Zagranica: Możliwe konsekwencje brexitu dla londyńskiego centrum finansowego i banków europejskich

NBS 2016/10

Zagranica: Możliwe konsekwencje brexitu dla londyńskiego centrum finansowego i banków europejskich

Obowiązujący od 2009 r. traktat lizboński (Traktat o Unii Europejskiej - TUE), w przeciwieństwie do poprzednich traktatów integracyjnych, zawiera klauzulę wyjścia i klauzulę wykluczenia kraju członkowskiego z Unii Europejskiej. Zgodnie z artykułem 50 TUE każde państwo członkowskie może wystąpić do organów unijnych w Brukseli z wnioskiem o wystąpienie z Unii. Następnie powinny być prowadzone negocjacje w sprawie sposobu wyjścia i warunków przyszłych relacji danego państwa z Brukselą.

Eugeniusz Gostomski

Zgodnie z traktatem mają one trwać dwa lata, ale okres rokowań może być (bez ograniczeń) przedłużony. Trudno dzisiaj przewidzieć, kiedy Wielka Brytania definitywnie opuści UE, ponieważ procedura wyjścia z tej organizacji nie jest w żadnym dokumencie precyzyjnie określona i brak jest jakiegokolwiek doświadczenia w tej dziedzinie.

Jeżeli Wielka Brytania wystąpi z Unii Europejskiej, to niewątpliwie będzie to miało negatywne konsekwencje zarówno dla gospodarki brytyjskiej, jak i gospodarek pozostałych krajów unijnych. Ograniczę się jedynie do analizy potencjalnych skutków brexitu dla londyńskiego City i banków europejskich. Już samo ogłoszenie wyniku referendum z 23 czerwca 2016 r., w którym większość wyborców opowiedziała się za wyjściem Wielkiej Brytanii z UE, wywołało duży niepokój na rynkach finansowych: osłabił się funt i waluty krajów uchodzących za mniej stabilne, wzrosła rentowność obligacji rządowych i niemal wszystkie giełdy na świecie odnotowały spadek kursów papierów wartościowych. Nie sposób obecnie określić, jakie będą średnio- i długoterminowe skutki brexitu. Zależeć one będą od ostatecznego kształtu wynegocjowanych porozumień między krajami UE i Wielką Brytanią, a w szczególności od tego, w jakim stopniu między tymi stronami utrzymana zostanie swoboda przepływu towarów, usług, kapitału i siły roboczej. Konieczne będzie zawarcie około 40 bardzo trudnych do wynegocjowania umów dotyczących różnych aspektów gospodarki.

Jedną z najważniejszych gałęzi brytyjskiej gospodarki jest sektor finansowy, który od miejsca lokalizacji licznych banków, towarzystw ubezpieczeniowych i innych instytucji finansowych w znajdującej się w granicach starego Londynu specjalnej jednostce administracyjnej, nazywany jest po prostu „City of London”. Jego udział w brytyjskim PKB wynosi około 8% (2014 r.), przy czym połowa przypada na sam Londyn. W sektorze finansowym w Wielkiej Brytanii pracuje 1,1 mln osób, co stanowi 3,4% wszystkich zatrudnionych w brytyjskiej gospodarce, z czego 360 tys. pracuje w londyńskim City, a prawie 130 tys. w nowym centrum finansowym Canary Wharf we wschodniej części Londynu. Jednocześnie z sektora finansowego pochodzi 11,5% wszystkich fiskalnych dochodów państwa1.

Londyn wraz z Nowym Jorkiem, Singapurem i Hongkongiem należy do największych centrów finansowych świata. W okresie 2007-2016, z wyjątkiem 2014 r. i pierwszej połowy roku 2015, zajmował pierwsze miejsce na sporządzanej przez think-tank Z/Yen Group liście rankingowej Global Financial Centres Index (patrz tabela 1).

O powstaniu w Londynie globalnego centrum finansowego zadecydowało wiele czynników:

  • bogate tradycje handlowe brytyjskiej stolicy;
  • centralne położenie między amerykańską i azjatycką strefą czasową, które umożliwia zawieranie w podstawowych godzinach pracy w Londynie transakcji zarówno z kontrahentami amerykańskimi, jak i azjatyckimi;
  • bardzo dobrze rozwinięta infrastruktura transportowa i telekomunikacyjna oraz wysoka podaż wszelakich pomieszczeń biurowych i mieszkaniowych:
  • możliwość pozyskania wysokiej klasy specjalistów w zakresie finansów, prawa, informatyki i personelu pomocniczego;
  • stabilność polityczna, korzystny system podatkowy i prawny oraz wielokulturowy charakter mieszkańców Londynu;
  • język angielski jako język urzędowy.

Londyn jest największym na świecie centrum bankowym, w tym także największym ośrodkiem bankowości międzynarodowej. Znajdują się tam nie tylko centrale największych banków brytyjskich, takich jak: HSBC, Barclays, RBS, Lloyds Banking Group, Standard Chartered, ale także spółki zależne i duże oddziały wszystkich znaczących na świecie banków zagranicznych, niejednokrotnie zatrudniające kilka tysięcy osób. Pod koniec 2015 r. w Londynie miały siedzibę 264 banki spośród prawie 400 banków istniejących w Wielkiej Brytanii, które zatrudniały 144 tys. pracowników. Ponad 50% funkcjonujących w londyńskim centrum finansowym banków stanowią instytucje kredytowe należące do podmiotów zagranicznych, które koncentrują w swoich rękach około 45% aktywów brytyjskiego systemu bankowego. Jeżeli uwzględni się także oddziały banków zagranicznych, to liczba działających w Londynie banków zagranicznych wyniesie 250 i jest znacznie wyższa niż w Nowym Jorku, Paryżu czy Frankfurcie nad Menem. Kapitał zagraniczny szczególnie dużą rolę odgrywa w bankowości inwestycyjnej, do czego przyczynia się obecność w Londynie takich banków, jak Goldman Sachs, JPMorgan Chase, Morgan Stanley, Citigroup, Deutsche Bank, UBS, Credit Suisse i innych banków zagranicznych dysponujących rozbudowanymi działami bankowości inwestycyjnej.

nbs.2016.10.foto.058.a.400xNależy podkreślić, że banki należące do inwestorów zagranicznych i mające siedzibę w Londynie korzystają z „paszportu bankowego UE”, który pozwala im działać w sposób nieograniczony na rynkach finansowych wszystkich krajów unijnych. Z możliwości tej korzystają głównie banki amerykańskie, szwajcarskie i japońskie, które z Londynu świadczą usługi finansowe dla całej UE. Tą drogą mogą one m.in. ominąć obowiązujące w Niemczech i we Francji przepisy chroniące pracowników bankowych przed utratą miejsca pracy.

Londyn stanowi główne centrum eurorynku pieniężnego, na którym obraca się eurowalutami i zaciąga eurokredyty, oraz jest najważniejszym ośrodkiem eurorynku kapitałowego, na którym przedmiotem obrotu są euroobligacje. Eurowalutą jest każdy pieniądz wymienialny funkcjonujący poza krajem emisji. Na świecie najwięcej jest eurodolarów, które zdeponowane są głównie w bankach mających siedzibę w City of London. Większość obrotów na rynku eurowalutowym odbywa się między bankami. Jest to rynek w pełni zliberalizowany i cechujący się wysoką płynnością, na którym o zawarciu transakcji wyłącznie decydują banki na podstawie oceny wiarygodności kredytobiorcy. Kształtująca się na londyńskim rynku międzybankowym stopa procentowa LIBOR (London Interbank Offered Rate) na podstawie podaży i popytu na poszczególne eurowaluty jest najbardziej znaną na świecie stopą referencyjną.

W Londynie przeprowadza się 41% wszystkich światowych transakcji walutowych, funkcjonuje tam 350 towarzystw ubezpieczeniowych z 48 tys. pracowników, które pozyskują 29% składek z tytułu ubezpieczeń międzynarodowych, skoncentrowane jest około 80% aktywów europejskich funduszy hedgingowych i każdego dnia realizowane są transakcje instrumentami pochodnymi na sumę setek tysięcy miliardów dolarów.

Londyn jest także siedzibą największych na świecie giełd: metali i frachtów, a London Stock Exchange (LSE) jest największą pod względem kapitalizacji rynkowej notowanych papierów i wielkości obrotów giełdą papierów wartościowych w Europie.

Jeżeli Wielka Brytania wystąpi z UE, to rola Londynu jako globalnego centrum finansowego zmniejszy się, głównie na rzecz Frakfurtu nad Menem i Paryża, ale dzięki swoim atutom Londyn pozostanie nadalnajwiększym na świecie ośrodkiem finansów, bankowości i ubezpieczeń międzynarodowych. Dla przyszłego rozwoju londyńskiego centrum finansowego i zlokalizowanych tam banków kluczowe znaczenie będzie miało to, jak po brexicie ułożą się wzajemne relacje gospodarcze pomiędzy Wielką Brytanią a krajami UE. Spośród wielu możliwych scenariuszy rozpatrywanych w literaturze fachowej na szczególną uwagę zasługują trzy:

  1. Opcja norweska – Wielka Brytania pozostaje nadal członkiem Europejskiego Obszaru Gospodarczego, który obejmuje kraje UE i dawnej EFTA z wyjątkiem Szwajcarii. Dla większości przedsiębiorstw brytyjskich, w tym także banków, które zachowują swobodny dostęp do rynku unijnego, oznaczałoby to nieduże zmiany. Jednakże banki brytyjskie musiałyby akceptować wszystkie nowe regulacje unijne, na które nie miałby żadnego wpływu rząd ich kraju. Ponadto Wielka Brytania, podobnie jak Norwegia, musiałaby dalej współfinansować budżet unijny i zapewnić obywatelom krajów UE swobodny dostęp do swego rynku pracy, co byłoby trudne do zaakceptowania przez zwolenników brexitu.
  2. Wielka Brytania zawiera z UE traktat o wolnym handlu, np. podobny do traktatu zawartego w lipcu 2016 r. przez Kanadę z krajami UE (Comprehensive Economic and Trade Agreement – CETA). Jednakże przy tego typu porozumieniach z reguły wyłączone są usługi finansowe, które wymagają trudnej do uzyskania harmonizacji obowiązujących regulacji prawnych. Nawet Szwajcaria, którą z UE łączy wiele traktatów o wolnym handlu, nie ma pełnego dostępu do rynku finansowego krajów unijnych i w efekcie banki szwajcarskie obsługują klientów w krajach UE poprzez swoje placówki w Londynie. Ponadto w przypadku realizacji tego scenariusza Wielka Brytania musiałaby, tak jak Szwajcaria, przynajmniej częściowo finansować budżet UE i zapewnić dostęp do swego rynku pracy, co byłoby dla niej trudne do zaakceptowania.
  3. Wielka Brytania traci wszelkie przywileje w relacjach z UE i jest traktowana jako kraj trzeci na równi z Chinami, Japonią i innymi krajami. Dla banków zlokalizowanych w Londynie oznaczałoby to utratę unijnego paszportu. Aby więc móc funkcjonować na unijnym rynku, musiałyby w danym kraju UE uzyskać licencję bankową po uprzednim spełnieniu wymogów kapitałowych.

Wśród obserwatorów sceny politycznej i ekonomicznej w Europie panuje zgodność co do tego, że w razie wystąpienia Wielkiej Brytanii z UE działalność banków brytyjskich w krajach UE i banków należących do kapitału zagranicznego z siedzibą w Londynie będzie utrudniona. W przypadku tych banków należy zatem liczyć się z przeniesieniem jednostek organizacyjnych obsługujących klientów europejskich z Londynu do krajów członkowskich UE. Pociągnie to za sobą utratę wielu tysięcy miejsc pracy w brytyjskim sektorze bankowym, np. JPMorgan Chase, który zatrudnia w Wielkiej Brytanii około 16 tys. pracowników, już zapowiedział zwolnienie 4 tys. osób, natomiast Morgan Stanley ogłosił, że na razie przeniesie z Londynu do krajów strefy euro tysiąc pracowników. Swój personel w Londynie zamierza zredukować także: Deutsche Bank, UBS i wiele innych zagranicznych banków.

Poglądu o pogorszeniu się sytuacji banków brytyjskich w wyniku wystąpienia Wielkiej Brytanii z UE nie podzielają zwolennicy brexitu. Twierdzą oni, że dzięki brexitowi banki brytyjskie zostaną uwolnione z gorsetu niepotrzebnych regulacji unijnych, co pozwoli im bardziej otworzyć się na świat i zwiększyć zyski. Z takim poglądem nie sposób się zgodzić, ponieważ brytyjskie regulacje bankowe zostały znacznie zaostrzone po globalnym kryzysie finansowym i gospodarczym i dzisiaj uchodzą za bardziej rygorystyczne niż regulacje w strefie euro.

Zwycięstwo zwolenników brexitu było wielkim szokiem dla wielu banków europejskich. Wzrosła niepewność co do przyszłej sytuacji politycznej i gospodarczej nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale także w pozostałych krajach UE, co spowodowało drastyczny spadek akcji banków na giełdach. Szczególnie we Włoszech pojawiły się obawy, że brexit może wpędzić w kryzys już wcześniej osłabione z powodu złych kredytów banki włoskie. Zapowiedź brexitu bardzo zaniepokoiła takie banki, jak hiszpański Santander i francuski Société Générale, które są silnie zaangażowane na rynku brytyjskim.

Europejski Bank Centralny dał do zrozumienia, że w przypadku brexitu konieczne stanie się przeniesienie z Londynu, prawdopodobnie do Frankfurtu nad Menem, siedziby Europejskiego Urzędu Nadzoru Bankowego – EBA, który jest niezależnym organem UE mającym zapewnić skuteczne i spójne regulacje ostrożnościowe i nadzór nad unijnym sektorem bankowym. EBC jest również zainteresowany przeniesieniem z Londynu do strefy euro tzw. domów clearingowych, które zajmują się rozliczaniem transakcji papierami wartościowymi denominowanymi w euro. Zrealizowanie tego zamiaru ograniczy rolę londyńskiego centrum finansowego w obrocie papierami wartościowymi.

nbs.2016.10.wykres.057.a

Financial Services: contribution to the UK economy, Library of the House of Commons, 26 February 2015.