TFI Investors: to będzie kolejny rok hossy, ale..

Gospodarka

Fot. Pixabay.com

Ten rok bedzie rokiem dalszych wzrostów i hossy, ale inwestorzy nie powinni być hurra optymistami, bo i potencjalnych zagrożeń nie brakuje – oceniają szefowie Investors TFI.

Nawet jesli hossa na Wall Street potrwa kolejny, 10 już rok z rzędu i nie zmienią się trendy to indeksy mogą zacząć proces jego formowania. W końcówce lat 90. ubiegłego wieku na indeksach w USA taki okres trwał przez większosć 2000 roku - uważa dyrektor departamentu inwestycji TFI Investors Jarosław Niedzielewski.

Dobre perspektywy czekają już i tak rozpędzone rynki azjatyckie i rynek amerykański, gdzie wzrosty w roku ubiegłym przekroczyły najsmielsze oczekiwania analityków. W roku bieżącym wzrost PKB USA wspierać będzie konsumpcja i inwestycje oraz spadające bezrobocie.

Nawet jesli hossa na Wall Street potrwa kolejny, 10 już rok z rzędu i nie zmienią się trendy to indeksy mogą zacząć proces jego formowania. W końcówce lat 90. ubiegłego wieku na indeksach w USA taki okres trwał przez większosć 2000 roku  – ocenił dyrektor departamentu inwestycji TFI Investors Jarosław Niedzielewski.

Przedstawiciele funduszu uważają jednak, że globalna gospodarka w 2018 r. będzie dalej przyspieszać co pozwoli najważniejszym bankom centralnym na kontynuację zaostrzania polityki pieniężnej, w tym również stopniowe wychodzenie z programów skupu obligacji. W centrum uwagi pozostaną jednak obawy o dynamikę inflacji.

Póki co, brak tutaj raczej przesłanek do jej gwałtownego przyspieszenia, niemniej jednak umiarkowane nasilenie presji cenowej wywołane ożywieniem gospodarczym oraz wzrostem cen surowców powinno być kontynuowane. Te same trendy pozostaną aktualne także w Polsce. Narastanie nierównowag w krajowej gospodarce, w tym szczególnie sytuacja na rynku pracy, powinny sprzyjać zaostrzaniu retoryki RPP. Pierwszych podwyżek stóp procentowych powinniśmy się spodziewać na przełomie 2018 i 2019 r. – podano w raporcie.

Wciąż dobra sytuacja makroekonomiczna będzie niewątpliwym impulsem dla dalszych wzrostów na giełdzie, głównie silnych spółek finansowych i technologicznych, mniejsze wciąż mogą rozczarowywać co nie jest dobrą wiadomoscią dla inwestorów szukających zysków w tym sektorze. Ale i tu realna jest poprawa sytuacji, gdyż jest ku temu baza. Wzrosty powinny wywindować WIG do poziomu co najmniej 68 000 punktów i przebić poprzednie rekordy. Na ten rok przewidywany jest także dalszy wzrost wynagrodzeń i spadek poziomu bezrobocia, co przełoży się na kłopoty z rekrutacją wykwalifikowanych pracowników.

W 2017 r. TFI Investors pozyskało 32 tys. nowych klientów, a napływ netto do funduszy otwartych wyniósł ponad 2,7 mld zł. Tym samym wartość aktywów netto zarządzanych przez nie przekroczyła 6 mld zł.

Leszek Sadkowski