Analitycy: wypowiedź prezesa NBP może przesunąć oczekiwania na podwyżki stóp procentowych na 2022 r.

Gospodarka

Poniedziałkowa wypowiedź prezesa NBP Adama Glapińskiego, która została przez rynek odebrana jako dość gołębia, może przesunąć oczekiwania na podwyżki stóp procentowych w Polsce bardziej na 2022 r. - uważają analitycy.

Prof. Adam Glapiński, prezes NBP
Prof. Adam Glapiński, prezes NBP. Źródło: NBP

Poniedziałkowa wypowiedź prezesa NBP Adama Glapińskiego, która została przez rynek odebrana jako dość gołębia, może przesunąć oczekiwania na podwyżki stóp procentowych w Polsce bardziej na 2022 r. - uważają analitycy.

"Wypowiedź odczytujemy jako sygnał, iż prezes NBP nadal prezentuje gołębie nastawienie do polityki monetarnej i jest sceptykiem co do endogenicznego charakteru procesów inflacyjnych. Tym niemniej na pewno nie wyklucza podwyżki stóp jeszcze w tym roku, jeśli spełnione zostaną stawiane przez niego warunki (m.in. jasne przesłanki z listopadowej projekcji NBP). Wywiad po części redukuje temperaturę przed posiedzeniem RPP i może przesunąć oczekiwania na ewentualne podwyżki stóp na początek przyszłego roku. Ale nie całkowicie. Tym razem warto się wsłuchiwać w sygnały z pozostałej części gremium, gdyż spora część 'gołębi' sugerowała dotychczas, iż kwestia tegorocznej podwyżki stóp jest otwarta. Pozostaje pytanie czy te głosy mają szansę wybrzmieć w informacji po posiedzeniu" - napisali w porannej nocie ekonomiści Alior Banku.

Podwyżka stóp procentowych w listopadzie nadal niewykluczona?

Z kolei ekonomiści Santander Banku ocenili, że wypowiedzi prezesa NBP nieco zmniejszają ich przekonanie o rozpoczęciu podwyżek stóp w listopadzie br., ale nie przekreślają tego scenariusza.

"Kluczowe dla decyzji RPP będą dane makro i rozwój pandemii, a podwyżka nie będzie, jak się wydaje, sygnalizowana wcześniejszym komunikatem o wygaszeniu QE" - dodali.

Bez zmian pozostają prognozy przyszłych ruchów RPP według ekonomistów mBanku - wciąż widzą oni większą szansę na podwyżkę w I kwartale 2022 niż w listopadzie.

"Retoryka wypływająca z porannego wywiadu prezesa NBP wpisuje się w zakładany przez nas scenariusz (podwyżki byłyby na razie bardzo ryzykowne, niepewność związana z pandemią jest zbyt duża). Najciekawszym pytaniem zdaje się być to w jaki sposób RPP odniesie się do ostatnich odczytów inflacyjnych" - dodali.

Prezes NBP Adam Glapiński powiedział w poniedziałkowym wywiadzie dla PAP Biznes, że NBP nie dopuści do utrwalenia wysokiej inflacji i w razie pojawienia się określonych przesłanek jest gotowy na wycofanie akomodacji monetarnej, ale na razie, biorąc pod uwagę naturę szoków inflacyjnych i pandemiczną niepewność, byłoby to bardzo ryzykowne.

Czytaj także: Prezes NBP: bank centralny nie dopuści do utrwalenia wysokiej inflacji, ale jeszcze za wcześnie na wycofanie akomodacji >>>

Dodał, że nie warto dziś spekulować o możliwym tempie podwyżek stóp lub jakimś docelowym poziomie stóp, a tym bardziej o jakiejś ich "normalizacji".

Udostępnij artykuł: