Temat numeru: Jak pozbyć sie zadłuzenia?

KF 2009.05-06 (maj - czewrwiec 2009)

Kredyt jest powszechnie "łatwobralny", jak można usłyszeć w jednej z reklam, niestety uwolnienie się od kredytów nie należy do zadań łatwych i przyjemnych, wymaga konsekwencji i zaangażowania.

Kredyt jest powszechnie "łatwobralny", jak można usłyszeć w jednej z reklam, niestety uwolnienie się od kredytów nie należy do zadań łatwych i przyjemnych, wymaga konsekwencji i zaangażowania.

Wojciech Głąbiński

W czasach kryzysu zaczynamy myśleć innymi kategoriami, ograniczamy wydatki, szukamy oszczędności. Ale kredyty, jeśli je posiadamy, musimy regularnie spłacać. Jak podaje raport przeprowadzony przez Money.pl, w Polsce aż 55 proc. dorosłych obywateli deklaruje, że ma kredyt w banku, z tego około 1,2 mln kredytobiorców ma problemy z terminową spłatą. W mediach coraz częściej słyszy się, że kryzys może doprowadzić do niewypłacalności coraz większej liczby obywateli naszego kraju.

W wielu krajach wysoko rozwiniętych, głównie w USA, dziesiątki tysięcy osób zdecydowało się już na wdrożenie planów oddłużeniowych. To sposób na zabezpieczenie się przed skutkami kryzysu, a jednocześnie dużo lepsze rozwiązanie niż ogłoszenie upadłości konsumenckiej, co w USA jest dosyć popularną praktyką. Jak wynika z raportu American Bankruptcy Institute, w 2008 r. z takiej możliwości „oddłużenia” skorzystało aż 1,06 mln Amerykanów. U nas zagadnienia związane z planami oddłużeniowymi i upadłością konsumencką są mało znane. Ustawodawca co prawda po wielu latach zajął się wreszcie kwestią upadłości konsumenckiej, jednak treść ustawy pozostawia wiele do życzenia. Zdaniem ekspertów proponowane rozwiązania prawne w tej kwestii nie są korzystne dla konsumenta, lepiej więc nie doprowadzać do sytuacji, gdy znajdziemy się na łasce windykatorów, komorników i sądów.

Co do planów oddłużeniowych, idea sprowadza się do dwóch zasadniczych kwestii: po pierwsze nie wolno zaciągać kolejnych kredytów, po drugie należy tak zmienić nawyki finansowe, aby naszym głównym celem stało się oddłużenie domowego budżetu. Oczywiście to zadanie na wiele miesięcy, nawet lat, co więcej, wymaga konsekwencji i zaangażowania, jednak już sama zmiana podejścia do kwestii zadłużania się ma niebagatelny wpływ na nasze finanse. W Stanach Zjednoczonych pojawiła się nawet nowa grupa społeczna, zwana „debt free”. Należą do niej ludzie, którzy najczęściej wyszli z poważnych kłopotów finansowych, wdrażając z powodzeniem plany oddłużeniowe – dzisiaj, zamiast kilku lub kilkunastu kredytów gotówkowych i kart kredytowych oraz kredytu hipotecznego, nie mają żadnych zobowiązań wobec banków i są „wolni od długów”, a ich finanse mają się znacznie lepiej niż kilka lat temu.

Czy zadłużyłeś się mądrze?

Jeśli wziąłeś jakikolwiek kredyt, musisz go kiedyś spłacić. Zasada banalnie prosta, zaczyna działać już w momencie podpisania umowy kredytowej. W przypadku kredytu gotówkowego otrzymujesz harmonogram spłaty, wiesz, ile wynosi miesięczna rata, podobnie jest z kredytem hipotecznym, oczywiście z wyjątkiem kredytów zaciąganych w walutach obcych. Teoretycznie można więc dopisać stałą kwotę do comiesięcznych wydatków i regularnie ją spłacać. Zakładając, że Twoje dochody nie maleją i masz stałą pracę, po określonym czasie, zgodnie z umową, spłacasz wreszcie całość zobowiązania i przestajesz być dłużnikiem.

To oczywiście model idealny, sielankowy wręcz, jednak domowa czy prywatna rzeczywistość bywa równie niestabilna jak rynki finansowe. W życiu wielu kredytobiorców pojawia się taka chwila, gdy nie można już dokładnie określić, kiedy zostanie spłacony ostatni kredyt, ostatnia rata. Winę za to ponoszą trzy główne czynniki: zdarzenia losowe, limity i karty kredytowe oraz tzw. pętla zadłużenia. Warto wspomnieć jeszcze o innym czynniku, na który po podpisaniu umowy kredytowej nie mamy już żadnego wpływu. Mianowicie chodzi o poziom naszej edukacji finansowej i jakość naszych decyzji. Czy potrafimy mądrze się zadłużać, czy mierzymy siły na zamiary, czy jesteśmy w stanie właściwie oszacować ryzyko związane z zaciągnięciem choćby najmniejszego zobowiązania w banku, czy wiemy, na co zwracać uwagę w umowach kredytowych, czy jednym słowem na własne życzenie kredyty nie zniszczą nam życia.

Skoro czytasz ten tekst, zakładam, że spłacasz co najmniej jeden kredyt. Mam więc cichą nadzieję, że zadłużyłeś się mądrze, ważąc wszystkie za i przeciw. A jeśli nawet nie jesteś do końca zadowolony ze swojej decyzji, ba, znalazłeś się pewnego dnia w takiej sytuacji, że musiałeś wziąć kredyt, a nie miałeś głowy do analizowania umowy kredytowej, nie powinieneś tego rozpamiętywać. Liczy się to, co zrobisz ze swoim zadłużeniem teraz i w najbliższej przyszłości. Najważniejsze, żebyś nie powielał pewnych zachowań, które w dłuższej perspektywie są niekorzystne dla każdego kredytobiorcy. Poza tym, zaciągając kredyt, stajesz się mimowolnie uczestnikiem swoistej gry finansowej, w której zwycięzca jest tylko jeden – bank. Co prawda na początku wydaje Ci się, że wygrałeś, bo zrealizowałeś swój cel – sfinansowałeś potrzeby lub załatałeś bieżącą dziurę w domowym budżecie, ale teraz karty zaczyna rozdawać bank – oczekuje regularnych spłat, w przypadku jakichkolwiek problemów finansowych u Ciebie, upomni się o swoje, a gdy zajdzie taka konieczność, uruchomi działania windykacyjne.

Czy w takim razie można pozbyć się zadłużenia szybciej? Jak najbardziej, są na to sposoby. Ale zanim szerzej je opiszę, zadam inne pytanie, bardziej na miejscu – czy zamierzasz dalej się zadłużać? To najważniejsze zdanie w tym tekście, to klucz do Twojej osobistej wolności finansowej. Jeśli poważnie myślisz o pozbyciu się zadłużenia, nie możesz brać kolejnych kredytów.

Finansowanie potrzeb za pomocą kredytów i kart kredytowych jest na dłuższą metę nieopłacalne, zazwyczaj ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: