15-lecie Forum Technologii Bankowych: Cyfryzacja to niekończąca się opowieść

BANK 2019/04

Przemysław Kania
Zdjęcia: CPBiI/Karol Zapała

O wyzwaniach, z jakimi musi mierzyć się branża IT, współpracy na rzecz cyberbezpieczeństwa, ale i nowych technologiach w edukacji z Przemysławem Kanią – dyrektorem generalnym Cisco w Polsce – rozmawiał Michał Polak.

Pojęcie cyfryzacji w Polsce jest obecnie odmieniane przez wszystkie przypadki. Mamy do czynienia z bardzo nowoczesnymi branżami, jak sektor bankowy. Ponadto administracja publiczna stara się również wdrażać stopniowo kolejne projekty w tym obszarze. Na jakim etapie więc dziś jesteśmy?

– Rozwój technologii daje coraz to nowe możliwości, otwiera kolejne rozdziały tej książki zwanej cyfryzacją. Okres, w którym prowadziliśmy cyfryzację wewnętrzną w sensie posiadania danych w postaci elektronicznej, cyfryzację procesów biznesowych czy komunikacji z klientem, w dużym stopniu mamy już za sobą. I faktycznie można tutaj przywołać branżę bankową, jako tą, która przoduje, ale też dostrzec, że sektor publiczny również robi duże postępy. Natomiast absolutnie nie wyczerpuje to nowych możliwości, a nasza droga ku cyfryzacji nie skończy się chyba nigdy. Teraz obszarem, o którym wszyscy mówią, jest przenoszenie pewnych funkcji IT do chmury. Kolejnym trendem, który się pojawia, jest sztuczna inteligencja czy IOT, czyli internet rzeczy. Trzeba sobie jednak też powiedzieć, że na tle tzw. świata rozwiniętego, jako Polska, pod względem zaawansowania plasujemy się w środku stawki.

Obszar IT, jak pan wspomniał, sprawia wrażenie nieograniczonego. Natomiast spójrzmy na to z drugiej strony – co może zagrozić tej branży w jej dynamicznym rozwoju?

– Nie wyobrażam sobie, żebyśmy nagle znaleźli się w świecie, który zostanie przedefiniowany i ten rozwój nie będzie następował. Powiem więcej, on przyspieszy w tym sensie, że efekt skali będzie się coraz bardziej napędzał i my wszyscy jako obywatele będziemy odczuwać związane z tym korzyści. Są oczywiście zagrożenia i na pewno takie napotkamy. Podstawowym jest cyberbezpieczeństwo, i to zarówno w aspekcie technicznym, jak i socjalnym. Znamy wiele głośnych przypadków dotyczących problemów konkretnych firm, branż czy nawet państw, co jest bardzo niepokojące. Natomiast trzeba też powiedzieć, że te zagrożenia są balansowane wielkim postępem, który dzieje się w obszarze cyberbezpieczeństwa. Branża bezpieczeństwa bardzo się konsoliduje, więc jestem optymistą w tej kwestii, że na pewno sprostamy tym wyzwaniom, natomiast sam wyścig między złym a dobrym cyberaktorem będzie na pewno trwał. Obiektywnym zagrożeniem, szczególnie dla poszczególnych graczy branży IT, jest to, że to ona niesamowicie szybko się zmienia i redefiniuje. Powstają nowe obszary, gdzie można kreować wartość, a sukces nigdy nie jest dany na zawsze.

Przemysław Kania

Zdjęcia: CPBiI/Karol Zapała

Pozostając w temacie cyberbezpieczeństwa. Czy można powiedzieć, że dziś jest to prawdopodobnie jeden z ostatnich obszarów, w których branża technologiczna ze sobą współpracuje i razem przeciwstawia się zagrożeniom?

– Współpraca jest absolutną podstawą, i to w dużo szerszym zakresie niż obszar bezpieczeństwa. Nie będzie bowiem jednej firmy, która będzie w stanie oferować całościowe rozwiązania. Sam wielokrotnie zderzam się z taką myślą, rozmawiając z klientami, że o ile mamy do zaoferowania naprawdę wiele, to jest mnóstwo zagadnień, którymi muszą zająć się inni. Natomiast w sferze cyberbezpieczeństwa jest niezwykle ważne, żebyśmy stworzyli pewne wspólne standardy i fundamenty prawne. Zintegrowanie tego jest dosyć trudne i rzeczywiście należy oddać wielki szacunek ludziom, którzy tym bezpieczeństwem się zajmują.

 

Nowe technologie towarzyszą nam w różnych sferach życia. Jedną z tych szczególnie ważnych, zwłaszcza dla przyszłych pokoleń, będzie edukacja. Jak pan postrzega rozwój form nowoczesnego transferu wiedzy? Czy jest tutaj szansa dla polskiego rynku?

– W Polsce są fantastyczne projekty, które zmieniają sposób konsumpcji wiedzy. Świetnym przykładem, w który też sami obok wielu innych firm IT jesteśmy zaangażowani, jest Małopolska Chmura Edukacyjna. Udało się ją stworzyć dzięki współpracy krakowskich uczelni, gdzie poprzez technologię telekomunikacyjną docelowo podłączone do tej społeczności zostaną wszystkie szkoły średnie i w sposób interaktywny przekazane zostaną treści edukacyjne uczniom tych szkół. To pokazuje, że można. Ponadto mamy własny system szkoleniowy zwany Cisco Networking Academy, który corocznie kształci tysiące specjalistów. Patrząc ogólnie, wydaje mi się, że jest ważne, aby nasze dzieci, idąc do szkoły, miały poczucie, że znajdują się w podobnym świecie jak ten, w którym normalnie funkcjonują. Proszę zwrócić uwagę, że w domach korzystają z najnowszych technologii, w ten sposób się komunikują, spędzają wolny czas i coś podobnego powinny znaleźć tam, gdzie się uczą.

Wspomniał pan, że jako Cisco jesteście aktywni w obszarze edukacji. Ale to zapewne jeden z elementów działalności…

– Mam to szczęście, że pracuję w firmie, która dostępna jest prawie wszędzie, jeśli chodzi o świat biznesu. Jesteśmy w firmach różnej wielkości, ale i w branży telekomunikacyjnej, bankowej czy przemyśle. Możemy pochwalić się, że zaufanie, którym obdarzają nas klienci jest naprawdę bardzo wysokie, również w sektorze bankowym. Wspólnie z mBankiem zrealizowaliśmy projekt wdrożenia technologii wideo-komunikacyjnej. Dzisiaj bank korzysta z tego rozwiązania i jest bardzo zadowolony ze wzrostu produktywności pracowników i efektywności miejsca pracy. Zapraszamy do analizy tego przypadku, bo to jest dobry przykład tego, jak można zmienić bank, korzystając z jednego elementu naszej technologii.

Udostępnij artykuł: