKE). Jego posiadacz może wybrać, czy chce gromadzić pieniądze na lokacie bankowej, w papierach wartościowych zapisanych na rachunku maklerskim czy w jednostkach funduszy inwestycyjnych. Zyski, jakie przyniesie taka inwestycja, są zwolnione z 19-proc. podatku kapitałowego (tzw. podatku Belki). – To duża korzyść, ale problem w tym, że odczujemy ją dopiero po latach, gdy będziemy wypłacać emeryturę, dlatego trudno nazwać ją „doraźną” – mówi Dariusz Kazalski Dyrektor Departamentu Centrum Inwestycyjne Deutsche Bank PBC. – Pod tym względem IKZE mają dużą przewagę, bo pozwalają obniżyć bieżące koszty podatkowe.

IKZE, powołane do życia wiosną 2011 roku i właśnie wchodzące faktycznie na rynek, dają duży wybór co do formy oszczędzania i częstotliwości wpłat. Ulokowane na nich środki można odliczać od podstawy opodatkowania w danym rocznym rozliczeniu. To realne pieniądze, które dzięki oszczędzaniu na emeryturę zostaną w kieszeni Polaków. Czy to wystarczająco duże kwoty, aby zmobilizować przeciętnego kowalskiego do oszczędzania?

120311.roczne.limity.wplat.IKZE.01.792x315

Kwota, którą możemy wpłacać w ramach IKZE jest ograniczona, określana indywidualnie dla każdego oszczędzającego. Nie może przekroczyć 4 proc. podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie emerytalne. To oznacza, że w 2012 roku można wpłacić na IKZE nie więcej niż 4 030 zł 30 gr, czyli 335 zł miesięcznie. Kwota rocznej korzyści podatkowej może wynieść od kilkuset do prawie 1 300 złotych w przypadku osób, które zarabiają 10 tys. złotych brutto miesięcznie. Określony ustawowo limit wpłat na IKE, jest taki sam dla wszystkich oszczędzających i zmienia się każdego roku. W 2012 roku wynosi 10 578 zł, czyli 881 zł 50 gr miesięcznie. Wpłaty mogą być uiszczane jednorazowo, regularnie lub kilka razy w roku.

Czy Polacy myślą o emeryturze?

Największym problemem polskiego systemu emerytalnego jest bardzo słaby rozwój trzeciego filaru, czyli dobrowolnych oszczędności na emeryturę. Jak pokazują badania, Polacy w ogromnej większości ograniczają swoje zabezpieczenie emerytalne do opłacenia podstawowych składek. Tak bierną postawę zadeklarowało w najnowszym badaniu Deutsche Bank PBC, zrealizowanym przez Instytut Homo Homini, ok. 66 proc. respondentów. Tymczasem, już teraz tzw. stopa zastąpienia, czyli stosunek pierwszej wypłaconej przez ZUS emerytury, do ostatniej pensji wynosi zaledwie ok. 50 proc. Osoby, które teraz kończą karierę zawodową z dnia na dzień mają do dyspozycji znacznie mniej pieniędzy.

ZUS wypłaca emerytury z bieżących wpłat pracujących obywateli. Ponieważ społeczeństwo starzeje się, za kilkadziesiąt lat świadczenia będą jeszcze niższe. Z wyliczeń Departamentu Analiz Statystycznych Kancelarii Prezesa Rady Ministrów wynika, że w 2060 roku, gdy na emeryturę przejdą obecni dwudziestolatkowie, stopa zastąpienia wyniesie 30 proc. – To prognozy tworzone z 50-letnim wyprzedzeniem, biorąc pod uwagę zmiany demograficzne i dotychczasową niewydolność polskiego systemu ubezpieczeń społecznych. Nie można jednak wykluczyć, że za kilkadziesiąt lat wypłacane świadczenia będą jeszcze niższe – komentuje Dariusz Kazalski, ekspert Deutsche Bank PBC.

Jak pokazują badania, Polacy doskonale zdają sobie sprawę, że państwowa emerytura może nie wystarczyć im na dostatnie życie po zakończeniu pracy, ale pozostają bierni. Dwie trzecie z nas mimo trwającej od ponad roku debaty na temat zmian w systemie emerytalnym ogranicza swoje zabezpieczenie finansowe na starość do obowiązkowych składek – wynika z badania Deutsche Bank PBC zrealizowanego na początku tego roku. – Ludzie wykazują krótkowzroczność w podejmowaniu decyzji, w tym decyzji finansowych. Innymi słowy, koncentrują się przede wszystkim na „tu i teraz”, ignorując konsekwencje oddalone w czasie – tłumaczy dr hab. Tomasz Zaleśkiewicz, dziekan wrocławskiego wydziału Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej, badacz zachowań ekonomicznych, mechanizmów podejmowania decyzji finansowych i inwestowania.

Jeśli człowiek decyduje się regularnie odkładać pieniądze, z myślą o emeryturze, to pozytywne skutki takiej decyzji ujawnią się za wiele lat. W perspektywie krótkoterminowej dostrzegalne są wyłącznie skutki negatywne: ponoszenie regularnego kosztu finansowego, rezygnacja z zaspakajania niektórych bieżących potrzeb oraz konieczność poświęcenia wolnego czasu na analizowanie ofert i załatwianie formalności. Dlatego potrzebujemy doraźnej korzyści jako motywacji – tłumaczy dr Zaleśkiewicz. – Takim impulsem może być możliwość odliczenia oszczędności emerytalnych od corocznego PIT-u albo zwolnienie ich z podatku od zysków kapitałowych – mówi z kolei Dariusz Kazalski. Taki właśnie zamysł przyświecał twórcom IKZE.

Coraz lepsze oferty, coraz niższe opłaty

Jak wynika z zestawienia przygotowanego przez analityków porównywarki finansowej Comperia.pl, IKZE można założyć już w 11 instytucjach finansowych. Wpłacając oszczędności do IKZE, w zależności od instytucji oferującej tę formę oszczędzania, możemy zapłacić od 0 do 8 proc. prowizji, a za zarządzanie zgromadzonym w nim kapitałem od 0 do 4,5 proc.

120311.oferty.ikez.01.971x1280

Konkurowanie tylko prowizjami za zarządzanie w przypadku bardziej agresywnych form lokowania środków powinno stać się standardem – mówi Marcin Zienkiewicz. – W przypadku form bezpiecznych opłaty powinny być symboliczne lub nie powinno ich być wcale. I wkrótce zapewne takie oferty staną się standardem.

Najważniejsze – jak najszybciej zacząć oszczędzać

Ile można oszczędzić? Przeprowadziliśmy dwie symulacje na podstawie produktu db Emerytura oferowanego przez Deutsche Bank PBC. W pierwszej zakładamy, że klient nie dysponuje dużymi nadwyżkami (zarabia 3400 złotych brutto) i jest w stanie odłożyć 300 złotych miesięcznie. Sumę tę dzieli na trzy równe części, które wpłaca odpowiednio do: db Emerytura Start, db Emerytura IKE oraz db Emerytura IKZE. W tej ofercie kwoty wpłacane do IKE i IKZE zwolnione są z jakichkolwiek opłat. Kwota, która trafia na konto db Emerytura Start rocznie obciążona jest czteroprocentową opłatą za zarządzanie (pobieraną miesięcznie) oraz 10-złotową opłatą administracyjną (pobieraną miesięcznie). Odkładanie nawet tak niewielkiej sumy każdego miesiąca pozwoliłoby uzbierać w ciągu 10 lat 46 tys. złotych. przy założeniu, że średnioroczny zysk z kapitału inwestowanego w db Emeryturę Start wyniósłby 8 proc., natomiast część składki inwestowana w IKE i IKZE przyniesie 6 proc. zysku rocznie (przy wyborze opcji o stałym oprocentowaniu).

W drugiej symulacji założyliśmy, że klient maksymalnie wykorzystuje limity na IKE i IKZE oraz, że w ciągu kolejnych 10 lat są one stałe. Zarabiając ponad 10 tys. zł brutto może miesięcznie odłożyć 1 316 zł, z czego 100 zł wpłaca na konto db Emerytura Start, 881 zł na konto db Emerytura IKE oraz 335 zł na konto db Emerytura IKZE. W ten sposób, przy takich samych założeniach, co w pierwszej symulacji (8-proc. stopa zwrotu z db Emerytura Start, 6 proc. zysku z IKE i IKZE w skali roku), w ciągu 10 lat jest w stanie uzbierać ponad 213 tys. złotych.

W długookresowych inwestycjach dużo ważniejszy od odkładanej kwoty jest czas, w jakim rozłożone są oszczędności, możemy tu dodatkowo korzystać z efektu procentu składanego, czyli ponownego inwestowania naliczonego już zysku. Jak pokazuje poniższe wyliczenie, odkładając zaledwie 300 złotych miesięcznie przez 30 lat (zakładamy, że 100 zł w inwestowane w db Emerytura Start przyniesie 8 proc. zysku w skali roku, 200 zł lokowane w IKE i IKZE o stałym oprocentowaniu 6 proc. rocznie) będziemy w stanie zwiększyć swoją przyszłą, wypłacaną przez 10 lat, emeryturę o 2 181 zł miesięcznie. To ponad siedmiokrotnie więcej niż wpłacana składka. – Ulgi podatkowe mogą być dobrą motywacją do oszczędzania na emeryturę, jednak to nie ona są główną korzyścią – mówi Dariusz Kazalski z Deutsche Bank PBC. – Najważniejsze jest to, że oszczędzając systematycznie nawet drobne sumy przez 10, 20, 30 lat, możemy zgromadzić tak duży kapitał, że pozwoli na znaczne zwiększenie przyszłej emerytury – dodaje.

120311.symulacja.oszczedzania.na.emeryture.01.942x501

Nie ma wątpliwości, że państwowe systemy emerytalne przechodzą na całym świecie ciężką próbę. Dlatego tak ważne jest, by samodzielnie zadbać o swoją przyszłość – mówi Marcin Zienkiewicz, analityk Comperia.pl. – Im wcześniej podejmiemy decyzję o systematycznym oszczędzaniu, tym mniejszy wysiłek będziemy musieli w nie włożyć i tym lepsze efekty osiągniemy, co oznacza, że po zakończeniu kariery zawodowej, będziemy mogli sobie pozwolić na więcej – dodaje.

Źródło: Clear Communication Group sp. z o.o.