Obrót bezgotówkowy: równouprawnienie, nie dominacja

Gospodarka / Wydarzenia

Upowszechnianie wygodnych i szybkich form płatności bezgotówkowych nie przez wszystkich Polaków odbierane jest pozytywnie, Jak to zwykle bywa w przypadku rewolucji technologicznych, nie brakuje opinii, jakoby rozpowszechnienie płatności kartowych i mobilnych miało prowadzić do całkowitego wyeliminowania tradycyjnej formy zapłaty.

- Celem działań promującym obrót bezgotówkowy jest doprowadzenie do równouprawnienia różnych form płatności dostępnych na rynku, a nie doprowadzenie do dominacji którejkolwiek z nich – uspokaja sceptyków dr Mieczysław Groszek, prezes Fundacji Polska Bezgotówkowa.

Celem działań promującym obrót bezgotówkowy jest doprowadzenie do równouprawnienia różnych form płatności dostępnych na rynku, a nie doprowadzenie do dominacji którejkolwiek z nich – uspokaja sceptyków dr Mieczysław Groszek, prezes Fundacji Polska Bezgotówkowa.

Wątek negatywnych reakcji niektórych Polaków na transformację cyfrową w obszarze płatności pojawił się podczas tegorocznej, szóstej już edycji Cashless Congress. Dr Groszek przypomniał, że w obecnych warunkach mamy do czynienia z istotna asymetrią, i to bynajmniej nie na korzyść obrotu bezgotówkowego. Na polskim rynku płatności bezgotówkowe stanowią zaledwie 25 do 30 proc. całego obrotu, a więc to raczej posiadacze kart czy aplikacji mobilnych mogą mieć poważne kłopoty z dokonaniem zapłaty w wielu punktach handlowych czy usługowych. W takiej sytuacji niepokoje odnośnie przyszłości papierowego pieniądza są całkiem nieuzasadnione.

Konsekwencją upowszechniania się tych ze wszech miar bezpodstawnych obaw może być natomiast kreowanie fałszywego wizerunku dokonujących się w skali globalnej zmian, co w dalszej konsekwencji wpłynąć może na spowolnienie i tak nieuniknionej transformacji cyfrowej polskiego rynku płatności. – Chcemy równouprawnienia nowoczesnych form płatności, nie ich dominacji czy wręcz wyeliminowania gotówki z rynku – podkreślił prezes Fundacji Polska Bezgotówkowa. W tym właśnie kierunku zmierzają działania Fundacji, która realizuje ambitny plan upowszechniania terminali płatniczych wśród polskich mikroprzedsiębiorców działających w sektorze handlu detalicznego i usług.

Dr Groszek podkreślił, że warunkiem dotarcia do tej grupy potencjalnych akceptantów jest nie tylko zaoferowanie odpowiednich urządzeń, ale również uświadomienie korzyści płynących z możliwości przyjmowania zapłaty w formie elektronicznej. – Konieczna jest edukacja połączona z marketingiem – zauważył. Szczególnym wsparciem w tych działaniach mogą być nowoczesne rozwiązania pozwalające na wykorzystanie smartfona w celu akceptacji płatności. Zakup standardowego terminala może bowiem być dla małej firmy problemem nie tylko z uwagi na duże koszty, ale i przyzwyczajenia samego przedsiębiorcy. Zapewnienie tej samej funkcji w postaci aplikacji mobilnej czy prostej nakładki na telefon może okazać się opcją bardziej akceptowalną dla wielu najdrobniejszych biznesów. Ważnym elementem promowania nowych form płatności jest też ich upowszechnianie w urzędach szczebla centralnego i samorządowego, tak, by petenci nie byli zmuszeni do korzystania z bankomatów.

Karol Jerzy Mórawski