50 Największych Banków w Polsce – 2014: Wszystkie banki albo żaden

BANK 2014/06

Większość komentatorów od chwili rozpoczęcia prac nad unią bankową podkreśla, że została ona skrojona na miarę i potrzeby jednego kraju - Niemiec. Tuż po zawarciu grudniowego porozumienia w sprawie utworzenia europejskiego nadzoru bankowego,,,zalążka unii bankowej"-jakktoś to wówczas ujął, przez europejską prasę przetoczyła się dyskusja na temat roli w unii bankowej najsilniejszego gracza na unijnym rynku.

Większość komentatorów od chwili rozpoczęcia prac nad unią bankową podkreśla, że została ona skrojona na miarę i potrzeby jednego kraju - Niemiec. Tuż po zawarciu grudniowego porozumienia w sprawie utworzenia europejskiego nadzoru bankowego,,,zalążka unii bankowej"-jakktoś to wówczas ujął, przez europejską prasę przetoczyła się dyskusja na temat roli w unii bankowej najsilniejszego gracza na unijnym rynku.

Ewa Kadys

Unia bankowa została tak skonstruowana, że to Niemcy będą kontrolować restrukturyzację banków i decydować, jak mają wyglądać reformy w krajach, które popadły w tarapaty gospodarcze. Zgodnie z przyjętymi zasadami plan naprawczy dla konkretnej instytucji będzie mógł zostać zablokowany zwykłą większością głosów pod warunkiem, że przeciwko zagłosują członkowie po-siadający co najmniej 30 proc. udziału w funduszu. W najgorszym wypadku nasz zachodni sąsiad będzie miał niecałe 19 proc. głosów, w najlepszym – ponad 25 proc. Dlatego tak naprawdę to Niemcy będą decydować, komu pomoc przyznać, a komu jej odmówić.

Głównym źródłem finansowania restrukturyzacji banków będą składki wpłacane przez instytucje poszczególnych państw – członków unii bankowej. Gromadzone w „kopertach” środki będą na początku służyć do ratowania zagrożonych banków z krajów, z których pochodzą wpłaty. Po ośmiu latach zostaną przeniesione do wspólnego funduszu, przy czym transfer ten ma być dokonywany stopniowo.

Zdaniem wielu obserwatorów to rozwiązanie znów wzmacnia pozycję Niemiec. Jeśli w kłopoty popadnie duża instytucja, dla której zabraknie środków w puli narodowej, to największym pożyczkodawcą będzie nasz zachodni sąsiad i to do niego będą ustawiać się kolejki zagrożonych banków. Problemem pozostaje zbyt mała pula unijnych funduszy. Szacuje się, że od 2009 do 2013 r. kryzys kosztował UE 1,6 bln euro. Jakby tego było mało, według najczarniejszego scenariusza banki mogą mieć ok. 1 bln euro długów trudnych lub niemożliwych do odzyskania. Gołym okiem widać, że 500 mld euro z EMS i 55 mld euro środków z funduszy rezerwowych to zbyt mało, by mierzyć się z tąpnięciem podobnych do tego, które nastąpiło w Europie pięć lat temu. Jak zauważył „Financial Times”, 55 mld euro wystarczy co najwyżej na uratowanie dwóch średniej wielkości banków.

Pogorszenia swojej sytuacji obawiają się banki z południa Europy. Najbardziej hiszpańskie. Południe _ szuka dziury w Unii W opinii ekspertów Niemcy mogą mieć też kluczowy głos przy udzielaniu kredytu z Europejskiego Mechanizmu Stabilności. Wynika to z wysokiego udziału niemieckiego kapitału w EMS. W gruncie rzeczy taki układ daje dwóm krajom możliwość zawetowania pomocy. Chodzi o Francję i oczywiście Niemcy, których sytuacja budżetowa jest na tyle dobra, że są w stanie ratować swoje banki ze środków własnych bez uciekania się do pomocy instytucji unijnych.

W ten sposób naszym zachodnim sąsiadom udało się uzyskać kontrolę nad restrukturyzacją europejskich banków, obwarowując użycie niemieckich środków na ich ratowanie licznymi zabezpieczeniami. Koszty, czyli znaczne skomplikowanie systemu, a także niepewność związana z wypracowywaniem kompromisu w przypadku konieczności ratowania dużego banku strefy euro, poniosą solidarnie wszyscy członkowie unii bankowej.

[alebankmodule origin="sms-dostep" par1="..."

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: