Amortyzator pomiędzy władzą centralną a obywatelem

Aktualności

- Jednostki samorządu terytorialnego bez współpracy z bankami nie mogą działać - tak rozpoczął swe wystąpienie Marek Olszewski, przewodniczący Związku Gmin Wiejskich RP oraz wójt gminy Lubicz. Prelegent przypomniał, że równo 25 lat temu społeczności lokalne odzyskały podmiotowość - i bardzo chciały kształtować rzeczywistość wokół siebie według własnych oczekiwań. Niestety, na tej drodze pojawiały się liczne wyzwania - takie jak chociażby przejmowanie obowiązków administracji państwowej przez samorządy bez równoległego przekazywania odpowiednich środków na ich realizację. Doprowadziło to do ponad 8-miliardowego deficytu.

– Samorządy stanowią amortyzator pomiędzy władzą centralną a obywatelem. W interesie władzy centralnej jest, by ten amortyzator funkcjonował, i to dobrze – tak kontynuował Marek Olszewski. Ale by realizować taki model, potrzebna jest świadomość roli samorządów po wszystkich stronach: samych samorządowców, przedsiębiorców inwestujących w gminach, jak również sektora finansowego. Prelegent przypomniał, że urzędnicy miejscy, gminni i członkowie władz samorządowych przeszli ogromną ewolucję w tym zakresie. – W tej chwili w małej gminie wiejskiej samorządowcy potrafią korzystać z całej palety instrumentów finansowych – przypomniał Olszewski. Wspomniał też o ważnej roli edukacyjnej banków lokalnych – w szczególności spółdzielczych. Zauważył jednak, że sektor bankowy nierzadko popełnia błąd, utożsamiając gminę czy powiat z firmami. Duża samoświadomość samorządu i biznesu konieczna jest też dla skutecznego funkcjonowania partnerstwa publiczno-prywatnego; zdaniem Olszewskiego model ten w Polsce kuleje nie dlatego, że jesteśmy inni niż kraje europejskie. – Obie strony muszą dojrzeć do tego modelu – podkreślił.

151202.olszewski.01.600x400Fot. Marzena Stokłosa

Do konieczności reformy zasad finansowania samorządów odniósł się również Andrzej Maciejewski, przewodniczący Sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej. Zauważył, że po 25 latach transformacji właśnie reforma samorządowa i sam samorząd są jej największym sukcesem. Zapewnił, że komisja będzie przypominała władzy o znaczeniu samorządów i konieczności wypracowania racjonalnego modelu ich finansowania. – Doszliśmy do ściany. Czy dłużej możemy przeciągać kwestię finansów w samorządzie? – zapytał Andrzej Maciejewski. Jego zdaniem, wprowadzenie ustawy o kwocie wolnej od podatku musi się zbiec z ustawą o dochodach JST po to, by nie pogrążyć samorządów. Innym zadaniem dla polityków różnych szczebli – ale także i władz lokalnych – jest wypracowanie alternatywnych instrumentów finansowania po roku 2020, kiedy to skończą się masowe dotacje z Brukseli. – Mamy sześć lat na to, aby odciąć się od kroplówki unijnej – powiedział przedstawiciel Sejmu RP. I dodał, iż niektóre samorządy popadły w pewnego rodzaju uzależnienie od dotacji unijnych. – Musimy wypracować system, który da samorządom stabilność, przejrzystość i pewność funkcjonowania – zaznaczył Andrzej Maciejewski. Według deklaracji przewodniczącego Sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej posłowie i senatorowie partii rządzącej wykazują wolę polityczną i mają świadomość, że samorząd musi otrzymać wsparcie. Ale to nie oznacza, że one same powinny pozostać bierne, wręcz przeciwnie. – Potrzebne są działania lobbystyczne, trzeba wsparcia i nacisku z każdej strony. Musi być wola polityczna poparta szerokim głosowaniem niezależnie od opcji politycznej – dodał Maciejewski, deklarując równocześnie chęć współpracy komisji sejmowej z władzami lokalnymi. – Komisja jest dla państwa. Wasza mądrość jest naszą mądrością, bez waszej mądrości, praktyki, doświadczenia nie widzę możliwości tworzenia nowego prawa – zaznaczył.

151202.maciejewski.01.600x400Fot. Marzena Stokłosa

List do uczestników konferencji skierował Sebastian Chwałek – podsekretarz stanu w MSWiA. Pismo odczytał red. Maciej Małek. „25 lat samorządności w Polsce to okazja do posumowań” – tak rozpoczął swe pismo przedstawiciel resortu administracji. Jego zdaniem, polskie samorządy stanowiły wzór reform dla państw Europy Środkowo-Wschodniej, które szukały swej tożsamości. Ukształtowały też korpus fachowych samorządowych urzędników. „25 lat funkcjonowania samorządów umożliwiło wykształcenie osób, dla których praca jest codziennością, obowiązkiem, potrzebą serca”- podkreślił Sebastian Chwałek.

Pierwszą część konferencji zakończyło wystąpienie współautora reformy samorządowej z 1990 r. prof. Jerzego Stępnia, prorektora Uczelni Łazarskiego i dyrektora Instytutu Przestrzeni Obywatelskiej i Polityki Społecznej w tej uczelni, prezesa Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej, a w latach 2006-2008 prezesa Trybunału Konstytucyjnego.

151202.stepien.01.600x400Fot. Marzena Stokłosa

– Co nam się udało, a co nie do końca, w minionym 25-leciu? – zapytał. Jego zdaniem, możemy de facto mówić o budowie samorządu – w PRL od 1950 r., kiedy to wprowadzono rady narodowe. Samorządność terytorialna nie była w zbyt dobrej kondycji również w latach międzywojennych – aż 1/3 samorządów miała wówczas zarządy komisaryczne. Tymczasem w Europie Zachodniej od roku 1950 – kiedy to rozpoczęto prace nad Europejską Kartą Samorządu Terytorialnego – przez 35 lat wypracowywano standardy w tym zakresie. To właśnie samorząd i udział społeczeństwa w wyborze władz różnych szczebli stanowi różnicę pomiędzy cywilizacją euroatlantycką a pozostałymi kulturami, z reguły bazującymi na rozwiązaniach autorytarnych. Niestety, i dzisiaj Polacy mają pewne problemy z właściwą interpretacją samorządności. – Kiedyś mówiło się o Polsce resortowej – teraz o silosowej, te silosy nie mają ze sobą kontaktu – stwierdził Jerzy Stępień. Nawiązał również do obecnego konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego – podkreślając, że organ ten ma kluczowe znaczenie dla współczesnej demokracji.

Karol Jerzy Mórawski

Udostępnij artykuł: