15-lecie Forum Technologii Bankowych: Dzisiejszy bank to także centrum technologiczne

BANK 2019/04

Mariusz Jurak, Sygnity
Zdjęcia: CPBiI/Karol Zapała

Biorąc pod uwagę obowiązujące prawo i reżim regulacyjny, fintechy oraz firmy spoza sektora bankowego nie będą w stanie zagrozić pozycji banków. Tym bardziej że banki skutecznie transformują się pod względem technologicznym – powiedział Mariusz Jurak, członek zarządu Sygnity, w rozmawie z Pawłem Minkiną.

Co zdecydowało, że polski rynek bankowy przyjął kierunek rozwoju oparty w dużej mierze na innowacjach?

– Technologia, która z dużym impetem wkroczyła do Polskich banków jeszcze na początku lat dziewięćdziesiątych, umożliwiła przyjęcie nowoczesnych rozwiązań. Mam tu na myśli głównie rozwiązania i transformację sektora związaną z budową od podstaw systemów IT banków. Wdrożono systemy IT dające bankom zupełnie inne możliwości, m.in analizę potrzeb klienta czy szerszą możliwość agregowania danych. Te zmiany obecnie stanowią podstawę rozwoju sektora bankowego pod względem informatycznym. Dziś jednym z kluczowych elementów przy podejmowaniu decyzji przez bank są dane i decyzje strategiczne generowane w oparciu o te dane.

Przewaga polskiego rynku bankowego wiązała się z pewnym resetem systemu przeszło 25 lat temu. Być może występowały również inne czynniki rozwojowe?

– Transformacja sektora i szybki wzrost innowacyjności są podyktowane wieloma czynnikami. Warto zwrócić uwagę, że od lat dobrze współpracuje ze sobą rynek bankowy i informatyczny. Widzimy chociażby ścisłą współpracę w ramach ZBP, firm IT i banków na przykładzie Forum Technologii Bankowych łączącego świat IT i finansów. Taka synergia daje dużą wartość związaną przede wszystkim z wymianą wiedzy i informacji pomiędzy poszczególnymi sektorami. Nie należy także zapominać o tym, że duży transfer know-how nastąpił wraz z pojawieniem się globalnych technologii w polskim sektorze finansowym. Ważnym argumentem jest także wysoki poziom kształcenia w Polsce. Zdolności polskich informatyków są doceniane na całym świecie i pozwalają osiągnąć przewagę konkurencyjną na tle innych państw, a to znacząco ułatwia rozwój.

A czy w Polsce widać symptomy albo sfery, gdzie generuje się ryzyko rozwojowe. Być może jest to cyberbezpieczeństwo, rosnąca konkurencja czy też reżim regulacyjny?

– Niewątpliwie we wszystkich wspomnianych obszarach, patrząc z punktu widzenia instytucji finansowej, występuje stała potrzeba aktualizacji i dostosowania strategii rozwoju i analizy funkcjonowania w nowym otoczeniu. Przykładowo, jeśli chodzi o kwestie bezpieczeństwa, każdorazowe otwarcie się banku na nowe kanały dystrybucji generuje ryzyko. Podobnie jest w kwestii nowych regulacji i zmian prawnych, które zawsze wymagają zaangażowania sił i środków.

Które kierunki rozwojowe dla banków wydają się być priorytetowe?

– Na pewno kwestia przetwarzania danych jest niezwykle istotna. Warto zwrócić uwagę, że oprócz funkcjonujących dziś rozwiązań, pojawiają się również takie technologie, jak komputery kwantowe czy blockchain. Aspekt związany z niezaprzeczalnością, szybkością przetwarzania danych, bezpieczeństwem czy kryptografią będzie w najbliższych latach intensywnie rozwijany. W tym zakresie w niedalekiej przyszłości pojawi się wiele elementów mało znanych obecnie, jak np. sztuczna inteligencja, która już dziś wkracza przebojem do naszego życia.

Być może te obszary staną się domeną instytucji niebankowych, np. fintechów. Czy sektor w najbliższych latach może utracić istotną część rynku?

– Generalnie, jeśli chodzi o kwestie transformacji rynku, dziś w zasadzie trudno znaleźć bank, który by nie był również centrum technologicznym. Obecnie bardzo prężnie operują w bankach zespoły informatyczne i patrząc z punktu widzenia IT, mogłyby one działać jako samodzielna firma. Część potrzeb informatycznych banków jest więc spełniana przez własne zasoby, co też wymusza pewną zmianę strategii funkcjonowania branży IT. Biorąc pod uwagę aktywność banków, sądzę, że nowe firmy sektora fintech nie są zagrożeniem dla rynku bankowego. Uwzględniając obowiązujące prawo i reżim regulacyjny, firmy spoza sektora bankowego nie będą w stanie zagrozić pozycji banków. Tym bardziej że banki skutecznie transformują się pod względem technologicznym.

Mariusz Jurak, Sygnity

Zdjęcia: CPBiI/Karol Zapała

Z państwa punktu widzenia najbardziej wymagający projekt to…

– Razem ze zamianami sektora bankowego firma Sygnity przekształcała się i dostosowywała do rynku. Pamiętamy wiele złożonych projektów, łącznie z budową od podstaw infrastruktury bankowej, poprzez projekty związane z konsolidacją sektora finansowego. Dużym wyzwaniem była budowa systemów w zakresie wymagań regulacyjnych dla sektora finansowego – przez wiele lat tworzyliśmy obszar biznesu i know-how, który funkcjonuje do dzisiaj. Kierunki rozwojowe firmy niewątpliwe będą związane z analizą danych, co jest obszarem bardzo atrakcyjnym biznesowo. W szerszym zakresie chcemy pracować nad rozwiązaniami IT wspierającymi dystrybucję produktów i usług finansowych w zmieniającym się otoczeniu banków, digitalizacją oraz autoryzacją procesów decyzyjnych.

Udostępnij artykuł: