Amerykański przemysł na pełnych obrotach. Co na to Fed?

Finanse i gospodarka

Przed posiedzeniem Fed na rynkach widać wyraźny odwrót od ryzyka. Tracą akcje, zyskują bezpieczne obligacje. Złoty słabszy, pozostanie pod presją na osłabienie. Dziś seria odczytów z Europy (PMI, ZEW). Eurodolar w krótkoterminowej konsolidacji.

Wygląda na to, że wszystkie pozytywne informacje z gospodarki USA zostały wcześniej w pełni uwzględnione w cenie dolara. Nie można inaczej wytłumaczyć braku reakcji rynku walutowego na wczorajszą publikację danych, które przedstawił Fed. W listopadzie produkcja przemysłowa za oceanem podskoczyła o 1,3 proc. m/m, co jest rekordowo wysoką dynamiką od maja 2010 r. i trzecim najlepszym wynikiem w ostatnim dziesięcioleciu. Ekonomiści spodziewali się dużo słabszej dynamiki i to wobec gorszego niż ostatecznie przedstawiono odczytu za październiku (finalnie wzrost o 0,1 proc. m/m wobec spadku w takiej stali przed korektą). Wykorzystanie mocy produkcyjnych przekroczyło w listopadzie poziom 80 proc., co po raz ostatni zdarzyło się w marcu 2008 r., czyli jeszcze przed ujawnieniem się skutków pęknięcia bańki na rynku nieruchomości.

Na świetne dane dolar nie zareagował. Kurs EUR/USD utrzymywał się w rejonie otwarcia na 1,2430. W dalszej części sesji notowania lekko zwyżkowały. Rentowności 30-letnich obligacji pozostały w rejonie dwuletnich dołków. Podstawowe indeksy rynków akcji ponownie spadły.

Przed grudniowym posiedzeniem Rezerwy Federalnej nic nie jest w stanie spowodować silniejszych ruchów na rynku. Pozycje dużych graczy zostały w większości zajęte. Do środowego wieczoru mogą mieć miejsce dynamiczne, nerwowe ruchy, ale rynek będzie zapewne oscylował wokół punktu równowagi, który został ustanowiony w około 100-punktowym paśmie wokół 1,2430.

Wczorajsze dane z Polski należy interpretować jako przybliżające decyzję o kolejnej obniżce stóp procentowych, jednak nadal trudno jednoznacznie wyrokować czy w gronie członków Rady Polityki Pieniężnej znajdzie się w styczniu większość skłonna poprzeć wniosek o redukcję. Deflacja nie odpuszcza. W listopadzie dynamika spadku cen była zbliżona do październikowej. Mediana prognoz zakładała, że będzie nieco niższa. Po wczorajszych danych jest niemal przesądzone, że ujemna dynamika wskaźnika cen konsumpcyjnych ogółem utrzyma się co najmniej do kwietnia.

Pozytywne tendencje utrzymały się w październiku – trzecim miesiącu obowiązywania embarga w handlu z Rosją – w handlu. Eksport osiągnął rekordową w historii wartość 14,73 mld EUR. Co ciekawe, najwyższy w dziejach okazał się także import (14,67 mld EUR). Rachunek okazał się więc w październiku bliski zrównoważenia. Raport z jednej strony świadczy o tym, że polscy eksporterzy doskonale poradzili sobie z restrykcjami w obrocie ze Wschodem. Z drugiej, że konsumpcja wyraźnie przyspiesza. Pomimo niższych cen towarów sprowadzanych z zagranicy (surowce), wartość, liczonego w euro, importu nie przestaje rosnąć. Część dostaw mogła zostać w tym roku przyspieszona z uwagi na specyficzny układ Świąt Bożego Narodzenia, niemniej, widać, że realny wzrost dochodów, poprawa sytuacji na rynku pracy oraz spadki cen pozytywnie wpływają na nastroje gospodarstw domowych i ich wydatki. Dane z polskiej gospodarki dają obraz dynamiki PKB w IV kw. do okresu lipiec-wrzesień. Nie widać wpływu negatywnego szoku związanego z embargiem, ani gorszej w ostatnim czasie postawy gospodarek strefy euro.

EURPLN: Kurs powrócił powyżej 200-sesyjnej średniej ruchomej. Drugie, kolejne zamknięcie sesji powyżej bariery 4,1810. Rośnie prawdopodobieństwo przedłużenia fazy wzrostów kursu. Mocniejsze euro przy braku nowych impulsów podtrzymujących popyt na złotego powinno w najbliższych dniach skutkować zwyżka notowań do obszaru 4,1850-4,2000.

EURUSD: Kurs stabilny przed rozpoczynającym się dziś posiedzeniem Rezerwy Federalnej. Kurs osiągnął krótkoterminowy punkt równowagi. Nawet ekstremalnie dobre dane z USA nie pozwoliły na wzmocnienie amerykańskiej waluty. Rynek całkowicie zdyskontował więc wcześniej taki scenariusz. Nowy impuls może dać jedynie Fed. Do środy rynek czeka stabilizacja notowań wokół 1,2450.

Damian Rosiński,
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: