A jednak Polacy chcą być w strefie euro

Gospodarka

Przed kilkoma dniami przytaczaliśmy wypowiedź profesora Dariusza Rosatiego, który zwracał uwagę na to, że poziom entuzjazmu dla wspólnej waluty w Polsce, obok Czech, należy do najniższych w całej UE. Tymczasem najnowsze wyniki Eurobarometru pokazują, że ponad połowa (51%) mieszkańców Polski uważa, że przyjęcie euro miałoby pozytywne skutki dla krajowej gospodarki. Jednocześnie większość jest zdania, że jeszcze nie nadszedł czas na odejście od złotego.

Pieniądze na tle flagi UEi
Fot. stock.adobe.com/nito

Przed kilkoma dniami przytaczaliśmy wypowiedź profesora Dariusza Rosatiego, który zwracał uwagę na to, że poziom entuzjazmu dla wspólnej waluty w Polsce, obok Czech, należy do najniższych w całej UE. Tymczasem najnowsze wyniki Eurobarometru pokazują, że ponad połowa (51%) mieszkańców Polski uważa, że przyjęcie euro miałoby pozytywne skutki dla krajowej gospodarki. Jednocześnie większość jest zdania, że jeszcze nie nadszedł czas na odejście od złotego.

Eurobarometr jest badaniem opinii w krajach UE, zlecanym przez Komisję Europejską. Najnowsza edycja poświęcona została stosunkowi Europejczyków w krajach niebędących członkami strefy euro do przyjęcia wspólnotowej waluty.

Czesi i Szwedzi nie chcą euro

W tej badaniu wzięło udział ponad 7 tys. osób z krajów, które mają własne waluty: Polski, Bułgarii, Czech, Chorwacji, Węgier, Rumunii i Szwecji.

Aż 46 proc. Polaków nie czuje się dobrze poinformowana na temat euro. Swój poziom wiedzy o walucie najlepiej oceniają Bułgarzy i Czesi.

Średnie poparcie  dla wprowadzenia euro w badanych krajach wyniosło 57%. Tylko Czesi i Szwedzi w większości są przeciwni takiemu rozwiązaniu.

Rumuni i Węgrzy są zdecydowanie za przyjęciem euro

Najbardziej entuzjastycznie nastawieni do wspólnej waluty są mieszkańcy Rumunii i Węgier. 75% Rumunów i 69% Węgrów chce wprowadzenia w swych krajach euro.

Poparcie dla europejskiej waluty wyraziło 56% Polaków, co oznacza wzrost o 8 pkt proc. w porównaniu z badaniem ubiegłorocznym.  Przeciwnych jest 41%. 51%  mieszkańców Polski uważa, że przyjęcie euro miałoby pozytywne skutki dla krajowej gospodarki, a 42% jest przeciwnego zdania.

Największe obawy budzi możliwość wzrostu cen po wejściu do strefy euro. Obawia się tego 66% mieszkańców naszego kraju, a 71% uważa, że w okresie przejściowym sprzedawcy będą zawyżać ceny przy przeliczaniu ze złotych na euro.

Chcemy euro, ale jeszcze nie teraz

65% ankietowanych nie podziela zdania, że przyjęcie euro będzie oznaczać utratę kontroli nad gospodarką kraju lub utratę części tożsamości narodowej. Pod tym względem jesteśmy bardziej otwarci na Europę niż Szwedzi (67% obawia się utraty kontroli nad narodową gospodarką) i Czesi (obawę taką wyraża 57% ankietowanych mieszkańców Czech).

Wzrost pozytywnych ocen europejskiej waluty świadczy o tym, że Polacy coraz wyraźniej stają się zwolennikami pogłębienia unijnej integracji

Mimo stosunkowo pozytywnych odpowiedzi na temat przyjęcia euro, Polacy, podobnie jak obywatele pozostałych badanych państw, uważają, że ich kraje nie powinny jeszcze wprowadzać wspólnej waluty.

Zaledwie 18 proc. Polaków twierdzi, że Polska jest gotowa na przyjęcie euro, a tylko 22 proc. uważa, że należy wprowadzić je jak najszybciej.

Mimo wszystko wzrost pozytywnych ocen europejskiej waluty świadczy o tym, że Polacy coraz wyraźniej stają się zwolennikami pogłębienia unijnej integracji.

Kryzys strefy euro, który osłabił poparcie dla niej staje się coraz bardziej odległy. Być może część Polaków obawia się, że kolejne konflikty polskiego rządu z Brukselą doprowadzą do polexitu, zaś wejście do strefy euro zapobiegłoby temu. 

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: