Między wizjonerem a księgowym, czyli polski lider biznesu

Aktualności

Czy menedżerowie polskich spółek giełdowych mają zadatki na prawdziwych przywódców? Na to kluczowe z punktu widzenia rozwoju rodzimego biznesu pytanie szukano odpowiedzi podczas tegorocznego Kongresu Patriotyzmu Gospodarczego.

W dyskusji moderowanej przez Macieja Gnyszkę, prezesa Towarzystw Biznesowych, uczestniczyli Jarosław Grzywiński, doradca zarządu Giełdy Papierów Wartościowych oraz mec. Przemysław Antas, założyciel Kancelarii Radców Prawnych i Doradców Podatkowych ANTAS. Uczestnicy panelu zwrócili uwagę między innymi na właściwe rozumienie pojęcia „silne przywództwo” we współczesnym świecie biznesu. Jarosław Grzywiński podkreślił, iż współczesny lider bynajmniej nie powinien być postrzegany jako absolutny monarcha w spółce, ponieważ takich instrumentów jak ład korporacyjny nie da się zastąpić w całości arbitralną decyzją nawet najgenialniejszego wizjonera. Tak zwany mikromanagement, czyli zarządzanie najdrobniejszymi procesami bezpośrednio przez zwierzchnika, jest z kolei instrumentem ewidentnie hamującym elastyczność i innowacyjność funkcjonowania firmy.

Jeśli nikt nie zauważa, że zarząd jest na urlopie to oznacza tylko, że firma jest dobrze prowadzona – dodał doradca zarządu GPW. Z drugiej jednak strony innowacyjności, a w konsekwencji również i silnej przewagi na rynku, nie da się osiągnąć jedynie przez realizację choćby i najdoskonalszych procedur. Wyrazisty przywódca potrzebny jest zarówno dla własnej załogi, jak i dla inwestorów, którzy dokonując zakupu akcji oczekują od przedsiębiorstwa czegoś więcej aniżeli tylko bezbłędnego zarządzania. – Rynek kapitałowy. na przykład w USA. to taki, na którym w pewnym stopniu sprzedaje się marzenia – zauważył Jarosław Grzywiński, dodając, iż na polskiej giełdzie ta tendencja nie jest jeszcze zauważalna w takim stopniu, jak na rynkach najsilniej rozwiniętych państw. Charyzma lidera musi przy tym być równoważona przez jego autentyczne i długofalowe zaangażowanie w działalność spółki. – Lider w połączeniu z trwałymi fundamentami to klucz do sukcesu – nadmienił doradca GPW.

Wysokie standardy etyczne to, obok wykrystalizowanej wizji rozwoju spółki, jedna z najistotniejszych cech dobrego lidera. I nie chodzi tu tylko o uczciwość w prowadzeniu biznesu. Mec. Przemysław Antas przypomniał, iż nierzetelne zachowania w życiu codziennym, jak choćby unikanie spłaty długów czy przysłowiowe parkowanie na przejściu dla pieszych, świadczą o skłonności do niesolidności również w innych obszarach, a przejawem może być na przykład fałszowanie bilansów spółki. – Nie wierzę w to, że są dwie etyki – prywatna i publiczna. Dodajmy, że tam, gdzie są duże pieniądze pojawiają się także i ogromne pokusy – wskazał. Tymczasem na rynku kapitałowym element zaufania ma znaczenie absolutnie kluczowe. Takie czynniki, jak ład korporacyjny czy kodeksy dobrych praktyk są oczywiście ważne, jednak nie należy zapominać, iż jednym z ich celów jest właśnie zwiększenie poziomu zaufania inwestora.

Czy można mówić o pewnym specyficznym polskim stylu zarządzania? Jarosław Grzywiński podkreślił, że Polacy są narodem skłonnym do innowacji i niestandardowego rozwiązywania problemów, jednak o polskiej szkole zarządzania trudno mówić. – Do niedawna polskim odpowiednikiem słowa innowacja było hasło „Polak potrafi”. Dziś, w roku 2017 mamy bardziej profesjonalne zarządzanie– dodał doradca zarządu GPW. Przemysław Antas przypomniał z kolei, że sukces polskich przedsiębiorstw okupiony jest z reguły ciężką pracą i wyrzeczeniami całych rodzin, które rezygnują z wielu dóbr, by rodzinna firma mogła funkcjonować i rozwijać się. – W dalszym ciągu mamy zbyt dużą skłonność do mikromanagementu – dodał.

Karol Jerzy Mórawski