Alkohol na wakacjach – turysta po kilku drinkach też jest ubezpieczony

Bez krawata / Finanse osobiste

Fot. Pixabay.com

Turyści doceniają polisy chroniące także po kilku piwach. W ubiegłym roku kilku ubezpieczycieli włączyło do ochrony w polisach turystycznych szkody, do których doszło po alkoholu. Dziś klauzula alkoholowa robi furorę, zwłaszcza wśród klientów biur podróży.

#ReginaSkibińska: Niektóre towarzystwa mają klauzulę alkoholową w standardzie,w innych trzeba za nią dopłacić, ale są też ubezpieczyciele, którzy nie pokryją kosztów leczenia, gdy turysta będzie pod wpływem alkoholu #Allianz #Compensa #MondialAssistance #NNW @PIU_org_pl

Kilka drinków w barze na promenadzie, a w drodze powrotnej do hotelu upadek i skręcenie kostki. Suto zakrapiana impreza zakończona skokami z balkonu do basenu i połamaniem nóg. Jeszcze niedawno w takiej sytuacji turysta musiałby za leczenie zapłacić z własnej kieszeni, teraz może liczyć na pomoc ubezpieczyciela.

Klauzula alkoholowa to zapis w umowie, dzięki któremu turysta ma pełną ochronę ubezpieczeniową w zakresie kosztów leczenia i NNW również wtedy, gdy w jego organizmie znajdował się alkohol i był on jedną z przyczyn wypadku, któremu uległ. Niektóre towarzystwa mają klauzulę alkoholową w standardzie,w  innych trzeba za nią dopłacić, ale są też ubezpieczyciele, którzy nie pokryją kosztów leczenia, gdy turysta będzie pod wpływem alkoholu.

Co czwarty klient pyta o alkohol

Agenci mówią, że klienci coraz częściej są zainteresowani ochroną na wypadek szkód, do których doszło wtedy, gdy pili alkohol. Ubezpieczyciele, którzy klauzulę alkoholową oferują za dopłatą, dysponują danymi, ile osób jest zainteresowanych dodatkową ochroną. I tak w Compensie w I kwartale tego roku rozszerzoną ochronę wykupiło 23 proc. turystów.

–  Szacujemy, że w tym roku prawie 25 proc. polis turystycznych zostanie rozszerzonych o tę klauzulę – mówi Andrzej Paduszyński, dyrektor Departamentu Ubezpieczeń Indywidualnych w Compensie.

Podobnymi statystykami dysponuje Allianz, gdzie klauzulę alkoholową wykupiło 24 proc. klientów.

To bardzo dużo, gdyż nie każdy słyszał o takiej możliwości, tym bardziej, że istnieje ona od niedawna.

All inclusive z procentami

Na wypadek szkód, do których doszło „po spożyciu”, najchętniej zabezpieczają się osoby wyjeżdżające na urlop zorganizowany przez biuro podróży.

– Rozwiązanie to wzbudziło duże zainteresowaniem szczególnie wśród klientów korzystających z oferty all inclusive – tłumaczy Piotr Ruszowski, dyrektor sprzedaży i marketingu w Mondial Assistance.

Dopłata wynosi około 30 proc. Klient, który kupuje drogie wczasy i za polisę bez klauzuli alkoholowej zapłaci 100 zł, a z klauzulą 130 zł, nie odczuje dopłaty dotkliwie.

Klauzula alkoholowa nie oznacza, że można po pijaku zdemolować pokój hotelowy na koszt ubezpieczyciela. Tylko nieliczne towarzystwa obejmują nią ubezpieczenie OC, a jeśli nawet to robią, to działania umyśle wyłączone są z ochrony.