Technologie: Fintech ? szansa czy zagrożenie dla współczesnej bankowości?

NBS 2016/10

Technologie: Fintech ? szansa czy zagrożenie dla współczesnej bankowości?

Fintech (czyli skrót od Financial Technology) stał się ostatnio bardzo popularnym sformułowaniem, o czym świadczyć mogą statystki - w wyszukiwarce Google liczba wyników wyszukiwania dotyczącego właśnie tego słowa wzrosła w ostatnich latach około dwunastokrotnie i wynosi ponad 10 mln.

Daria Pawęda

nbs.2016.10.foto.051.a.267xDaria Pawęda

Dyrektor Departamentu Bankowości Internetowej i Mobilnej w Banku BPS, odpowiedzialna za rozwój oraz utrzymanie bankowości elektronicznej. Absolwentka kierunku finanse i bankowość (specjalizacja bankowość) na Uniwersytecie Łódzkim, kierunku informatyka w biznesie (specjalizacja e-commerce) w Polsko-Japońskiej Wyższej Szkole Technik Komputerowych oraz kierunku dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Uniwersytecie im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie

 

Czy zatem fintech, w rozumieniu firm oferujących usługi finansowe, opartych na nowych technologiach (często będące start-upami), może zagrozić światu bankowości i finansów. Czy jest to szansa, czy raczej zagrożenie dla współczesnej bankowości?

Według Wikipedii: „Technologia finansowa, znana również jako fintech, jest sektorem gospodarczym składającym się z firm, które korzystają z technologii, sprawiając, by usługi finansowe były wydajniejsze. Firmy fintech są zazwyczaj start- -up’ami, starającymi się wykluczyć pośrednictwo ociężałych systemów finansowych i będącymi wyzwaniem dla tradycyjnych korporacji, które są mniej zależne od oprogramowania”.

National Digital Research Centre (Narodowe Centrum Badań Cyfrowych) w Dublinie, w Irlandii, definiuje technologię finansową fintech jako „innowacje w sektorze usług finansowych”, dodając, że „termin ten zaczął być używany do szerszych zastosowań technologii w przestrzeni – do produktów konsumenckich front-end’owych, dla nowych podmiotów konkurujących z dotychczasowymi graczami, a nawet do nowych paradygmatów, takich jak bitcoin”.

Konkurencja czy uzupełnienie oferty? Ze względu na elastyczność działania tego typu firm, a także ze względu na szybką ścieżkę decyzyjności i otwartość na innowacyjne rozwiązania, branża fintech ma oczywiście ogromną szansę zdobyć duży kawałek tortu każdego rynku, który ma jakąkolwiek styczność z płatnościami. Świadczyć o tym może np. tzw. efekt Ubera, na który powołuje się coraz więcej osób zajmujących się fenomenem fintech. Mówi się nawet, że obecnie nastał czas „uberyzacji” finansów. Analogia jest taka, że tak jak Uber zrewolucjonizował rynek przewozu osób, z sukcesem konkurując z tradycyjnymi firmami taxi, tak samo firmy z branży fintech w coraz większym zakresie z sukcesem konkurują z bankami

Klient, który rozpoczyna swój dzień ze smartfonem w ręku bardzo chętnie korzysta z aplikacji ułatwiających mu życie, jak np. Apple Pay czy inne rozwiązania oparte na elektronicznych portmonetkach. Wcale nie musi być to aplikacja konkretnego banku. Doświadczenia rynków, zwłaszcza amerykańskich i azjatyckich, pokazują dynamikę firm związanych z fintech, które czasami w efekcie końcowym zostają kupione przez gigantów z branży finansowo- bankowej. Ale może być też zupełnie inaczej, czego przykładem jest jedna z największych i najciekawszych firm typu fintech w Europie, tj. niemiecki Number26. Jest to przykład fintechu, który nie został przejęty przez żaden bank, ale sam stał się bankiem, tzn. otrzymał pełnoprawną licencję na działalność bankową w Europie. Firma Number26 już po około 18 miesiącach swojej działalności stała się pełnoprawnym bankiem mobilnym (zmieniając wtedy nazwę na N26). Warto podkreślić, że N26 ma ambicje stać się bankiem międzynarodowym. Już jest obecny nie tylko w Niemczech, ale także w Austrii, Hiszpanii, we Włoszech, w Irlandii, Słowacji, Grecji i Francji. A ma plany wyjścia poza strefę euro i wejścia do pozostałych krajów Unii Europejskiej, które nie mają waluty euro. Warto zatem obserwować, jak będzie rozwijać się ta firma i czy uda jej się wejść np. na rynek polski.

Fintechy z różną dynamiką i koncepcją działają na rynkach europejskich, amerykańskich czy azjatyckich. Warto podkreślić, że obecnie zdecydowanie najszybciej sektor ten rozwija się w Azji, zwłaszcza w Chinach. Nie można zapominać, że – jak podają statystyki – obecnie już ponad 50% transakcji obsługiwanych przez internet wykonywanych jest poprzez chińskie instytucje niebankowe typu Tenpay czy Alipay (a np. sam Aliplay odnotował w 2015 r. ponad trzy razy więcej transakcji niż amerykański PayPal).

W Polsce szeroko rozumiana bankowość elektroniczna stoi na bardzo wysokim poziomie i obecnie trudno zaskoczyć klienta innowacyjnym rozwiązaniem. Oczywistością jest przecież bankowa aplikacja mobilna (z różnymi funkcjami, jak np. skanowanie kodów QR) czy bankowość biometryczna, a coraz bardziej popularne stają się także płatności mobilne np. HCE czy BLIK. Polski konsument bardzo chętnie korzysta zarówno z bankowości internetowej, jak i mobilnej – a liczby mówią same za siebie. Jak podaje np. raport PRNews – na koniec II kw. 2016 r. liczba aktywnych użytkowników bankowości internetowej w ankietowanych przez PRNews bankach wyniosła 13,5 mln osób (http://prnews.pl/raporty/ raport-prnewspl-rynek-bankowosciinternetowej- ii-kw-2016-6553183. html). A z danych Związku Banków Polskich wynika, że na koniec marca 2016 r. internetowych umów było już 30,8 mln, a aktywnych użytkowników 14,8 mln.

Inne raporty PR News podają: „Na koniec II kw. 2016 r. liczba aktywnych użytkowników bankowości mobilnej wzrosła do 6,3 mln osób. To dwa miliony więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego” oraz „Na koniec czerwca z mobilnych płatności zbliżeniowych HCE korzystało już blisko 155 tys. użytkowników.” W Polsce, jeśli nawet pojawiają się start- -upy z sektora fintech i mają ciekawe pomysły, to trudno im konkurować z bankami w zakresie skali klientów. Oczywiście zawsze należy z wielką czujnością obserwować zachowania klientów, by ustalić, czy fintech będzie uzupełnieniem, czy konkurencją dla usług bankowych. Znane są przecież doświadczenia firm, które, będąc gigantami, straciły swą pozycję na rynku lub przynajmniej została ona mocno ograniczona (w świecie fotograficznym choćby słynny przykład firmy Kodak). „Komputer Świat” już w listopadzie 2014 r. opublikował bardzo ciekawe zestawienie „10 technologicznych marek i produktów, które zniknęły z rynku” (http://www. komputerswiat.pl/artykuly/redakcyjne/ 2014/11/10-technologicznychmarek- i-produktow-ktorych-juz-znami- nie-ma,2.aspx). Raczej nie grozi to bankom w Polsce w konfrontacji z firmami fintech, niemniej jednak należy stale obserwować działania tej branży i zachowania klientów w tym zakresie.

Fintech a banki spółdzielcze

Banki spółdzielcze pokazały już wielokrotnie, że potrafią być pionierami w zakresie wdrażanych przez siebie technologii – np. pierwsze w Europie wdrożenia bankowości biometrycznej typu finger vein (technologia najnowszej generacji – biometria naczyń krwionośnych palca) wykonano w Banku Polskiej Spółdzielczości S.A. oraz Podkarpackim Banku Spółdzielczym. Obecnie już ok. 50 banków z obu grup bankowości spółdzielczej (BPS i SGB-Bank) ma wdrożoną bankowość biometryczną (typu finger vein i palm vein). Ostatnio coraz więcej banków spółdzielczych udostępnia płatności mobilne w technologii HCE. Jest więc bardzo duża analogia w działaniu firm fintech i banków spółdzielczych: umiejętność szybkiego dotarcia do klienta i wyjście naprzeciw jego oczekiwaniom, krótka ścieżka decyzyjna „od pomysłu do produkcyjnego wdrożenia” oraz otwartość na innowacyjne technologie. Nie dziwi więc, że banki spółdzielcze po partnersku podchodzą do branży fintech – i z pewnością jeszcze nie raz pokażą, że potrafią być pionierami we wdrażaniu nowych technologii