Artykuły autora: Gazeta Giełdy Parkiet

Zmiany, zmiany, zmiany…

Pamiętają Państwo, jak kiedyś wyglądały placówki banków? Te wysokie parapety, malutkie okienka w grubych szybach, do których należało kierować uniżone prośby - najlepiej głośno, żeby usłyszała kasjerka i wszyscy naokoło? No to zmieniło się (i zmienia nadal) prawie wszystko. Czytaj więcej...


Wszystko zmierza do dżdżownicy

Pewien student zdawał egzamin u profesora, znanego z ogromnego zainteresowania dżdżownicami. Doskonale się przygotował - jego wiedza o 670 gatunkach tych skąposzczetów mogła imponować. Tymczasem profesor zadał mu pytanie... o słonie. Po chwili zastanowienia student odpowiedział: słoń do największy ssak lądowy. Jego najbardziej charakterystyczna cechą jest trąba, która przypomina dżdżownicę. A dżdżownice... Czytaj więcej...


Uwaga na nocnik!

Leon Lech Beynar tłumaczył kiedyś mojej Mamie, skąd wziął się jego pseudonim - Paweł Jasienica. - Po prostu ja się niczego nie boję - powiedział. Czy wiedział, że ma żonę z UB i się jej (i samego Urzędu) nie bał - nie wiem. Ale ta anegdota przypomniała mi się w związku z tym, jak zachowują się banki. Czytaj więcej...




Sieć da, sieć zabierze…

W internecie można wszystko: kupić, zyskać, stracić. Na przykład dotychczas informacje o handlu kosztami były dla mnie jak bajka o żelaznym wilku. A tu proszę: "Oferujemy legalne faktury kosztowe , jesteśmy płatnikiem podatku od towarów i usług (VAT) zakupione u nas dokumenty (koszty VAT) mogą Państwo zaksięgować i zmniejszyć należność podatkową." Czytaj więcej...








Bankowe zamieszanie

Bodajbyś żył w ciekawych czasach - mówi chińskie przekleństwo. Dla banków kończące się półrocze było (tu miejsce na epitety) ciekawe. Pewne symptomy widać było już pod koniec ubiegłego roku, ale prawdziwe ciosy przyszły w 2019 Czytaj więcej...








Święta bez telemarketerów

Dzień dobry. Mam dla pana wspaniałą ofertę - ilu z nas odbiera nieostrożnie telefon i słyszy w słuchawce mechaniczny głos telemarketera, klepiącego wykute na pamięć (albo czytane) formułki. Oczywiście, najczęściej ta "wspaniała" oferta jest bzdurą, chałą, przy której dziura w moście jest nam niezbędna. Jak się od takiego natręta uwolnić? Czytaj więcej...





Niech elektryki poczekają

Do 2025 roku ma się na polskich drogach pojawić milion elektrycznych samochodów. Według najbardziej optymistycznego scenariusza raportu "Polish EV Outlook 2019", gdyby oprócz dopłat do zakupu każdego auta na prąd transakcja ta byłaby zwolniona z VAT, w 2025 r. w Polsce mogłoby jeździć pół miliona pojazdów na prąd. Realnie to 300 tysięcy. Tymczasem na razie... Czytaj więcej...



Ósmy zablokowany marca

Właśnie minął Dzień Kobiet. Zapewne niektórzy pamiętają te czasy, kiedy ulicami zataczały się tłumy średnio i mocno wstawionych panów, trzymając kurczowo padniętego tulipana. Potem święto, ogłoszone 8 marca 1910 roku w Kopenhadze, podczas II Międzynarodowego Zjazdu Kobiet Socjalistek Międzynarodowym Dniem Kobiet, nieco się ucywilizowało. Do czasu przejęcia go przez elementy skrajne. Czytaj więcej...


A miało być tak dobrze…

W IV kwartale 2018 roku polski PKB wzrósł rok do roku o 4,9 proc. - a przez pięć kwartałów rósł o minimum 5 proc. Ankietowani przez "Parkiet" ekonomiści są zdania, że I kwartał tego roku przyniesie lekkie spowolnienie - do 4,2 proc. Ale zapowiadane poluzowanie polityki fiskalnej może spowodować, że ponad 4-procentowe tempo utrzyma się cały rok. Czytaj więcej...




















Polszczyzna poza ojczyzną

Familiada: Imię żeńskie, zawierające słowo „sława”? Fiona – pada odpowiedź. "Apetyt na miłość" z TVN Style: jakie ryby preferujesz? Filety. Ale jakie gatunki? Nie znam, wiem że filet znad morza pochodzi. A „obatel” Czarnecki: Polska mocno podniosła swoją wartość w oczach Białego Domu. Czytaj więcej...


Cuda i koniec świata

Czy to ostatni felieton? 23 września 2017 roku ma nastąpić koniec świata. Na niebie bowiem pojawi się układ gwiazd opisany w biblijnej Apokalipsie. "Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu". Nie wiem, czy Lidle i Biedronki przeżyją najazd wierzących w kolejną bzdurę. No, ale są tacy, którzy cytują niejakiego Jakuba, który "doprowadził do zniszczenia więzienia założonego na dusze Słowian przez cywilizację Draco". Podobno rzeczywiście „coś się faktycznie wydarzyło” i że „poszły potężne energie”. Jak twierdzi pewien portalik, u jednej z egzorcystek w nocy pojawił się 2,5 metrowy stwór, który próbował ją przestraszyć. Ale nie należy sie przejmować: wystarczy takim projekcjom astralnym powiedzieć „idź precz”, i od razu skutkuje. Czytaj więcej...


Hakatumba budżetu

Jak donosi WP Finanse za "Faktem": Minister rodziny Elżbieta Rafalska ma 500+ dla rodzin z dziećmi, a niedługo także dla emerytów, a minister edukacji Anna Zalewska chce dać 500+ nauczycielom. Możliwe, że także szef MSWiA Mariusz Błaszczak będzie mieć swoje 500+. Pieniądze miałyby trafiać do par z długim pożyciem małżeńskim. Samorządowcy zasiadający w Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu mają żal, że małżeństwom z 50-letnim stażem mogą wręczać tylko medale, a chcieliby móc uhonorować te pary nagrodą finansową. Czytaj więcej...


Niekompetencja, niewiedza, idiotyzm

Jak spełnić niemożliwe do spełnienia? Właśnie pokazał to Autosan. Kupiony przez Polską Grupę Zbrojeniową dla ratowania przed upadłością miał za to zapłacić autobusami dla wojska. I zgodnie z zaleceniem resortu obrony wystartował w przetargu, po czym… spóźnił się 20 minut ze złożeniem oferty. Ratował się w ten sposób przed kompromitacją, bo jego autobusy nadają się do wożenia orkiestry wojskowej, a nie do jazdy po wertepach – a tego chciało wojsko. Czytaj więcej...



Słowa, słowa, słowa…

Pan Rachoń postanowił w telewizji zbojkotować napój energetyczny Tiger. Kupił go (albo mu kupiono), a następnie ostentacyjnie wylał na wizji. Bojkot? Kupione, zapłacone (miejmy nadzieję), na dodatek pokazane tysiącom telewidzów. Wygląda bardziej na kryptoreklamę. Czytaj więcej...


Weto i gwiazdy

Obserwując działania polskiego parlamentu, zaczynam dostrzegać u siebie niebezpieczne myśli. Otóż coraz częściej marzy mi się powrót liberum veto, czyli zasady ustrojowej Rzeczypospolitej Obojga Narodów, dającej prawo każdemu z posłów biorących udział w obradach Sejmu do zerwania go i unieważnienia podjętych na nim uchwał. Czytaj więcej...


Strona 1 z 212
0