Przedsiębiorczość jako styl: Zawód czy powołanie?

NBS 2016/10

Są rzeczy, które dla każdego podejmującego działalność gospodarczą są niezmiernie ważne i powinien je dobrze poznać, nie ma jednak potrzeby, aby przedstawiać je jako bardzo trudne. Można je wytłumaczyć za pomocą prostego schematu i kilku matematycznych działań na małej karteczce papieru. Odsyłanie zainteresowanych przedsiębiorczością do grubych i napisanych trudnym językiem książek jest pozbawione sensu.

Jerzy Cichowicz

nbs.2016.10.foto.063.a.267xJerzy Cichowicz

Niestrudzony poszukiwacz piękna oraz innowacyjnych bohaterów naszych czasów. Na co dzień prezes zarządu Kalokagathia Sp. z o.o. oraz ekspert Centrum Prawa Bankowego i Informacji. Od 2010 r. współpracownik „Miesięcznika Finansowego BANK” oraz portalu www.aleBank.pl, a od 2015 r. także „Diners Club Magazine” i „Pieniądze & Inwestycje”.

 

Podejmujący działalność gospodarczą zazwyczaj nie wiedzą, co jest ważne i o czym powinni wiedzieć na początkowym etapie swojej nowej roli. Definicje samej przedsiębiorczości są nieprecyzyjne i pozostawiają dużo miejsca na najprzeróżniejsze interpretacje. Dla potrzeb tego cyklu będziemy ją identyfikować jako postawę życiową, którą przejawiamy w celu zaspokojenia potrzeb własnych lub innych ludzi. Wyjaśnię w tym cyklu, jak z przedsiębiorczej postawy uczynić styl życia i jak uniknąć najgroźniejszych błędów. Rozpoczniemy od prezentacji kilku mitów związanych z przedsiębiorczością. Działając pod ich wpływem, marnujemy swój czas, energię i pieniądze.

Szkodliwe mity związane z przedsiębiorczością

MIT PIERWSZY: „Przedsiębiorcą trzeba się urodzić”

Podobnie jak gry na instrumencie, przedsiębiorczości można się nauczyć. Ale w obu tych dziedzinach uwaga koncentruje się na jednostkach genialnych lub przynajmniej wybitnie uzdolnionych. Godzimy się z tym, że nie zostaliśmy obdarzeni wybitnym talentem w jakiejś artystycznej dziedzinie, zazwyczaj nie wiedząc tego na pewno. Prawie nikt tego nie sprawdza, a okoliczności, w jakich żyjemy, zwykle nie dają okazji ku temu, aby taki talent sam się objawił. Podobnie jest z przedsiębiorczością. Jeżeli ktoś urodził się i wychował w rodzinie, która od pokoleń zajmuje się jakimś rodzajem działalności gospodarczej, to ewentualne talenty w tej dziedzinie mają szansę ujawnić się znacznie wcześniej. Podobnie jest z dziećmi wybitnych artystów i sportowców. Ale tak jak umiejętność gry na instrumencie, śpiew w chórze lub uprawianie sportu stanowią wartość samą w sobie, tak i przedsiębiorczość może wzbogacać nasze życie. We wszystkich dziedzinach naszej aktywności mamy do czynienia z olbrzymią rozpiętością osiąganych rezultatów. Jest ona motywacją i warunkiem naszego samodoskonalenia się i rozwoju. Dlatego nie bójmy się podejmować działalności gospodarczej. To doświadczenie wyjątkowe, które dostarcza unikalnej wiedzy i satysfakcjonujących dochodów.

nbs.2016.10.foto.063.b.400xDiego Rivera (Diego María de la Concepción Juan Nepomuceno Estanislao de la Rivera y Barrientos Acosta y Rodríguez), 1932, mural znajdujący się na północnej ścianie Detroit Institute of Arts (fragment).

MIT DRUGI: „Pieniądze są niepotrzebne, wystarczy dobry pomysł”

Przedsiębiorczość to postawa, to styl życia, a nie zawód. Dlatego pieniądze nie są jedynym celem działalności gospodarczej. Nie mogą być także jedynym miernikiem jej efektywności. Ale w każdej formie przedsiębiorczej aktywności pieniądze odgrywają ważną rolę. Dla nowo utworzonego przedsiębiorstwa stanowią siłę napędową jego działalności. Gdy firma już działa, są niezbędne do tworzenia nowych miejsc pracy i realizacji projektów, w których zapłata następuje dopiero po ich realizacji. Przy dużych i skomplikowanych projektach stosuje się różne sposoby gwarancji. Mogą one dotyczyć np. dostawy zamówionych towarów lub rzetelnego wykonania umowy. W takich przypadkach musimy dysponować gotówką na ich opłacenie lub odpowiednią wiarygodnością w banku, aby udzielił nam takiej gwarancji

Osobnego komentarza wymaga start-up. Potocznie uważa się, że jest to formacja kilku młodych ludzi z dobrym pomysłem, ale bez struktury organizacyjnej, wyraźnego podziału ról i przede wszystkim bez kapitałów na realizację wspomnianego pomysłu. Ale jeżeli nie zostaje on jako pomysł sprzedany dużej firmie, to dla dalszego funkcjonowania i realizacji pomysłu potrzebne są pieniądze. Jest to zjawisko na tyle ważne, że poświęcimy na nie osobny odcinek cyklu.

MIT TRZECI: „Co z tego, że mam dobry pomysł, skoro nie mam kapitałów”

nbs.2016.10.foto.064.a.400xIlya Repin, Burłacy na Wołdze, 1873, olej na płótnie.

Dla każdego przedsiębiorcy bardzo ważne jest stałe poszukiwanie okazji rynkowych, nisz lub specyficznego układu sił na rynku, które mógłby wykorzystać i tym samym pomnożyć majątek. Brak kapitałów na uruchomienie produkcji jakiegoś rewolucyjnego wyrobu to dość częsty powód do narzekań. Na tym etapie budowy nowego przedsiębiorstwa oferta banków jest skromna i dotyczy produktów niezwiązanych z ryzykiem kredytowym. W praktyce okazuje się, że nawet duże projekty są realizowane z wykorzystaniem finansowania społecznego lub przez tzw. aniołów biznesu. Do poszukiwania tego rodzaju finansowania służą specjalistyczne portale internetowe (słynny już www.kickstarter.com czy też polskie, których obszerny wykaz znajduje się na Portalu Innowacji pod adresem: www.pi.gov.pl). Jeżeli nie uzyskamy finansowania, to przynajmniej zweryfikujemy swój pomysł. Nowe technologie informatyczne, szczególnie związane z przetwarzaniem obrazu, symulacją skomplikowanych procesów i ich wizualizacją, a także drukarki 3D pozwalają tanio opracować model lub prototyp dla dużego producenta. Nieodwracalnie przechodzą do historii tradycyjne fabryki z ich kosztownymi liniami produkcyjnymi i montażowymi.

Cykl artykułów pod wspólnym tytułem „Przedsiębiorczość
jako styl” ma stanowić pomocny materiał dla osób zaczynających
działalność gospodarczą. Ma stanowić także źródło
inspiracji dla osób już prowadzących działalność gospodarczą
oraz ich doradców ze strony banku.

MIT CZWARTY: „Tyle lat zarządzałem u kogoś, to teraz stworzę własną firmę”

Taka spontaniczna lub wymuszona przez pracodawcę odmiana naszej dalszej drogi życiowej powinna być starannie przemyślana i zaplanowana. W ramach własnej przedsiębiorczości możemy komercyjnie wykorzystywać własną pracę, wiedzę i umiejętności oraz nawiązane już wcześniej kontakty. To oczywisty i dobry pomysł, ale wiążą się z nim istotne ograniczenia:

  • Profesjonalne i pełne obiektywnych sukcesów zarządzanie działem międzynarodowej korporacji czy przedsiębiorstwem nie kształtuje w nas umiejętności niezbędnych do zarządzania własną firmą. W dużych organizacjach podział ról zapewnia nam możliwość koncentrowania się dokładnie na tym, co robimy najlepiej. Prowadzenie przedsiębiorstwa, nawet najmniejszego, wymaga zupełnie innych umiejętności niż te, które pozwalały nam świetnie funkcjonować w korporacyjnym otoczeniu. Nie przeceniajmy zatem swoich umiejętności zarządczych w nowych okolicznościach.
  • Umiejętność wykonywania jakiegoś określonego zawodu, np. kierowcy lub szewca, predysponuje nas do pracy na określonym stanowisku pracy. Prowadzenie firmy transportowej, fabryki obuwia lub sieci salonów obuwniczych wymaga innej wiedzy, umiejętności i co tu ukrywać – talentów. Zaczynając od osobiście prowadzonej działalności gospodarczej, warto zacząć od aktywności związanej z naszym wyuczonym zawodem. Budując przedsiębiorstwo, będziemy kupować brakujące kompetencje lub rozszerzać własne możliwości poprzez tworzenie miejsc pracy i zatrudnianie pracowników lub umowy kooperacyjne z innymi przedsiębiorcami. Należy to robić w tempie adekwatnym do możliwości i potrzeb przedsiębiorstwa.
  • Rola przedsiębiorcy jest zazwyczaj przez nich samych przeceniana. Koncentracja na sobie samym, a nie na istocie podejmowanej działalności gospodarczej, jest błędem i wynika z nabytych przyzwyczajeń. Jeżeli mamy pomysł na swój własny biznes, to musimy rozumieć, jak działa i nauczyć się mówić o nim językiem korzyści. Wielu przedsiębiorców zachowuje się tak jak panny na wydaniu, zabiegając o swój wizerunek oraz atrybuty rynkowego sukcesu. Eleganckie i przestronne biuro, sprzęt komputerowy, kserokopiarka, profesjonalny sekretariat, szkolenia, katalogi, a nawet pracownicy – to często wydatki zbędne w początkowej fazie naszego gospodarczego przedsięwzięcia. Nieuzasadnione realnymi potrzebami wydatki mogą stać się z czasem finansowym ciężarem dla naszej działalności, a my upodobnimy się do „burłaków ciągnących z mozołem barkę pełną zbędnych kosztów”.
  • Działalność gospodarcza powinna opierać się na zorganizowanym i systematycznym tworzeniu wartości dla klientów. Oznacza to, że nasz pomysł na działalność gospodarczą nie może opierać się na okazji, jednym sprytnym posunięciu, jednym dużym zleceniu. Zadajmy sobie pytanie: Jakie jest prawdopodobieństwo, że będziemy zdolni pozyskiwać podobne zlecenia w przyszłości? Jak często? Od kogo?

MIT PIĄTY: „Z mojej własnej firmy nikt mnie nie zwolni”

To mit oparty na przekonaniu, że będąc właścicielem przedsiębiorstwa, którym może być zarówno osobiście prowadzona działalność gospodarcza pod własną marką, jak również duża spółka akcyjna, możemy decydować o obsadzie wszystkich stanowisk. Ale pamiętajmy, że zwolnić nas może klient, jeżeli będziemy dostarczać produkty i usługi, których nikt nie potrzebuje. Zwolnić nas może także rynek, jeżeli będziemy oferować produkty i usługi gorsze od konkurencyjnych. To najgorszy rodzaj zwolnienia, ponieważ pozbawiony jest jakichkolwiek osłon socjalnych.

Podstawowe pytaniaZnajomość opisanych mitów zapobiegnie marnotrawstwu naszego czasu, energii i pieniędzy – wszakże pod warunkiem, że odpowiemy sobie na kilka pytań. Pozwalają one skoncentrować naszą uwagę na najważniejszych sprawach związanych z prowadzoną lub planowaną działalnością gospodarczą i wykorzystać przestrogi, jakich nie szczędziłem przy opisie mitów.DLACZEGO?Dlaczego postanowiłem podjąć działalność gospodarczą? Każdy ma swój indywidualny powód. Często jest to zwykły przypadek lub inspirujące spotkanie, lub rozmowa. Bardzo wielu taką decyzję podejmuje w dramatycznych okolicznościach związanych z utratą pracy lub życiowego partnera. Jeżeli dzisiaj straciliśmy pracę, to przynajmniej przez kilka najbliższych dni nie decydujmy się na podjęcie osobistej działalności gospodarczej, zawiązywanie spółki lub powoływanie fundacji. Taka decyzja wymaga namysłu, oszacowania własnych możliwości finansowych i kompetencyjnych. Nie będę w tym cyklu podejmował tematu, jak radzić sobie w sytuacji utraty pracy, ale będę się starał przekonywać, że nie jest to dostateczny powód do tego, aby zwiększać statystykę nowo utworzonych przedsiębiorstw. To decyzja, która będzie miała istotny wpływ na całe nasze dalsze życie, a także na naszą rodzinę w stopniu przekraczającym wyobraźnię. Dlatego warto przynajmniej zapytać, czy nasi najbliżsi są gotowi na takie wyzwanie. Nie łudźmy się, ten nasz wybór może wymagać od nich wielu wyrzeczeń i zaangażowania. Jest także prawdopodobne, że ta rewolucyjna zmiana będzie miała także wpływ na nasze kolejne pokolenia. Bez względu na to, co było przyczyną takiej brzemiennej w skutki decyzji, warto sobie szczerze na to pytanie odpowiedzieć, biorąc pod uwagę opisane już mity.

nbs.2016.10.foto.065.a.400xGustave Courbet, Kamieniarze (The Stone Breakers), 1849-50 (obraz został zniszczony podczas bombardowań Drezna w lutym 1945).

JAKI JEST MÓJ CEL?

Jaki jest mój cel jako przedsiębiorcy? To jedno z najważniejszych pytań. Co chciałbym robić, dokąd zmierzam i co chcę osiągnąć za rok, za pięć lat? Oczywiście trudno odpowiedzieć na takie pytania, ale wiedza co do osobistego celu może być pomocna każdemu, nie tylko przedsiębiorcy. „Obyś musiał tłuc kamienie na drodze…” było przed wielu laty ciężkim przekleństwem. Praca fizyczna, a szczególnie tak ciężka jak w kamieniołomach czy przy drogowych pracach kamieniarskich, uważana jest za karę. Dlatego prace tego rodzaju były wykonywane przez przestępców odbywających długoletnie wyroki pozbawienia wolności. Rozwój nowych technologii oraz rozwijająca się w szaleńczym tempie automatyzacja procesów produkcyjnych stale eliminuje z naszego zawodowego życia prace najcięższe. Od lat praca fizyczna jest w pogardzie, a wykonują ją zazwyczaj pracownicy o najniższych kwalifikacjach. Już w latach siedemdziesiątych XX w. tzw. praca za biurkiem była wymarzoną drogą awansu społecznego dla wielu absolwentów szkół wszystkich szczebli. Proces ten następował pomimo znacząco wyższych zarobków pracowników fizycznych oraz politycznego wsparcia dla robotniczego etosu. Preferencje płacowe uległy szybko zasadniczej zmianie. Dzisiaj ciężkie prace fizyczne, np. w budownictwie, wykonują prawie wyłącznie cudzoziemcy przybyli do nas z biedniejszych od Polski krajów. Jest jeszcze jedna grupa zawodowa, która ciężko pracuje od świtu do nocy. To przedsiębiorcy. I jeżeli podjąłeś decyzję, aby nim zostać, to taki los jak mężczyzn na słynnym obrazie Gustawa Courbeta „The Stone Breakers”, będzie twoim przeznaczeniem. Nie zmieni tego intelektualny czy nawet informatyczny charakter działalności gospodarczej, którą podejmiesz.

W biznesie nie ma rzeczy elementarnych,
podstawowych i co za tym
idzie – prostych. To nasza niewiedza
sprawia, że nieadekwatnie oceniamy
stopień trudności zagadnień
związanych z przedsiębiorczością.

JAK TO ZROBIĆ?

Sektor bankowy dawno zauważył brak profesjonalnych usług dla początkujących przedsiębiorców. Pomocny nam będzie doradca bankowy wyposażony w odpowiednie kompetencje merytoryczne oraz ofertę na usługi finansowe. Taką współpracę dobrze nawiązać na etapie wyboru formy prawnej oraz rejestrowaniu działalności lub spółki i nie ograniczać jej do otwarcia rachunku bankowego. Aby przyciągnąć do siebie klientów z sektora mikro oraz małych przedsiębiorstw, banki coraz częściej oferują usługi związane z pomocą w rejestrowaniu i organizacji działalności gospodarczej, a także w jej prowadzeniu. Usługi te są coraz szersze i stale doskonalone. Możemy to dostrzec w zmieniających się na naszych oczach oddziałach bankowych, które po latach zapomnienia, wynikających z fascynacji bankowością internetową i mobilną, wracają w nowej odsłonie. Współczesny oddział bankowy to często otwarta przestrzeń pracy, w której coraz trudniej rozpoznać, kto jest pracownikiem banku, a kto klientem. Dostępność komputerów, bezprzewodowego internetu, wielofunkcyjnych drukarek i ekspresu do kawy jest często zaskakująca. Zaczynają pojawiać się kąciki do zabaw dla dzieci, ale także specjalne strefy relaksu dla dorosłych. W tak zaaranżowanych placówkach organizowane są spotkania o charakterze towarzyskim i artystycznym, także szkolenia. Doradca bankowy coraz częściej jest mikroprzedsiębiorcą, który realizuje swoje zadania na rzecz banku na podstawie umowy cywilnej. Możemy oczekiwać od nich kompetentnej porady. Nic jednak nie zastąpi własnych doświadczeń i obserwacji. Jeżeli już wiemy, co chcemy dostarczać swoim przyszłym klientom, postarajmy się znaleźć dla celów referencyjnych kilka podmiotów prowadzących identyczną lub podobną działalność. Porozmawiajmy z ich właścicielami przedsiębiorcami, aby uczyć się na ich błędach. Ważna będzie dla nas skala prowadzonej działalności, jej zgodność z naszymi planami na przyszłość oraz obrana dla jej prowadzenia formuła prawna. Nasze obserwacje pozwolą skorzystać od razu z przećwiczonego modelu.

Zapamiętajmy: działalność gospodarcza wymaga odwagi i ciężkiej pracy oraz szczęścia. W następnym odcinku przedstawię zestaw informacji, które musimy zgromadzić, aby nie polegać jedynie na szczęściu.