Artystka świata całego

Polecamy

[Wyprawa do Krakowa] Rok 2015 będzie dla miłośników polskiej sztuki rokiem Olgi Boznańskiej. Aby uczcić 150 rocznicę urodzin artystki (15.04.1865) oraz 75 rocznicę jej śmierci (26.10.1940) Muzeum Narodowe w Krakowie i Muzeum Narodowe w Warszawie połączyły siły organizując wystawę jej dzieł w dwóch lokalizacjach. Ze względu na różne warunki lokalowe, opracowano  starannie przemyślane aranżacje dla każdej z nich. Wystawę w Krakowie uroczyście otwarto 24.10.2014 roku. Potrwa ona do 1.02.2015 roku, a większość eksponatów zostanie przewiezionych do Warszawy.

Otwarcie warszawskiej ekspozycji przewidziano na 26.02.2015 roku. Będzie można ją oglądać do 2.05.2015 roku. W ten sposób znacznie powiększono dostępność wystawy.

Jadąc do Krakowa na uroczyste otwarcie krakowskiej wystawy byłem przygotowany na czekające mnie niespodzianki. Zdawałem sobie sprawę z wyjątkowości tego wydarzenia. Czułem się trochę tak, jak gdybym miał zobaczyć tam kogoś bliskiego, ale kogo nie widziałem od bardzo dawna… Trochę tak, jak w obliczu spotkania gdy dominuje w nas niepokój o konsekwencje minionego czasu i rozmiar zaszłych zmian. Zapowiedzi dotyczące metamorfozy poddanych konserwacji prac oraz to, że niektóre wypożyczone dzieła, nigdy dotychczas nie były udostępniane polskiej widowni, w zupełności uzasadniały te obawy.

To, co wszystkich zaskoczyło i jednocześnie uczyniło tę wystawę wyjątkowym wydarzeniem, to przede wszystkim: kolorystyka obrazów, kontekst osobisty i artystyczny wystawy oraz bardzo ciekawa, spójna i konsekwentnie zrealizowana koncepcja kuratorska i plastyczna.

[kolor]

Kuratorki wystawy, panie dr Ewa Bobrowska i Urszula Kozakowska-Zaucha, postawiły sobie bardzo ambitne cele, m.in. odmitologizować twórczość Olgi Boznańskiej. Jednym z takich mitów jest przekonanie o dominacji szarości i czerni w jej pracach. Wielu współczesnych jej krytyków uważało, że maluje stanowczo za smutne obrazy. Okazało się jednak, że to czas i przemiany chemiczne są przyczynami ponurej palety jej dzieł. Wpływy zachodzących zmiany w stosowanym we wcześniejszych pracach artystki werniksie oraz naturalnej tendencji do czernienia  farb olejnych na tekturze, okazały się możliwe do wyeliminowania.

Organizatorzy informowali o zaskakujących rezultatach przeprowadzonej konserwacji prac Olgi Boznańskiej. Ale nie sposób było wcześniej przewidzieć ich konsekwencji. W sumie od 2000 roku poddano konserwacji każdy ze 115 obrazów tej artystki, znajdujących się w Muzeum Narodowym w Krakowie. A ostatnio, dzięki pomocy sponsorskiej BNP Paribas Foundation oraz Fundacji BNP Paribas w Polsce, poddano renowacji najbardziej znany obraz Olgi Boznańskiej – “Dziewczynka z chryzantemami”. Dzięki zabiegom konserwatorskim przywrócono obrazom ich pierwotną, subtelną, a przy tym bogatą kolorystykę. Zdaniem specjalistów “Dziewczynka z chryzantemami” po konserwacji wygląda tak samo jak pod koniec XIX wieku, kiedy stała na sztaludze w monachijskiej pracowni malarki.

150104.olga.boznanska.dziewczynka.z.chryzantemami.1894.wl.Muze

“Dziewczynka z chryzantemami” (1894), Olga Boznańska, wł. Muzeum Narodowe w Krakowie

Krakowskiej wystawie towarzyszy specjalna ekspozycja pt.: “Klinika obrazów”, która w bardzo atrakcyjnej formie ukazuje przebieg i efekty prac konserwatorskich. Dzięki bezinwazyjnym badaniom laboratoryjnym obrazów można było rozpoznać także warsztat artystki. Aluzją do tych zdumiewających kolorystycznych efektów prac konserwatorskich jest logotyp wystawy. Tworzą go trzy kolorowe okręgi przestrzennego modelu kolorystyki farb drukarskich stosowanych powszechnie w poligrafii. Te trzy kolory to Cyan, Magenta i Yellow. Nakładając się na siebie w środku modelu, tworzą kolor czarny, a parami pomiędzy sobą – kolejne trzy kolory. Zdaniem Pani Matyldy Sałajewskiej, autorki logotypu oraz projektu graficznego i typograficznego wszystkich materiałów drukowanych towarzyszących wystawie, manifestuje on bogatą paletę kolorów Olgi Boznańskiej. Poszczególne kolory logotypu tworzą także schemat porządkujący przewodnik i katalog wystawy. 

[kontekst osobisty i artystyczny]

Olga Boznańska uważana była za portrecistkę posiadającą “wybitną zdolność (…) do przenikania osobowości portretowanych osób, dzięki czemu potrafiła ponoć doskonale oddać na płótnie głębię ich charakteru”. Dlatego te części wystawy w których zgromadzono portrety osób bliskich artystce, jej autoportrety i fotografie oraz osobiste pamiątki, tworzą bardzo osobistą przestrzeń. Daje ona zwiedzającym możliwość nawiązania intymnej relacji i być może głębszego wglądu w świat malarki.
150104.olga.boznanska.matka.z.dzieckiem.Portret.kobiety.z.mala

“Matka z dzieckiem (Portret kobiety z małą dziewczynką) / Studium kobiety z dziewczynką, Kobieta w zielonej sukni” (1893), 
Olga Boznańska, wł. Muzeum Narodowe w Warszawie

Wystawa gromadzi najlepsze prace artystki, które przyniosły jej światową sławę i uznanie w historii sztuki. Są tam zarówno dzieła najczęściej reprodukowane i eksponowane, jak i te, które nigdy dotąd nie były w Polsce wystawiane. Pochodzą one z sławnych galerii i muzeów, ale także z prywatnych kolekcji. Tym 173 dziełom Olgi Boznańskiej towarzyszy 15 prac artystów jej współczesnych oraz tych, którzy ją inspirowali i fascynowali. To obrazy takich twórców jak: Marie Bracquemond, Eugène Carrière, Henri Fantin-Latour, Édouard Manet, Berthe Morisot, Diego Velázquez, Édouard Vuillard, James Abbott McNeill Whistler, ale także: Anna Bilińska, Jacek Malczewski, Mela Muter,  Józef Pankiewicz, Edward Trojanowski i Eugeniusz Zak. Ta konfrontacja z elitą mistrzów pozwoliła ukazać europejski kontekst twórczości Olgi Boznańskiej oraz prześledzić bardziej lub mniej oczywiste ścieżki jej artystycznych inspiracji.

Bez względu na naszą znajomość twórczości Olgi Boznańskiej, warto przystąpić do zwiedzania wystawy po uprzedniej lekturze eseju Ewy Bobrowskiej pt.: “Olga Boznańska i jej artystyczne przyjaźnie”.  Bez tej, miejscami wręcz detektywistycznej lektury, nasza recepcja wystawy będzie niepełna. Możemy bowiem przeoczyć podobieństwa kompozycyjne niektórych dzieł, na które – poprzez odpowiednią aranżację wystawy – starano się skierować naszą uwagę.

[koncepcja kuratorska i plastyczna]

Krakowska i warszawska edycja wystawy posiada podobne założenia i wspólny prawie w 100% zbiór dzieł. Przypuszczam, że Kuratorka warszawskiej edycji, Pani Renata Higersberger powtórzy krakowski sukces. Osobiście bardzo liczę na zapowiadaną próbę odtworzenia aury paryskiej pracowni artystki. Taka konkurencja pomiędzy placówkami muzealnymi może przynieść coś pozytywnego dla zwiedzających. Aby w pełni wykorzystać te pozytywy należy jednak zwiedzić obie wystawy.
150104.olga.boznanska.autoportrer.fragment.1896.wl.muzeum.naro

“Autoportrer” (fragment, 1896), Olga Boznańska,  wł. Muzeum Narodowe w Warszawie

Wspomniane różnice wystaw dotyczą zaledwie kilku prac, ale ze względu na możliwości prześledzenia artystycznych inspiracji Olgi Boznańskiej, są one bardzo ważne. W Warszawie nie zobaczymy już dzieła Diego Velázqueza “Portret infantki Małgorzaty Teresy” (1653). W zamian zobaczymy “Portret Marianny Austriaczki, królowej Hiszpanii” (1655-1657) tego samego artysty. Podobnie będzie z dziełami Jamesa Abbotta McNeilla Whistlera. Tylko w Krakowie można zobaczyć pracę pt.: “Różowe i złote: Neapolitanka”(1897), a w Warszawie zobaczymy w zamian “Harmonia w szarości i zieleni: Miss Cicely Alexander” (1872-1874), która będzie wyjątkową atrakcję warszawskiej wystawy. Czy zrekompensuje ona brak w edycji warszawskiej ekspozycji “Klinika obrazów”? Moim zdaniem – nie.

Dlatego gorąco zachęcam do zwiedzenia obu ekspozycji. Ich terminy pozwalają na tak zaplanowany udział. Lektura obszernego katalogu, który jest wspólny dla obu edycji – jest oczywiście zadaniem obowiązkowym i to jeszcze przed zwiedzaniem.

[na zakończenie]

Starałem się w tym tekście jedynie zachęcić do zwiedzenia obu wydań wystawy. Oczywiście po uprzedniej lekturze katalogu. Tak postrzegam swoją rolę – zachęcać do osobistego uczestnictwa w kulturze. Nic bowiem nie zastąpi bezpośredniego kontaktu z dziełem sztuki.

Zawodowo często spotykam się z inwestorami, którzy swoje zainteresowanie sztuką motywują możliwościami uzyskania realnych korzyści. Często to oni szczerze zadają pytania dotyczące finansowych realiów sztuki. Dlatego dla zainteresowanych rynkowym wymiarem twórczości Olgi Boznańskiej podam jeden przykład, który dotyczy dzieła prezentowanego na wystawie.

“Zadumana dziewczynka”, 1889, Olej na płótnie, 85 x 65,8 cm. Obraz znajduje się w kolekcji prywatnej i został na wystawę udostępniony przez jej właściciela. Wg notowań aukcyjnych obraz ten został  kupiony 16.03.2008 za 1.150.000 zł przy cenie wywoławczej 560.000 zł. Tak znakomite prace tej artystki są w obrocie aukcyjnym jednak niezwykłą rzadkością. Tym bardziej warto wybrać się na Wystawę za jedyne 17 zł w Krakowie i 20 zł w Warszawie (ceny biletów normalnych).  
150104.olga.boznanska.portret.pawla.nauena.1893.wl.Muzeum.Naro

“Portret malarza Pawła Nauena” (1893), Olga Boznańska, wł. Muzeum Narodowe w Krakowie

[informacje]

OLGA BOZNAŃSKA (1865 – 1940)

  • Wystawa w Muzeum Narodowym w Krakowie, Gmach Główny, Al. 3 Maja 1, (www.mnk.pl). Termin wystawy: 25.10.2014 – 1.02.2015.
  • Wystawa w Muzeum Narodowym w Warszawie, Aleje Jerozolimskie 3, (www.mnw.art.pl). Termin wystawy: 26.02.2015 – 2.05.2015.

Więcej informacji szczegółowych, m.in. dotyczących godzin otwarcia czy też wydarzeń towarzyszących Wystawie, można znaleźć na podanych w nawiasach stronach internetowych.

150104.jedna.z.palet.olgi.boznanskiej.z.pracowni.paryskiej

Jedna z palet Olgi Boznańskiej z pracowni paryskiej

Jerzy Cichowicz
Pierwszy obraz: “Kwiaciarki” (1889),  Olga Boznańska, wł. Muzeum Narodowe w Warszawie

 

(1) Tytuł pochodzi z wypowiedzi Gustawa Gwozdeckiego, która stanowi motto eseju Ewy Bobrowskiej pt.: “Olga Boznańska i jej artystyczne przyjaźnie”, [w:] Olga Boznańska (1865-1940), Katalog wystawy, Kraków 2014: “Artystka nie tylko nasza, lecz świata całego, bo nie tylko u nas ceniona. Artystka Artystów. Artystka ludzi, którzy myślą, którzy czują – lecz nie tłum, który popularnym jak wódka blichtrem quasi-sztuki – sztuki-tandety zbałamucony i który umie patrzeć tylko na powierzchnię zamalowaną, a poza nią nic zobaczyć nie jest w stanie.” Gustaw Gwozdecki, Olga Boznańska – artystka, “Hasło” 1906, R. 2, nr 1, s. 18.
(2) Więcej informacji na ten temat można znaleźć w: Max Doerner, Materiały malarskie i ich zastosowanie, Warszawa 1975, s. 40.
(3) Justyna Żarczyńska, Artystka artystów, “Arteon”, październik 2014, s. 10.
(4) Edycja warszawska wzbogacona zostanie jeszcze o 3 dzieła następujących twórców: Józefa Czajkowskiego, Leopolda Gottlieba, Wilhelma Trübnera. Pojawi się także kilka prac Olgi Boznańskiej z kolekcji Muzeum Narodowego w Warszawie, które nie są prezentowane w edycji krakowskiej.
(5) Ewa Bobrowska, Olga Boznańska i jej artystyczne przyjaźnie, [w:] Olga Boznańska (1865-1940), Katalog wystawy, Kraków 2014.

 

[bibliografia]

  1. Olga Boznańska (1865-1940), Katalog wystawy, Kraków 2014.
  2. M. Rostworowska, Portret za mgłą: opowieść o Oldze Boznańskiej, 2003.
  3. J. Żarczyńska, Artystka artystów, “Arteon”, październik 2014, s. 7-11.
  4. Wpis na Blogu Blog Justyny Napiórkowskiej z 25.11.2014: http://www.artissimo.pl/wystawy-w-europie/789-dziewczynka-z-chryzantemami-olgi-boznaskiej
  5. Wpis na Blogu Moniki Małkowskiej z 24.10.2014: http://momart.org.pl/za-zaslona-portretu-o-malarstwie-olgi-boznanskiej-na-150-lecie-jej-urodzin/

 

Udostępnij artykuł: