Administracja amerykańska nie działa – dolar sprzedawany na wszystkich frontach

Finanse i gospodarka

Teraz wiadomo już oficjalnie: administracja Stanów Zjednoczonych wstrzymała działalność. Jak długo utrzyma się taki stan rzeczy? To się jeszcze okaże. Jakie będą skutki? Cóż, natychmiastową reakcją było sprzedawanie USD i nic ponadto.

Teraz wiadomo już oficjalnie: administracja Stanów Zjednoczonych wstrzymała działalność. Jak długo utrzyma się taki stan rzeczy? To się jeszcze okaże. Jakie będą skutki? Cóż, natychmiastową reakcją było sprzedawanie USD i nic ponadto.

Akcje zupełnie się tym nie przejęły, a cena złota też tak naprawdę nie uległa zmianie, mimo iż dolar amerykański jest wyprzedawany na wszystkich frontach. Obecna sytuacja nie jest bezprecedensowa, jednak jej okoliczności faktycznie są inne, niż poprzednim razem. Następstwa? Trudno dać się teraz ponieść fali i dołączyć do tłumu tych, co wieszczą katastrofę. Niektóre ruchy wydają się zbyt przesadzone, inne mają sens. W tej pierwszej kategorii łatwo wskazać palcem na AUD/USD, natomiast w drugiej zdecydowanie wybija się GBP/USD. Tak wysokie notowania EUR/USD, jak w tej chwili, są może nie do końca uzasadnione, ale też bilans Europejskiego Banku Centralnego jest znacznie mniejszy, niż Rezerwy Federalnej. Choć może Parlament Europejski nie jest doskonały, ale przynajmniej nadal działa, a dane publikowane ostatnio były "OK". W ujęciu względnym... tak, sądzę, że ma to jakieś pozory sensu.

Gorsze dane z Chin w większości zignorowano, RBA nie powiedział nic nowego

W nocy opublikowano nieco gorsze dane z Chin, które zostały w dużej mierze zignorowane. Z kolei Reserve Bank of Australia nie powiedział nam nic nowego, przez co jednak jego nastawienie oceniono jako mniej łagodne, a bardziej surowe (dwie strony tej samej monety), niż spodziewał się rynek. Rezultat tych dwóch wydarzeń żadną miarą nie jest neutralny, gdyż rynek został najwyraźniej zaskoczony na krótkich pozycjach, więc w połączeniu z ogólną wyprzedażą USD mamy, co mamy...

Duże fundusze odnotowują ujemne zwroty

W szerszym ujęciu, rynek jest teraz zdany na łaskę i niełaskę zdezorientowanych bankierów centralnych, których przyćmili teraz niezdecydowani, zidiociali politycy. My, jako uczestnicy, jesteśmy ich zakładnikami i pozostaje nam grzebać w piachu wokoło i próbować coś z tego wszystkiego zrozumieć. Duzi chłopcy na ulicy w świecie foreksu (mam na myśli największe fundusze i bankowe zespoły ds. transakcji z użyciem środków własnych) odnotowują w tym roku straty. Tak, w perspektywie ostatnich 12 miesięcy krwawią, a nam nie jest ich szczególnie żal. Indeks Parker, wskaźnik wyników wspomnianej grupy, jest nieco ponad 2% na minusie dla okresu ostatnich 12 miesięcy. Zgadza się, nie tylko nie zarobili pieniędzy, ale jak na razie uzyskali ujemny zwrot w wysokości 2%...

Piątkowe dane o zatrudnieniu w sektorze pozarolniczym najprawdopodobniej będą opóźnione

Przy tak wielkiej niepewności związanej z zamieszaniem w Stanach, comiesięczna zgadywanka - powszechnie znana jako dane dotyczące zatrudnienia w sektorze pozarolniczym - została przesunięta na nieokreślony termin, a jedyną rzeczą, jaka jest w tej chwili pewna, jest to, że w ten piątek tych danych nie zobaczymy. Jednak jak to się teraz czasem zdarza, po południu wszystko może się zmienić...

Nie jestem ani w nastroju, ani w odpowiednim stanie umysłu, aby podsuwać wam pomysły czy mówić o poziomach. Mam za to może jedną małą radę: zachowajcie swoje pieniądze na ten długi i raczej bolesny czwarty kwartał, którym zakończymy rok.

Kaski włóż! I powodzenia!

Ken Veksler,
Saxo Bank

Udostępnij artykuł: