Nie da się obniżyć emerytur parlamentarzystom… we Włoszech

Gospodarka

Moneta euro z flagą Włoch
Fot. Pixabay.com

Kryzys rządowy we Włoszech może oznaczać wzrost stawek VAT i wycofanie się z wielu obietnic wyborczych- pisze z Rzymu Marek Lehnert

#MarekLehnert: Dotychczasowe wpłaty parlamentarzystów na fundusz emerytalny były opodatkowane. Zmniejszenie świadczeń emerytalnych wymagałoby zwrotu beneficjentom wpłaconych wcześniej pieniędzy czyli 150 milionów euro #Włochy

Na pytanie, ile osób pracuje w Watykanie, Jan XXIII, papież w latach 1958-1963, bez wahania odpowiedział: połowa!

Nie wiemy, jak wiele osób zatrudnionych było wtedy za Spiżową Bramką (dziś blisko pięć tysięcy), nie możemy jednak pozwolić sobie na to, aby podważać wiarygodność słów papieża, który w 2000 roku został ogłoszony błogosławionym, a cztery lata później świętym (wraz z Janem Pawłem II).

Wzrośnie VAT?  – parlament ma czas do końca maja

W każdym razie wygląda na to, że nigdzie nie było i nie ma większego nieróbstwa, aniżeli w obecnym włoskim parlamencie osiemnastej kadencji.

630 deputowanych i 315 senatorów wybranych 4 marca tego roku rozpoczęło działalność 23 dnia tego samego miesiąca. Po czym większość zabrała się za próżnowanie. Zdecydowana większość. Dokładnie 878. Od sumy wszystkich parlamentarzystów, których jest  945, należy bowiem odjąć 67 (40 deputowanych i 27 senatorów). Są to członkowie utworzonych w obu izbach „specjalnych komisji do analizy inicjatyw legislacyjnych rządu”. Każda komisja odbyła już sześć posiedzeń, które nie trwały zbyt długo, ponieważ mimo iż upłynęły już ponad dwa miesiące od wyborów – Włochy nadal nie mają rządu.

Swoją uwagę komisarze skupili na projekcie dokumentu planowania gospodarczego i finansowego, który powinien zostać przyjęty do końca maja tego roku. Jeśli to nie nastąpi, automatycznie o dwa procent wzroście we Włoszech VAT. Sprawa jest więc poważna. Członkowie obu parlamentarnych komisji niczego jednak nie będą w stanie przyspieszyć i podobnie jak pozostałych 878 ich kolegów oraz sześćdziesiąt milionów Włochów będą patrzeć, jak od pierwszego stycznia przyszłego roku wszystko we Włoszech zdrożeje.

Kredyt dla posła na 1 procent na 20 lat

Mimo zastoju w parlamencie wszyscy jego członkowie w połowie kwietnia otrzymali pierwszą pensję. Znaleźli na swoich kontach okrągłą sumę trzynastu tysięcy euro. Kto posiadał własne oszczędności mógł już wcześniej, a dokładnie 24 marca, w oddziale banku na terenie parlamentu, załatwić sobie kredyt mieszkaniowy na niezwykle korzystnych warunkach. To znaczy na dwadzieścia lat na jeden procent (czyli o połowę mniej niż „na mieście”). Przywilej ten został ujawniony przez jedną z gazet, która podkreśliła, że nawet gdyby parlament został rozwiązany następnego dnia, a zaciągający kredyt nie mieli już nigdy do niego powrócić, warunki te nie uległyby zmianie.

Nie obniżą emerytur deputowanym i senatorom

Tymczasem nowo przybyli, na czele z parlamentarzystami Ruchu 5 Gwiazd komika Beppe Grillo, podjęli próbę realizacji jednej ze swych sztandarowych obietnic wyborczych, która dotyczyła nie zmniejszenia pensji senatorów i deputowanych, lecz emerytur tych, którzy piastowali te urzędy w przeszłości. Na tych cięciach spodziewano się zaoszczędzić trzydzieści milionów euro.

Okazało się jednak, że dotychczasowe wpłaty parlamentarzystów na swój fundusz emerytalny były opodatkowane. Zmniejszenie świadczeń emerytalnych wymagałoby zwrotu beneficjentom wpłaconych wcześniej pieniędzy. Byłaby to suma 150 milionów euro, a jej zwrot oznaczałby bankructwo włoskiego parlamentu. Inicjatywa, która miała zjednać parlamentarzystom sympatie wyborców, obróciłaby się więc przeciwko tym ostatnim, ponieważ pieniądze te należałoby wziąć ze skarbu państwa, czyli z kieszeni obywateli. Najpewniej więc nie dojdzie do realizacji inicjatywy, zapowiadanej jako historyczny przełom w relacjach pomiędzy obywatelami i parlamentem.