15-lecie Forum Technologii Bankowych: Nowe technologie to oszczędność przez inwestycje

BANK 2019/04

Dariusz Piotrowski
Zdjęcia: CPBiI/Karol Zapała

O znaczeniu synergii i współpracy w rozwoju nowych technologii, oszczędności przez inwestycje w cyfryzację, ale i dobrych wzorcach płynących z sektora bankowego z dyrektorem generalnym Dell Technologies w Polsce – Dariuszem Piotrowskim rozmawiał Michał Polak.

Rozmawiamy w przededniu jubileuszu 15-lecia Forum Technologii Bankowych. Nie ulega wątpliwości, że jedną z tych technologii, która dziś znajduje się w centrum zainteresowania sektora bankowego w Polsce jest blockchain. Jak, pana zdaniem, rozwój tego rozwiązania technologicznego może wpłynąć na oferowane przez banki usługi?

– Myślę, że większość banków oczekuje dziś, iż blockchain w sposób jednoznaczny i nowatorski podniesie poziom bezpieczeństwa ich usług. Banki już są instytucjami zaufania, natomiast dzięki wdrażaniu blockchain mogą wejść na jego jeszcze wyższy poziom, używając technologii uznanej nie tylko w bankach, ale także przez ekspertów, za jedną z najbezpieczniejszych. Budujący jest też fakt, że między innymi dzięki ZBP, banki w Polsce – mimo że na codzień konkurują – potrafią współpracować w zakresie, który poprawi sytuację wszystkich graczy na rynku.

Pochylając się nad rozwojem technologii chmurowej, jakie według pana będą kolejne etapy tego procesu?

– W ostatnich latach obserwuję ogromny wzrost zrozumienia, że odpowiedzią na wszystkie pytania nie jest ani wyłącznie chmura publiczna, ani wyłącznie chmura prywatna, tylko połączenie obu – chmura hybrydowa. Prawdą jest, że część funkcjonalności bardzo dobrze pasuje do chmury publicznej, tam szukać możemy wielkich korzyści w zakresie np. mocy obliczeniowej. W chmurze prywatnej nie uzyskujemy takiego efektu skali i kosztów, ani też takiego poziomu bezpieczeństwa, jaki mogą uzyskać najwięksi gracze. Natomiast chmura hybrydowa jest absolutnie tym kierunkiem, w którym spotkają się wszyscy. Głęboko wierzę w komplementarność i współpracę na rynku wielu podmiotów. Pytanie nie brzmi „czy”, tylko „jak” będziemy współpracować.

Jednym z kluczowych wyzwań stojących przed przedsiębiorcami, bez względu na wielkość prowadzonego biznesu, jest cyfryzacja usług. Czy stawianie na nowe technologie musi być zawsze dla przedsiębiorców dużym wydatkiem?

– Myślę, że podobne pytanie stoi przed fabryką: „czy modernizować podstawową linię produkcyjną?” albo firmą sprzedażową: „czy uruchomić kolejnych 20 sklepów?”. Dziś wszyscy wiedzą jedno – nie da się funkcjonować we współczesnym świecie bez technologii. Każda firma, która chce dziś skutecznie konkurować na rynku, musi być co do esencji firmą technologiczną. Jeśli zaś mówimy o kosztach, to jest taki termin, który brzmi nieco paradoksalnie – oszczędność przez inwestycje. Przykładowo: gdy rozmawiamy na poziomie zarządu o transformacji cyfrowej banku w danym kierunku, np. podejścia paperless, to zsumujmy, ile ryz papieru zaoszczędzimy przez trzy lata, jakie będą oszczędności przesyłek listowych itd. i wtedy zestawiajmy to z kosztami inwestycji w IT. Bardzo zachęcam do takiego sposobu myślenia, bo tylko ono pozwali zobaczyć całość korzyści tych projektów.

Dariusz Piotrowski

Zdjęcia: CPBiI/Karol Zapała

 

Jakie widzi pan największe wyzwania związane z wdrażania najnowszych technologii?

– Myślę, że największą szansą, jaka wciąż jest do wykorzystania, jest patrzenie na całościowy potencjał projektów cyfrowej transformacji. Pokazując to na prostym przykładzie zakupu komputerów: na początku rozmawiamy z klientem o tym, jakiego typu pracownik, jakiego komputera potrzebuje – tak, żeby już na etapie produkcji komputera w fabryce dostosować zarówno sprzęt, jak i aplikacje dla konkretnego użytkownika. Przygotowujemy go od A do Z i dostarczamy na właściwe biurko. Pracownik musi jedynie zalogować się. Dzięki temu firma jest w stanie przekierować zasoby IT do pracy nad bardziej strategicznymi zadaniami. Jeśli ograniczymy przetargi wyłącznie do zapytania: „jaka jest cena komputera” to gubimy całą tę szansę.

Nie ma wątpliwości, że najlepsze technologie nie zastąpią człowieka, który umie z nich bezpiecznie korzystać. Jak pan postrzega poziom tej wiedzy zarówno wśród przedsiębiorców, jak i u zwykłego Kowalskiego?

– Jeśli chodzi o poziom wiedzy, to jest to klasyczna piramida – im większe przedsiębiorstwo, tym większy poziom wiedzy. I tu wielką rolą nas wszystkich jest edukacja. Bo to nie są czasy, że wystarczy mieć mocne hasła do swojego komputera. Poziom umiejętności tych, którzy chcieliby te dane nam zabrać, jest niezwykle wysoki. Równie ważne jest to, co potrafią robić same urządzenia cyfrowe, które mogą rozpoznawać nas nawet po najmniejszych gestach i nawykach. W tym zakresie, jako Dell, już pomagamy instytucjom finansowym w detekcji podejrzanych fraudów lub dekretacji na kartach kredytowych.

Czego dobrego i jakich innowacyjnych rozwiązań możemy się spodziewać po Dell EMC w najbliższym czasie?

– Ofertę Dell Technologies warto rozważać w szerokim kontekście – to właśnie kompletność naszego portfolio stanowi o jego sile. Nie chcę mówić o pojedynczych produktach, bo najlepiej przemawiają niezależne rankingi, które potwierdzają, że mamy najlepsze komputery, serwery i najszybsze macierze na rynku, a także serwis oceniany od lat na najwyższym poziomie. I to wszystko powoduje, że klienci dzisiaj rozumieją, że spokój, który dajemy na lata administratorom i zarządom, jest nie do przecenienia w obecnych czasach szybkich zmian.

Udostępnij artykuł: