20 mld zł w prezencie dla Polski od EBC

Gospodarka

Siedziba EBC
Bohao Zhao [CC BY 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/3.0)], via Wikimedia Commons

Jak banki komercyjne i rządy w Europie, nie tylko w strefie euro, zyskiwały przez ostatnie lata na polityce Europejskiego Banku Centralnego - wyjaśnia Witold Gadomski

#WitoldGadomski: Jeżeli stopy procentowe powrócą do średniego poziomu sprzed interwencji banków centralnych, przy obecnym zadłużeniu budżet będzie musiał wydać na obsługę długu przeszło 20 mld zł więcej niż w roku ubiegłym #EBC #NBP #StopyProcentowe #DługPubliczny

Największe banki centralne świata zareagowały na kryzys finansowy zmianą polityki pieniężnej. Tak zwane poluzowanie ilościowe, polegające głównie na zakupie obligacji skarbowych, powodowało obniżenie ich rentowności, a tym samym  stóp procentowych od pożyczek. Miało to zapobiec niewypłacalności niektórych bardzo zadłużonych państw i przyspieszyć wychodzenie gospodarek USA, Japonii i Europy ze stagnacji.

Europejski Bank Centralny w końcu 2011 roku uruchomił tanie pożyczki dla banków w strefie euro (tak zwany program LTRO).  Były oprocentowane na 1 proc. i banki kupowały za nie obligacje rządowe. Była to czysta dotacja ze strony EBC dla prywatnych banków, a jednocześnie ulga dla zadłużonych rządów.

Stopy zerowe lub ujemne

W marcu 2015 roku EBC zaczął kupować od banków komercyjnych obligacje – za 60, potem 80 mld euro miesięcznie. Obniżył też podstawową stopę procentową banku do zera, a stopę oprocentowania depozytów do minus 0,4 proc. Banki, które lokują pieniądze w EBC muszą za to płacić. Również większość europejskich banków centralnych spoza strefy euro prowadzi niekonwencjonalną politykę pieniężną, ustaliło główne stopy procentowe blisko zera, a niektóre podobnie jak EBC pobierają od banków komercyjnych opłaty za lokowanie nadwyżek płynności.

Zyskali nawet Grecy i Włosi

Ta polityka spowodowała, że rentowność włoskich obligacji, którym w 2011 roku groził default szybko spadła do poziomu poniżej 5 proc. , a dziś wynosi zaledwie 1,76 %. Nawet greckie obligacje mają rentowność niższą niż przed kryzysem – wynosi nieco ponad 4 %. Rentowność obligacji skarbowych zwykle zależy od wiarygodności kraju i zdolności do spłaty zadłużenia. Dziś jednak jest – przynajmniej w Europie – znacznie poniżej poziomu, który można by uznać za rynkowy.

Ile zyskała Polska?

Polska także skorzystała na niskich stopach procentowych. Rentowność obligacji 5-letnich jest niższa niż 2,5%, a 10-letnich wynosi ok. 3,24 %. To tylko częściowo wynika z oceny zdolności polskiego rządu do obsługi długu przez rynki.

W 2005 roku Skarb Państwa musiał  płacić średnio 5,64 % od zadłużenia, w ubiegłym roku tylko 3,19%. Niestety, obniżka oprocentowania nie została wykorzystana na obniżenie długu, który w ciągu ostatnich 12 lat wzrósł ponad 2-krotnie. Jeżeli stopy procentowe powrócą do średniego poziomu sprzed interwencji banków centralnych, przy obecnym zadłużeniu budżet będzie musiał wydać na obsługę długu przeszło 20 mld zł więcej niż w roku ubiegłym. Te 20 mld  zł traktujmy jak prezent, który nie koniecznie nam się należy, bo  rząd nie ma wpływu na politykę EBC i innych banków centralnych. Nie wie, jak długo pozostaniemy w otoczeniu niskich stóp procentowych. Może natomiast obniżyć wysokość długu i to pozostaje ważnym zadaniem polityki fiskalnej.

Zadłużenie Skarbu Państwa i koszt obsługi długu

RokZadłużenie Skarbu Państwa w mln zł na koniec rokuKoszt obsługi długu w mln złŚredni koszt obsługi długu w %
2005440 167,324810,75,64%
2006478 526,427767,25,80%
2007501 531,027499,95,48%
2008569 945,925116,74,41%
2009631 506,532227,85,10%
2010701 850,626757,43,81%
2011771 127,535956,24,66%
2012793 853,742108,85,30%
2013838 025,442460,15,07%
2014779 938,434455,94,42%
2015834 550,629169,03,50%
2016928 666,232055,93,45%
2017928 471,829641,43,19%

Źródło: Ministerstwo Finansów, obliczenia własne

 

Udostępnij artykuł: