Sprawy międzynarodowe: Sądy polubowne w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE)

NZB 2016/01

Sprawy międzynarodowe: Sądy polubowne w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE)

Sądy arbitrażowe stanowią istotne instytucje systemu wymiaru sprawiedliwości. Uzupełniają system sądów powszechnych rozstrzygających spory pomiędzy uczestnikami obrotu gospodarczego. Dlatego sądy polubowne istnieją w de facto wszystkich rozwiniętych gospodarkach świata, a ich rola znajduje swoje odzwierciedlenie w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Piotr Gałązka,
Jan Ziomek

Sądy polubowne powołane są do rozstrzygania w szczególności sporów gospodarczych, a najlepiej sprawdzają się w przypadku wyspecjalizowanych umów, gdzie ocena całości okoliczności faktycznych i prawnych wymaga wiedzy fachowej z wąskiej specjalizacji, której nie posiada sędzia w sądzie powszechnym. Ponadto sądy polubowne znalazły zastosowanie i okazały się być bardzo dobrymi instytucjami rozstrzygającymi spory, w których udział biorą albo same państwa (skarb państwa jako osoba prawna), albo spółki bądź instytucje na tyle blisko związane z danym państwem, że rozstrzyganie danego sporu przez sądy państwowe w tymże państwie mogłoby stawiać drugą stronę sporu (inwestora, niezwiązanego ze skarbem państwa) w niekorzystnej sytuacji procesowej.

nzb.2016.p1.foto.055.b.267xPiotr Gałązka

 

 

 

 

 

 

Adwokat, dyrektor
Przedstawicielstwa Związku
Banków Polskich w Brukseli.

nzb.2016.p1.foto.055.a.267xJan Ziomek

 

 

 

 

 

 

Aplikant adwokacki,
członek Zespołu
Prawno-Legislacyjnego
Związku Banków Polskich.

 

W związku z tym, że w wielu postępowaniach przed sądami arbitrażowymi mają zastosowanie postanowienia przepisów prawa pochodnego Unii Europejskiej, kwestia oceny charakterystyki sądu polubownego, jego uprawnień etc. stanowiła przedmiot analiz i orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Niniejszy artykuł stanowi krótkie podsumowanie kilku istotnych zagadnień w orzecznictwie TSUE w odniesieniu do sądów arbitrażowych.

Charakterystyka sądu polubownego

W dotychczasowym orzecznictwie TSUE możemy znaleźć kilka cech charakterystycznych sądów polubownych, które odróżniają tę formę postępowania od sądownictwa powszechnego. Trybunał w orzeczeniu Denuit and Cordenier C-125/04, analizując dopuszczalność zadania pytania prejudycjalnego, zwrócił uwagę w szczególności na kwestie dobrowolności poddania sporu pod jego rozstrzygnięcie, jest to jedna z kilku dopuszczalnych dróg postępowania, wyłączenie z procesu sprawowania władzy organów publicznych oraz niemożliwość z urzędu ingerowania władzy publicznej w prowadzone postępowania. Ponadto w postępowaniu krajowym strony umowy nie mają prawnego ani faktycznego obowiązku powierzania rozstrzygnięcia sporów przez sąd polubowny. Dodatkowo w sprawie Dorsch Consult Ingenieurgesellschaft mbH – C-54/96 TSUE zwrócił uwagę na posiadanie przez sądy powszechne takich przymiotów jak powstanie na podstawie prawa, trwałość instytucji, obowiązkowa jurysdykcja, prowadzenie postępowań pomiędzy stronami, niezależność sądu oraz konieczność stosowania określonych zasad postępowania. Tym samym, rozumując a contrario, możemy wnioskować, że sąd polubowny nie posiada wszystkich lub wybranych przesłanek, ponieważ m.in. może być utworzony na podstawie konsensusu stron, może orzekać na podstawie słuszności, a nie tylko ustawy, nie ma obowiązkowej jurysdykcji sądów polubownych, a poddanie pod ich rozstrzygnięcie sporu jest dobrowolne i wynika z woli stron, a nie z przepisu prawa określającego właściwość sądu.

Wskazane powyżej cechy charakterystyczne nie wyczerpują w całości charakterystyki sądownictwa polubownego, jednakże stanowią najważniejsze przesłanki odróżniające od postępowania przed sądami powszechnymi.

Kompetencje sądu polubownego

Na temat kompetencji sądów polubownych wypowiedział się TSUE w sprawie Nordsee v. Reederei Mond (C-102/81), gdzie wskazał, że pomimo podobieństw pomiędzy sądami powszechnymi (m.in. rozstrzyganie na podstawie prawa, powaga rzeczy osądzonej) oraz sądami arbitrażowymi to jednak nie zostały one utworzone na podstawie woli państw członkowskich, w związku z czym nie mogą one korzystać m.in. z uprawnienia do kierowania pytań to TSUE. W przypadku gdy powstanie wątpliwość natury interpretacyjnej, do jej rozstrzygnięcia właściwym jest sąd powszechny w państwie, w którym toczy się postępowanie.

Powstanie sądów polubownych oraz ich późniejszy wybór przez strony jest swobodną decyzją prywatnych podmiotów, które w ten sposób rezygnują z rozpoznania sprawy przez sądy powszechne. W związku z aktualnymi dążeniami organów Unii Europejskiej do wzmocnienia pozycji alternatywnych metod rozwiązywania sporów w całym systemie, należy się spodziewać, że w przyszłości dojdzie do jeszcze większego zbliżenia kompetencji sądów polubownych z tymi, które posiadają sądy powszechne.

nzb.2016..p1.foto.058.a.400xMożliwość złożenia pytania prejudycjalnego przez sąd polubowny

Należy wskazać, że bardzo ważną kwestią w zakresie funkcjonowania sądów w krajach unii europejskiej, w tym sądów arbitrażowych, jest ustalanie jednolitej wykładni obowiązujących przepisów. Ponieważ język każdego państwa członkowskiego stanowi język autentyczny w prawodawstwie UE, mogą wynikać z tego liczne wątpliwości interpretacyjne w związku m.in. nieścisłościami powstałymi w tłumaczeniu aktu na języki autentyczne.

W związku z powyższym zgodnie z art. 267 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej1, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej jest właściwy do orzekania w trybie prejudycjalnym (trybie zapytania sądu krajowego o wykładnie przepisu przed wydaniem rozstrzygnięcia) o wykładni traktatów oraz o ważności i wykładni aktów przyjętych przez instytucje, organy lub jednostki organizacyjne Unii. Sądy państwa członkowskiego, w przypadku gdy pytanie podniesione w trakcie sporu dotyczy powyższych kwestii, może – jeśli uzna rozstrzygnięcie tej kwestii za niezbędną do wydania wyroku – zwrócić się do TSUE z wnioskiem o rozpatrzenie pytania. Co ważne, w przypadku gdy pytanie jest podniesione w sprawie zawisłej przed sądem krajowym, którego orzeczenia nie podlegają zaskarżeniu według prawa wewnętrznego, sąd jest zobowiązany wnieść sprawę do TSUE. Zgodnie więc z literalnym brzmieniem tego przepisu uprawnionym jest wyłącznie sąd państwa członkowskiego, a nie sama strona postępowania. Również wnioski pełnomocnika w przedmiocie skierowania pytania prejudycjalnego do TSUE nie wiążą sądu krajowego, ponieważ leży to w swobodzie oceny sędziego, czy skierować pytanie prejudycjalne.

TSUE w swoim orzecznictwie w sposób niejednolity podchodzi do kwestii sądów państwowych, które są uprawnione do zadawania pytań prejudycjalnych. Jednakże został wypracowany pewien przykładowy katalog podmiotów uprawnionych do kierowania zapytania. Co ważne kompetencje do zadawania pytań TSUE przyznaje podmiotom, które mają charakter organu administracji publicznej z przyznanymi kompetencjami sądowniczymi (m.in. niemieckiej komisji nadzoru nad zamówieniami publicznymi federacji, co jednak jest uzasadnione koniecznością zapewnienia jednolitości).

Trybunał w sprawie Denuit and Cordenier C-125/04 wziął pod uwagę wiele kryteriów, takich jak istnienie organu na podstawie ustawy, jego stałość, obowiązkowy charakter jego jurysdykcji, sporny charakter postępowania, stosowanie przez organ przepisów prawnych oraz jego niezawisłość (zob. wyrok z 17 września 1997 r. w sprawie C-54/96 Dorsch Consult). Zgodnie z orzecznictwem TSUE umowny sąd polubowny nie jest sądem państwa członkowskiego w rozumieniu art. 234 WE, ponieważ strony umowy nie mają prawnego ani faktycznego obowiązku powierzania ich sporów do rozstrzygnięcia przez sąd polubowny, zaś władze publiczne danego państwa członkowskiego nie są ani włączone w proces podejmowania decyzji co do wyboru drogi polubownej, ani nie mają one możliwości ingerencji z urzędu w przebieg postępowania przed sędzią sądu polubownego (zob. wyroki: z 23 marca 1982 r. w sprawie 102/81 Nordsee Deutsche Hochseefischerei).

Należy więc przyjąć zgodnie z orzecznictwem TSUE, że sądy polubowne m.in. ze względu na swój dobrowolny charakter (konieczność zawarcia umowy o poddanie sporu pod rozpoznanie sądu polubownego) poddania sporu pod rozstrzygnięcie sądu polubownego, brak wpływu władz publicznych państwa członkowskiego na dane postępowanie w chwili obecnej nie są uprawnione do kierowania pytania prawnego zgodnie z art. 267 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Rozwiązaniem tego zagadnienia może być wprowadzenie w ustawodawstwie krajowym pośredniego trybu kierowania pytań prejudycjalnych, tj. za pośrednictwem sądu powszechnego.

Anti-suit injunction

Ciekawym zagadnieniem analizowanym co najmniej dwukrotnie przez Trybunał Sprawiedliwości UE, a związanym z sądownictwem arbitrażowym, jest kwestia możliwości zastosowania zakazu korzystania z innych środków prawnych niż arbitraż (anti-suit injunction). Zakaz taki jest jednym ze środków zabezpieczających powództwo i polega na tym, że strona zobowiązania postanowieniem sądu nie może wytoczyć powództwa przed sąd powszechny, który byłby właściwy, gdyby nie klauzula arbitrażowa zawarta między stronami, lecz może skierować jedynie sprawę do rozstrzygnięcia do sądu arbitrażowego wskazanego przez strony w tejże klauzuli.

Należy zwrócić uwagę, że co do zasady sąd powszechny jest władny rozpatrzyć pozew mimo istnienia klauzuli arbitrażowej, jeśli zarzut zapisu na sąd polubowny nie zostanie podniesiony w postępowaniu we właściwym terminie. Postanowienie anti-suit injunction uniemożliwia to.

Ten sposób zabezpieczenia nie jest popularny w państwach Europy kontynentalnej – istnieją opinie, że jest niedopuszczalny przy przepisach procedury cywilnej. Natomiast w krajach anglosaskich pojawia się znacznie częściej.

W sprawie o sygnaturze C-185/07 (Allianz SpA i Generali Assicurazioni Generali SpA przeciwko West Tankers Inc.) trybunał, został postawiony przed pytaniem, czy tego typu postanowienie zabezpieczające wydane przez sąd w jednym państwie członkowskim, a mający mieć zastosowanie w postępowaniu przed sądem w innym państwie członkowskim, a dotyczącym zapisu na sąd polubowny podlega i jest zgodne z rozporządzeniem 44/2001 (tzw. Bruksela I).

Trybunał rozstrzygał już we wcześniejszych sprawach (np. C-116/02 oraz C-159/02), że skierowany do strony zakaz wszczynania lub dalszego prowadzenia postępowania przed sądem państwa członkowskiego nie jest zgodny z reżimem prawnym ustanowionym przez rozporządzenie nr 44/2001, nawet jeżeli został wydany przez sąd właściwy na mocy tego rozporządzenia. Takie rozstrzygnięcie uzasadnione jest okolicznością, że wspomniane rozporządzenie zawiera kompletny zbiór jednolitych reguł dotyczących podziału właściwości między sądami państw członkowskich, które – w celu prawidłowego stosowania tych reguł – muszą obdarzać się wzajemnie zaufaniem (punkt 14 uzasadnienia wyroku w sprawie C-185/07).

Sprawa, o której jednak tutaj mówimy, dotyczy postępowania przed sądem arbitrażowym, przed którym postępowanie zostało wyłączone całkowicie z zakresu stosowania rozporządzenia nr 44/2001 na mocy jego art. 1 ust. 2 lit. d. Trybunał wielokrotnie potwierdzał to wyłączenie, stanowiąc nawet w wyroku z dnia 25 lipca 1991 r. w sprawie C‑190/89 Rich, że ustanowione w art. 1 ust. 2 lit. d) rozporządzenia nr 44/2001 wyłączenie znajduje zastosowanie nie tylko do postępowań arbitrażowych jako takich, ale również do postępowań sądowych mających za przedmiot arbitraż. Wyrok natomiast z 17 listopada 1998 r. w sprawie C‑391/95 Van Uden sprecyzował, że arbitraż stanowi przedmiot postępowania sądowego, kiedy celem tego postępowania jest ochrona prawa do rozstrzygnięcia sporu w drodze arbitrażu, co ma miejsce w postępowaniu przed sądem krajowym (vide pkt 15 uzasadnienia wyroku w sprawie C-185/07).

TSUE uznał, że przy ustalaniu, czy spór wchodzi w zakres stosowania rozporządzenia nr 44/2001, trzeba wziąć pod uwagę przedmiot danego sporu (ww. wyrok w sprawie Rich, pkt 26). Natomiast podleganie zakresowi stosowania rozporządzenia nr 44/2001 jest uwarunkowane rodzajem praw, których ochronie służy dane postępowanie (ww. wyrok w sprawie Van Uden, pkt 33).

Wywodząc z powyższych tez, TSUE stwierdził, że takie postępowania nie wchodzą w zakres stosowania rozporządzenia nr 44/2001. Mimo to ich konsekwencje mogą podważać skuteczność tego rozporządzenia, a mianowicie uniemożliwiać realizację jego celów, do których należy ujednolicenie reguł kolizyjnych w zakresie właściwości sądów w sprawach cywilnych i handlowych oraz swobodny przepływ orzeczeń w tych sprawach. Dzieje się tak w szczególności, gdy takie postępowania uniemożliwiają sądowi innego państwa członkowskiego wykonywanie jego właściwości przyznanej mu na mocy rozporządzenia nr 44/2001 (patrz pkt 24 uzasadnienia wyroku w sprawie C-185/07).

W konsekwencji TSUE w orzeczeniu C-185/07 uznał, że anti-suit injunction, taki jak stanowiący przedmiot postępowania – dotyczący zapisu na sąd polubowny – nie jest zgodny z rozporządzeniem nr 44/2001.

Ta linia orzecznicza TSUE uległa pewnej korekcie w roku 2015. W postępowaniu o sygnaturze C-536/13 (Gazprom) TSUE ponownie pochylił się nad kwestią anti-suit injunction. Tym razem ten środek zabezpieczający został ustanowiony przez sąd polubowny powołany przez Instytut Arbitrażowy Izby Gospodarczej w Sztokholmie (a nie jak w poprzedniej sprawie przez sąd powszechny jednego państwa członkowskiego – wywołując skutki wobec sądu w innym państwie członkowskim) i nakazywał ministerstwu energetyki Republiki Litewskiej wycofać lub ograniczyć niektóre żądania, z którymi wystąpiło ono do sądu powszechnego na Litwie. Gazprom wystąpił z wnioskiem o uznanie i wykonanie na Litwie ww. orzeczenia arbitrażowego. Sprawa trafiła do sądu najwyższego Litwy, który zadał TSUE pytanie, czy sąd polubowny może wydać postanowienie zabezpieczające typu anti-suit injuction, zakazujące stronie podnoszenia określonych żądań przed sądem państwa członkowskiego, który zgodnie z regułami jurysdykcji ustanowionymi w rozporządzeniu nr 44/2001 jest właściwy do rozpoznania sprawy cywilnej co do istoty. Ponadto wątpliwości sądu litewskiego dotyczyły tego, czy sąd krajowy państwa członkowskiego może odmówić uznania takiego orzeczenia sądu polubownego.

Trybunał uznał, że pytania zmierzają do ustalenia, czy sąd państwa członkowskiego może bądź nie może uznać i wykonać orzeczenie arbitrażowe zakazujące stronie występowania z określonymi żądaniami przed sądem tego państwa członkowskiego.

TSUE stwierdził, że w przeciwieństwie do wcześniejszej sprawy C-185/07, w niniejszej sprawa dotyczy zgodności z rozporządzeniem 44/2001 ewentualnego uznania i wykonania przez sąd państwa członkowskiego orzeczenia arbitrażowego, które zawiera nakaz zobowiązujący stronę postępowania arbitrażowego do ograniczenia zakresu żądań przedstawionych w ramach postępowania toczącego się przed sądem tego samego państwa członkowskiego. Nie ma tutaj innego państwa członkowskiego zaangażowanego w sprawę. W konsekwencji postępowanie w sprawie uznania i wykonania orzeczenia arbitrażowego, takiego jak to będące przedmiotem postępowania głównego, podlega regułom prawa krajowego oraz prawa międzynarodowego, które znajdują zastosowanie w państwie członkowskim, w którym wnoszono o to uznanie i wykonanie, a nie rozporządzeniu nr 44/2001 (patrz pkt 41 uzasadnienia wyroku C-536/13). A zatem ewentualne ograniczenie kompetencji sądu państwa członkowskiego, przed którym równolegle zawisł spór, do ustalenia własnej właściwości może być jedynie rezultatem uznania i wykonania orzeczenia arbitrażowego na podstawie przepisów krajowych bądź konwencji nowojorskiej.

Podsumowując, TSUE – można by rzecz salomonowo – uznał, że rozporządzenie 44/2001 nie stoi na przeszkodzie temu, aby sąd państwa członkowskiego uznał i wykonał orzeczenie arbitrażowe zakazujące stronie występowania z określonymi żądaniami przed sądem tego państwa członkowskiego bądź odmówił jego uznania i wykonania, ponieważ rozporządzenie to nie reguluje kwestii uznawania i wykonywania w państwie członkowskim orzeczenia arbitrażowego wydanego przez sąd polubowny w innym państwie członkowskim.

Warto podkreślić, że orzeczenie zapadło w sytuacji, gdy mieliśmy do czynienia z postępowaniem, w które zaangażowane były sądy tylko jednego państwa członkowskiego UE. Dzięki temu – co podkreślił TSUE w uzasadnieniu – nie było zagrożenia, że to orzeczenie arbitrażowe bądź orzeczenie na mocy którego sąd danego państwa członkowskiego w stosownym wypadku uznaje to orzeczenie, będą mogły mieć wpływ na wzajemne zaufanie między sądami różnych państw członkowskich, na którym to zaufaniu opiera się rozporządzenie nr 44/2001.

***

W przedstawionym materiale autorzy chcieli zapoznać w skrócie czytelników z ramami orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w zakresie definicji, uprawnień i kompetencji oraz zakresu kognicji sądów polubownych w Europie. Zagadnienie to jest bardzo szerokie, a zatem ten krótki artykuł siłą rzeczy nie omawia kwestii dogłębnie, lecz jedynie zakreśla zarys tematu.


1 Traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (wersja skonsolidowana) – Dziennik Urzędowy C 326, 26/10/2012 P. 0001 – 0390.