Noblesse oblige?

Blogi / Wojciech Fułek

Z tematyką uzdrowiskową – na różnych polach – zmagam się praktycznie od chwili, kiedy Sopot starał się w drugiej połowie lat 90-tych o przywrócenie miastu oficjalnego statusu uzdrowiska, usankcjonowanego decyzją Ministra Zdrowia. Doszło do tego dzięki strategicznej decyzji ówczesnego Prezydenta Sopotu, Jana Kozłowskiego o uruchomieniu źródła solanki, które odkryto tu w latach 70-tych, ale od tego czasu nie było chęci, pieniędzy czy też wystarczającej determinacji, aby tą naturalną premię jakoś skutecznie wykorzystać do rozwoju usług leczniczych i rehabilitacyjnych. I całe szczęście, bo gdyby nie ten uzdrowiskowy status, narzucający znaczne ograniczenia administracyjne, przyrodnicze i i inwestycyjne, jestem niemal przekonany, że miasto rozwijało by się w zupełnie innym kierunku. Sopot i tak nie jest (i nigdy nie będzie) klasycznym uzdrowiskiem w stylu Ciechocinka, Nałęczowa czy Krynicy. Niemniej ustawowe obostrzenia i restrykcje – póki co - skutecznie powstrzymują nieuniknione zapędy deweloperów zwłaszcza w nadmorskiej strefie uzdrowiskowej.

Pod hasłem „Polskie eko-uzdrowiska” miałem przyjemność prowadzić ostatnio w Sopocie debatę z naukowcami i ekspertami  od ochrony środowiska i zrównoważonego rozwoju. Zorganizowali ją wspólnie Sopockie Towarzystwo Ubezpieczeń  ERGO Hestia oraz Stowarzyszenie Gmin Uzdrowiskowych RP – w ramach cyklu spotkań pt „Powiększenie”, w ramach którego poruszane będą różne zagadnienia, związane ze społeczną odpowiedzialnością biznesu. Pomysłodawcom zależy na stworzeniu platformy wymiany doświadczeń z autorytetami, praktyki oraz ekspertami z różnych branż i dziedzin.   Pierwsze ze spotkań dotyczyło w całości spraw związanych z ochroną środowiska naturalnego i stanowiło jednocześnie podsumowanie doświadczeń dwóch kolejnych edycji jedynego polskiego konkursu, skierowanego do polskich uzdrowisk – „Eko Hestia Spa”, który z założenia ma promować najciekawsze, inspirujące  pro-ekologiczne inwestycje i projekty edukacyjne. Niebagatelna kwota głównej nagrody – 100.000 zł może być zresztą przez kolejnych laureatów wykorzystana wyłącznie na kolejne tego samego typu przedsięwzięcia, związane z ochroną środowiska.

Gospodarzem inauguracyjnego spotkania była Małgorzata Makulska, Wiceprezes Grupy ERGO Hestia, która powiedziała  m.in.: „lokalizacja naszej głównej siedziby w sopockim uzdrowisku zobowiązuje nas do specjalnej troski  o zrównoważony rozwój. Chcemy naszymi działaniami i dobrymi przykładami zainspirować innych do ekologicznego myślenia i działania. A konkurs Eko Hestia Spa, nagradzający niebagatelną kwotą 100.000 zł najbardziej aktywne polskie uzdrowiska w zakresie ochrony środowiska jest jedną z  dróg do tego celu.”

Wśród zaproszonych gości znaleźli się przedstawiciele polskich uzdrowisk, m.in. burmistrz Uniejowa – najmłodszego polskiego uzdrowiska, które jest laureatem I edycji  konkursu, burmistrz Buska Zdroju  (to  tegorocznym laureat),  samorządowcy z Sopotu, Polanicy Zdroju, Ciechocinka i Ustki.  W sympozjum brali również udział naukowcy,  (m.in. z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie Uniwersytetu Przyrodniczego z Lublina, Uniwersytetu Gdańskiego, związani z tematyką ochrony środowiska, członkowie Komisji Konkursowej Eko Hestia Spa oraz prof. Waldemar Krupa, Prezes Izby Gospodarczej Uzdrowiska Polskie .

Wnioski z debaty, którą prowadziłem, są jednoznaczne: inwestujmy w ekologiczne rozwiązania, czystą energię (np .w  Uniejowie pochodzi ona niemal wyłącznie ze źródeł geotermalnych) oraz szeroko rozumianą  ochronę środowiska i zrównoważony rozwój, bo to inwestycje nie tylko w nasze najbliższe otoczenie, ale również w  zdrowie – swoje i najbliższych.    

Wojciech Fułek