15-lecie Forum Technologii Bankowych: Świat bez gotówki – abstrakcja czy już realny scenariusz?

BANK 2019/04

Czy to możliwe, że już za kilka, kilkanaście lat będziemy żyli całkiem bez gotówki? Rachunki płacone wyłącznie przelewami. Zamiast banknotów przechodzących z ręki do ręki przekazy pieniędzy z telefonu na telefon. Płatności w sklepach wykonywane wyłącznie telefonem, zegarkiem, a może czipem wszczepionym pod skórą? Czy to realny scenariusz? Moim zdaniem, jeszcze długo poczekamy na jego realizację

Fot. Idey/stock.adobe.com

Czy to możliwe, że już za kilka, kilkanaście lat będziemy żyli całkiem bez gotówki? Rachunki płacone wyłącznie przelewami. Zamiast banknotów przechodzących z ręki do ręki przekazy pieniędzy z telefonu na telefon. Płatności w sklepach wykonywane wyłącznie telefonem, zegarkiem, a może czipem wszczepionym pod skórą? Czy to realny scenariusz? Moim zdaniem, jeszcze długo poczekamy na jego realizację

Należę do tych kilku milionów Polaków, którzy pokochali płatności mobilne. A to oznacza, że na zakupy nie tylko przestałem zabierać portfel, ale nie mam też karty płatniczej. Jedynym przedmiotem, którego potrzebuję, jest smartfon z aplikacją typu Apple Pay czy Google Pay.

Smartfonem płacę za zakupy i wyciągam pieniądze z bankomatu, za pomocą tego samego smartfonu (a konkretnie systemu BLIK) wypłacam kieszonkowe synowi i przesyłam pieniądze rodzinie. W smartfonie planuję przelewy i za pośrednictwem smartfonu digitalizuję comiesięczne rachunki (poprzez ich skanowanie w aplikacji mobilnej). Bilety na autobus, opłaty za parkowanie – wszystko mam w smartfonie.

Samcik bez gotówki?
Nie tak łatwo

Czy to oznacza, że żyję już całkiem bez gotówki? Bynajmniej. Choć jestem ekstremalnie nowoczesnym konsumentem, mniej więcej jedną trzecią (a może połowę?) wszystkich transakcji wykonuję z udziałem monet i banknotów. Bynajmniej nie z mojej inicjatywy tak się dzieje. Po prostu ludzie, którzy mnie otaczają, z jakichś przyczyn nie chcą lub po prostu nie umieją być cashless. Więc i ja nie mogę.

Pani w zakładzie fryzjerskim potrzebuje gotówki, bo w ten sposób sama opłaca czynsz i swoich dostawców. Hydraulik, którego proszę o naprawę kranu żąda gotówki. W klubie tenisowym i narciarskim – trenerom płaci się w gotówce. Za kort albo sprzęt mogę zapłacić kartą, za trenera już nie. Lekarz, gdy przychodzi prywatnie zobaczyć moje gardło, przyjmuje pieniądze wyłącznie w gotówce. Fotograf w przydomowym pasażu? Cash only („przyjmowanie kart mi się nie opłaca”). Składki na komitet rodzicielski w szkole – w pieniądzu tradycyjnym.

Czasem próbuję walczyć. Z fotografem stoczyłem długą dyskusję o programie Polska Bezgotówkowa, ale powiedział – i to był argument nie do zbicia – „po co mi terminal za darmo na rok, skoro potem będę musiał za niego płacić, a ludzie się przyzwyczają, że nie muszą mieć gotówki i będzie kłopot”. Korepetytorkę mojego dziecka próbowałem namówić na to, żebym płacił jej BLIKIEM. Spojrzała na mnie jak na kosmitę. Na bazarku osiedlowym już co prawda połowa sklepów z warzywami przyjmuje płatności kartowe (rok temu był tylko jeden), ale mało kto płaci bez gotówki, bo – jak mówi sprzedawczyni – „ludzie się przyzwyczaili, że na bazarek wyciąga się pieniądze z bankomatu”. W sumie racja – skoro w połowie sklepów można zapłacić kartą, a we wszystkich gotówką, to rozsądek nakazuje wybrać formę bardziej niezawodną.

Czasem w moich rozmowach z osobami łaknącymi mojej gotówki, a nie karty, pojawia się wątek podatkowy. Dopóki nie trzeba każdej transakcji ewidencjonować pod karą 25 lat więzienia, to ten i ów woli przyjąć pieniądze w gotówce. „Pan będzie miał taniej, bo nie doliczę VAT-u, ja będę miał lepiej, bo nie zapłacę podatku dochodowego”. No i jeszcze jedno. Gotówka jest pachnąca, wygodna, powszechnie akceptowana i… anonimowa.

Połowa Polaków: gotówka dzień w dzień

...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: