Analiza rynku złota, 9-13 lipca

Finanse i gospodarka

Zmniejszające się wahania cen złota uformowały w minionym tygodniu formację trójkąta symetrycznego. Znajdujące się na coraz to wyższych poziomach dołki oraz spadek wysokości lokalnych szczytów są tego potwierdzeniem.

Dolne oraz górne ograniczenie formacji wyznaczają nam istotne punkty wsparcia i oporu. W czwartek kurs odbił się od niższego ramienia osiągając przez moment wartość 1554 dolarów za uncję. Przełamanie wyższego ograniczenia od dołu może być sygnałem dla kupujących a kurs może powędrować wówczas do poziomu 1604 USD gdzie biegnie linia trendu poprowadzona po szczytach. W przypadku przebicia dolnego ramienia trójkąta ceny mogą zniżkować w okolice 1460 dolarów. Tam bowiem znajduje się modelowy zasięg badanej formacji.

Mimo wciąż trwającej przeceny na rynku surowców (słabnący popyt inwestycyjny oraz jubilerski), złoto zamknęło się w mijającym tygodniu na minimalnym plusie (+0,39%). O ile wpływ kondycji ogólnoświatowego przemysłu nie do końca ma odzwierciedlenie w cenach złota, o tyle wartość rynkowa takich metali jak platyna, pallad oraz srebro jest z nim silnie skorelowana (głównie branża elektroniczna, energetyczna oraz motoryzacyjna). Także bessa na rynku tych surowców trwająca od początku roku to głównie efekt spowolnienia głównych gospodarek świata. Uncja srebra pod koniec piątkowej sesji wyceniana była na 27,25 USD, platyny 1425,5 USD natomiast pallad na zamknięciu osiągnął wartość 582,25 USD.

Początek tygodnia to skupienie rynku m.in. na spotkaniu Ecofin, jednak już w środę oczy większości inwestorów zwrócone były w stronę publikacji raportu FOMC (Federalny Komitet Otwartego Rynku). Posiedzenie europejskich ministrów finansów zostało zaplanowane na 2 dni (poniedziałek oraz wtorek). Według oczekiwań państwo z półwyspu iberyjskiego otrzymało wsparcie w wysokości 100 mld EUR. Złoto podczas poniedziałkowych notowań sukcesywnie pięło się w górę (+0,27%). Wtorek na rynku szlachetnego surowca okazał się burzliwym dniem. Po wejściu w obszar 1600 USD królewski metal gwałtownie zaczął tracić na wartości, a przecena wyniosła -1,29%. Przyczyny tak silnego spadku kursu złota oraz pary eurodolar wypatruje się w wypowiedzi włoskiego ministra finansów Mario Montiego. Nie wykluczył on bowiem, że Włochy będą musiały w przyszłości skorzystać z pomocy dofinansowania. Niedźwiedzia dominacja była widoczna na całym rynku metali zaliczanych do szlachetnych.

Raport z ostatniego posiedzenia Fed dał zarobić inwestorom którzy sprzedawali euro. Szansa na kolejny etap luzowania polityki monetarnej była minimalna. Mimo to przez cały dzień cena złota zyskiwała na wartości. O 20 kurs żółtego metalu zanurkował. Z wieczornej publikacji minutes Fed wynikało, że jedynie kilku członków FOMC opowiadało się za koniecznością dodatkowej interwencji banku centralnego. Przecena na złocie trwała krótko, do końca dnia bowiem kurs wrócił w okolice z przed ogłoszenia raportu.

Stosunkowo dobre czwartkowe dane z rynku pracy Stanów Zjednoczonych pogłębiły spadki na złocie, bowiem kolejka o zasiłek dla bezrobotnych skurczyła się do 350 tys. Oczekiwania analityków były gorsze i wyniosły 370 tys. Po osiągnięciu tygodniowego minimum, złoto do końca tygodnia zyskiwało. Proces ten przyspieszyła informacja o obniżce przez agencję Moody’s ratingu Włoch. Ocena wiarygodności tego państwa spadła do poziomu Baa2 i jest tym samym zbliżona do poziomu śmieciowego. Słabe dane o PKB Chin (7,6% to najniższy poziom od 3 lat) dają również silny impuls do wzrostu cen królewskiego metalu.

Piotr Wojda
Łukasz Zembik
Dział Analiz Mennicy Wrocławskiej
www.mennicawroclawska.pl

Udostępnij artykuł: