Technologie: A może by tak wynająć?

BANK 2009/10

Oczywiście oprogramowanie. Po co inwestować w drogie systemy IT, skoro można je wypożyczyć. Polskie banki do tego typu nowinek odnoszą się jednak z rezerwą.

Oczywiście oprogramowanie. Po co inwestować w drogie systemy IT, skoro można je wypożyczyć. Polskie banki do tego typu nowinek odnoszą się jednak z rezerwą.

Marek Jaślan

Zapaść, która dotknęła światową gospodarkę powoduje, że firmy szukają oszczędności. Dotyczy to także działów IT – muszą one ciąć swe budżety. Według badań firmy Compliance Research Group wydatki na rozwiązania informatyczne w skali globalnej spadną w tym roku o 3 proc. Jednak korporacje zaczynają zmieniać swój sposób myślenia o informatyce. Coraz częściej zamiast inwestować w drogie systemy wolą skorzystać z wypożyczania oprogramowania, opartego na modelu SaaS (software as a service, czyli usługi udostępniania aplikacji na żądanie). Ten sposób korzystania z narzędzi IT staje się jedną z ciekawszych alternatyw na pozyskiwanie nowych systemów aplikacyjnych. Użytkownicy, w ramach opłaty abonamentowej, mogą korzystać z różnego rodzaju oprogramowania oferowanego przez usługodawcę, bez potrzeby kupowania licencji oraz instalowania programów na własnych serwerach. Według firmy badawczej Gartner w tym roku światowy rynek oprogramowania sprzedawanego w modelu na żądanie wzrośnie o blisko 22 proc. – z 6,6 mld dolarów w 2008 r. do 8 mld.

Czy jest to jednak rozwiązanie dla banków, które także zostały zmuszone do obniżania kosztów? Według szefów banku inwestycyjnego Rothschild, jak najbardziej. Już od dłuższego czasu ta szacowna instytucja korzysta, w modelu SaaS, z aplikacji firm ScanSafe (dbają one o bezpieczeństwo pracowników surfujących w internecie) oraz programów firmy MessageLabs do ochrony poczty elektronicznej. Ruch internetowy generowany przez przeszło 2500 pracowników tego banku na całym świecie jest nadzorowany przez centra danych, które skanują i filtrują go, wyłapując niepożądany spam, wirusy czy maleware zanim e-maile dotrą do systemu komputerowego w banku Rothschild. Edmund Comber, menedżer odpowiedzialny w nim za system bezpieczeństwa i rozwój systemu IT, bardzo chwali sobie ten sposób korzystania z oprogramowania. Jego zdaniem wypożyczanie pozwala dokładnie przewidzieć koszty związane z jego użyciem, w przeciwieństwie do sytuacji, gdy kupuje się aplikacje, które potem trzeba okresowo uaktualniać.

Polskie strachy i lęki

Polskie banki nie dają się łatwo przekonać do korzystania z „wypożyczanych” systemów informatycznych. Jednym z głównych powodów jest obawa o bezpieczeństwo danych. Instytucje finansowe, po prostu, wolą dmuchać na zimne i wydać więcej pieniędzy na zakup, niż ryzykować i testować nowe nieznane dla nich rozwiązania. Pewną regułą jest też to, że im większy jest bank, tym mniej jest otwarty na zmianę sposobu myślenia o IT.

– Przepisy prawa bankowego (outsourcing czynności bankowych) powodują, że niemożliwe jest zastosowanie w praktyce takich rozwiązań w IT w banku – mówi Magdalena Załubska-Król, zastępca rzecznika prasowego ds. produktowych w Pekao SA. Jednak już mniejsze instytucje, nie mające takiej pozycji na rynku i tym samym zmuszone do szukania oszczędności, widzą pewne możliwości zaadaptowania modelu SaaS u siebie.

– Oprogramowanie w modelu SaaS może mieć zastosowanie np. przy aplikacjach biurowych lub serwerowych. Prawdą jest jednak, że największe znaczenie w bankach mają systemy sprawozdawcze, hurtownie danych, kostki wielowymiarowe, a tego typu rozwiązania nie są raczej dzierżawione, ponieważ stworzenie ich wymaga czasu i ogromnej pracy. Wiele aplikacji bankowych jest pisanych na miarę jako rozwiązania indywidualne – mówi Tomasz Kowalski, główny informatyk w Banku Spółdzielczym ESBANK. Dlatego też ESBANK rozważa obecnie możliwość dzierżawy oprogramowania biurowego typu Microsoft Office.

To, że banki są zainteresowanie korzystaniem z aplikacji Microsoftu w modelu SaaS potwierdza Piotr Kaniowski z polskiego oddziału Microsoftu. – Tak, prowadzimy tego typu rozmowy. Mamy już pierwsze sukcesy na rynkach finansowych – mówi. Przyznaje wprawdzie, że nie jest wcale łatwo przekonać bankowców do SaaS. – Rzeczywiście bankowe działy IT z oporami akceptują korzystanie z rozwiązań informatycznych w tym modelu, ale nie jest to specyfika tej branży, lecz raczej całego rynku – twierdzi.

Firmy IT w zalotach

Jednak nie tylko Microsoft, ale i inne firmy informatyczne są przekonane, że z czasem banki coraz odważniej będą korzystać z modelu SaaS. Duże możliwości tej formy sprzedaży dostrzega np. SAP, światowy lider na rynku oprogramowania do zarządzania w przedsiębiorstwach klasy ERP. Dzieje się tak dlatego, tłumaczy Ewa Kwiecień, szef działu PR w SAP w Europie Środkowej, bo spora część banków jest już użytkownikami tradycyjnie dostarczanych systemów ERP. A często dołożyły one wielu starań, aby był to system zintegrowany, w ramach którego realizowane są całościowe procesy biznesowe. – Wiele wskazuje na to, że nie będą one chciały rezygnować z zalet, jakie daje taki kompleksowy system, ani podejmować wysiłku implementacji całkowicie nowego rozwiązania. Nie oznacza to jednak, że nie interesuje ich oferta dostarczania oprogramowania jako usługi. Przeciwnie, jesteśmy przekonani, że duże instytucje, między innymi banki, będą bardzo zainteresowane korzystaniem z tego modelu dostarczania oprogramowania w ramach pewnych funkcjonalności, o ściśle zdefiniowanym przeznaczeniu – mówi Ewa Kwiecień.

Jej zdaniem jest wiele sfer, w których model SaaS pozwala szybciej adaptować się do zmieniających się warunków rynkowych. – Dlatego SAP w swojej ofercie dla dużych przedsiębiorstw zamierza połączyć zalety posiadania tradycyjnie dostarczanego systemu z wypożyczanymi programami – podkreśla. Jedną z takich możliwości – istotną zwłaszcza z ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: