Zrozumieć świat

NBS 2016/10

Twórcy ruchu spółdzielczego w XIX w. widzieli w nim nową gospodarkę, alternatywę dla kapitalizmu. Dziś spółdzielczość to nie alternatywa, ale uzupełnienie gospodarki. Jednak działanie w otoczeniu rynkowym wymaga zrozumienia mechanizmów, jakie na nim działają. Odkrywa je przed nami prof. Philip Kotler w swojej najnowszej książce.

Maciej Kowal

Początki współczesnego ruchu spółdzielczego to pierwsza połowa XIX w. W 1843 r. w Anglii w miejscowości Rochdale powstała jedna z pierwszych spółdzielni o profilu spożywczym. W tym samym czasie w Europie powstawały też spółdzielnie kredytowe, takie jak Kasy Raiffeisena. Nie zawsze pamiętamy, że głównym ich celem było wspieranie rozwoju i ograniczanie biedy w środowiskach wiejskich, a także zapewnienie kupcom, rzemieślnikom oraz drobnym producentom w miastach tanich, nielichwiarskich pożyczek. Jak wynika z oceny Kotlera, również dziś kapitalizm daleki jest od doskonałości. Profesor, choć uważa, że kapitalizm jest lepszy niż inne systemy, to wylicza aż czternaście jego poważnych wad. Choćby to, że zachęca konsumentów do zadłużania się i prowadzi do rozwoju gospodarki opartej na finansach, a nie na produkcji oraz przedkłada krótkookresowy zysk nad długookresowe inwestowanie, a powinien wprowadzić do równania rynkowego wartości społecznych i szczęścia.

nbs.2016.10.foto.066.a.267xPhilip Kotler. Twarzą w twarz
z kapitalizmem. Realne rozwiązania dla
niezdrowego systemu ekonomicznego,
Wydawnictwo MT Biznes, 2016, Seria
ŚWIATOWE BESTSELLERY BIZNESOWE,
ISBN: 978-83-8087-003-1, str. 280.

Zaletą książki jest z jednej strony szerokie rzeczowe ujęcie większości problemów obecnych w gospodarce światowej w zwięzłej, krótkiej i przystępnej formie. Nie mamy dziś dość czasu na studiowanie wielu opracowań, choć może być to źródłem ciekawych przemyśleń oraz nowych pomysłów. Autor pisze m.in. o utracie miejsc pracy powodowanej wprowadzaniem nowych technologii. Jednak równocześnie potrzebne jest zdobywanie nowych umiejętności przez pracowników. Jak się okazuje, w wielu zawodach typowych dla klasy średniej i wymagających konkretnych umiejętności bardzo trudno znaleźć dziś kandydatów do pracy. Czy banki spółdzielcze, znając realia funkcjonowania lokalnych społeczności, nie mogłyby udzielić kredytu na ich zdobycie? Takich pytań, czytając książkę Kotlera, zadamy sobie więcej.

Idea tworzenia programów walki z biedą narodziła się w XIX w., ale żyje do dziś i jest bliska bankowości spółdzielczej. Na świecie działają też ruchy na rzecz zreformowania kapitalizmu. Profesor wymienia np. Conscious Capitalism (świadomy kapitalizm, www.consciouscapitalism. com), który opiera się na czterech założeniach:

  • przedsiębiorstwa powinny kierować się w działalności wyższym celem, niż tylko dążyć do zysku
  • zamiast dbać wyłącznie o korzyści inwestorów, troszczyć się o wspólny dobrobyt wszystkich grup interesu
  • przywódcy przedsiębiorstw muszą realizować zobowiązania społeczne swoich organizacji
  • kultura firmy powinna opierać się na takich wartościach, jak zaufanie, autentyczność, dbałość, przejrzystość, prawość, uczenie się i uprawomocnienie. To hasła również nam bliskie.

Czytając przemyślenia prof. Kotlera, nie zdarzyło mi się nie zgodzić się z przedstawionymi przez niego tezami. Jak pisze, ludzie chętnie myślą, że kapitalizm to wielkie ponadnarodowe korporacje i organizacje finansowe. Jednak nie powinniśmy zapominać o tym, że zdecydowaną większość podmiotów gospodarczych w krajach wysoko rozwiniętych stanowią firmy jednoosobowe i rodzinne oraz niewielkie przedsiębiorstwa zatrudniające 5-10 osób (w mniej rozwiniętych gospodarkach odpowiadają nawet za 90% obrotu gospodarczego) – dodaje Kotler. To właśnie z takimi przedsiębiorcami spotykamy się w bankach spółdzielczych. Choć nie jest to podręcznik prowadzenia biznesu, to jest też tu wiele podpowiedzi, jak dzięki nowoczesnym praktykom biznesowym zwiększyć swoją produktywność, wydajność i nadal się rozwijać. Warto przypomnieć, że Kotler, jak sam pisze, jest ekonomistą rynkowym o orientacji behawioralnej, skupiającym się na funkcjonowaniu pięciu najważniejszych graczy w gospodarce rynkowej: przedsiębiorstw biznesowych, organizacji typu non profit, instytucji finansowych, gospodarstw domowych i rządu. Jak dodaje, kapitalizm, zarządzanie i marketing muszą zostać powiązane ze sobą w ramach przejrzystego schematu umożliwiającego zrozumienie wydarzeń zachodzących na rynku i ich wpływu na otoczenie. Nie zastąpimy kapitalizmu, jak zakładali w XIX w. twórcy idei spółdzielczości, jednak nadal wiele można zrobić, by go poprawić. Pierwszym krokiem może być przeczytanie najnowszej pracy Philipa Kotlera, by poznać dzisiejsze oblicze kapitalizmu i wyciągnąć z tego wnioski