Atmosfera wyczekiwania

Finanse i gospodarka

W nadchodzącym tygodniu prezes Fed Ben Bernanke dwukrotnie będzie występował przed amerykańskim Kongresem, tym samym skupiając uwagę uczestników rynków finansowych. Najpierw we wtorek przed Komisją Bankową a potem w środę przed Komisją ds. Usług Finansowych Bernanke przedstawi półroczny raport na temat polityki monetarnej.

Inwestorzy będą w przemówieniach doszukiwać się wskazówek większej determinacji do wspierania gospodarki przez bank centralny, przede wszystkim przez zapowiedź kolejnej rundy luzowania ilościowego. Presja na Fed wzrosła w ostatnich tygodniach po tym, jak banki centralne Europy, Chin i Brazylii zdecydowały się na obniżki stóp procentowych, a na ilościowe luzowanie zdecydowały się instytucje z Wielkiej Brytanii i Japonii. Tymczasem Fed na czerwcowym posiedzeniu postanowił jedynie na wydłużenie do końca roku programu Operation Twist (zamiana posiadanych obligacji krótkoterminowych na długoterminowe bez powiększania bilansu), co zostało potraktowane przez obserwatorów jako minimalistyczny krok. Bernanke w między czasie wielokrotnie podkreślał, że Fed jest gotowy do większych działań, jeśli będzie to konieczne, jednak jest to zbyt ogólne pojęcie, aby przekonać rynki. Jest duża szansa, że w tym tygodniu Bernanke powtórzy swoje stanowisko, co inwestorzy mogą przyjąć z lekkim rozczarowaniem, jednak póki nie ma pewności, rynki finansowe pozostają w fazie czuwania. W efekcie najbliższe godziny handlu powinny przebiegać w spokojnej atmosferze przy niskiej zmienności.

W piątek GUS poinformował, że wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych wzrósł w czerwcu o 4,3 proc. r/r, przebijając oczekiwania na poziomie 4,1 proc. Największy wpływ na przyspieszenie inflacji (w maju 3,6 proc.) miały wyższe ceny żywności i napojów bezalkoholowych oraz opłaty związane z rekreacją i kulturą, co można wiązać z odbywającym się w tym okresie Euro2012. Piątkowe dane pogodziły dwóch członków Rady Polityki Pieniężnej, którzy wcześniej tego dnia wypowiadali się kontekście przyszłych decyzji w sprawie stóp procentowych. Andrzej Bratkowski uznał za „uzasadnioną” obniżkę o 50 punktów bazowych już we wrześniu, podczas gdy Jan Winiecki stwierdził, ze nie ma podstaw do obniżek i majowe przyhamowanie inflacji nie oznacza jeszcze tendencji. Raport GUS przemawia na korzyść Winieckiego i pozostałych przedstawicieli jastrzębiego skrzydła w Radzie a na ewentualną obniżkę stóp procentowych przyjdzie poczekać przynajmniej do czwartego kwartału 2011 r.

Mimo, że kluczowe wydarzenia tego tygodnia zaczynają się dopiero jutro, poniedziałkowy kalendarz zawiera kilka ważnych pozycji. O 11:00 Eurostat poda dane o czerwcowej inflacji HICP oraz majowe dane o bilansie handlu zagranicznego. Oba raporty powinny być jednak neutralne dla notowań euro. Większej reakcji można oczekiwać po popołudniowych raportach z USA – o 14:30 poznamy wyniki czerwcowej sprzedaży detalicznej oraz odczyt indeksu NY Empire State, który mierzy koniunkturę w regionie Nowego Jorku.

Konrad Białas
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: