Audyt i doradztwo w instytucjach finansowych: Audyt w globalnej wiosce

BANK 2013/07-08

Co mają wspólnego pękające opony z audytem wewnętrznym w bankach? Wbrew pozorom bardzo wiele

Co mają wspólnego pękające opony z audytem wewnętrznym w bankach? Wbrew pozorom bardzo wiele

Krzysztof Maciejewski

Audyt wewnętrzny odgrywa znaczącą rolę przy wspomaganiu spółek w osiągnięciu celów strategicznych. Chodzi jednak nie tylko o upewnienie się, że sprawozdania finansowe zawierają prawdziwe dane. Audytorzy zapobiegają wielu przykrym niespodziankom, a nawet znajdują nowe szanse mogące mieć wpływ na rozwój spółek. Mamy tu do czynienia jednak ze zjawiskiem napędzających się kół zębatych – im bardziej rozwija się biznes i jego złożoność, tym bardziej kompleksowa musi być również wewnętrzna kontrola. Gdy mowa o przepływie informacji, środków, pracy i kapitału wewnątrz spółki, to trzeba zauważyć, że wszystkie te elementy coraz częściej są współdzielone z innymi uczestnikami rynku.

Przerwany łańcuch

Gazety uwielbiają takie historie – o zabawkach malowanych farbami z zawartością ołowiu, trujących syropach przeciwkaszlowych i oponach pękających pod wpływem temperatury. Każda z tych opowieści ilustruje coś, co w ekonomicznym slangu możemy określić jako zakłócenia w łańcuchu dostaw.

Wiele takich wieści z pierwszych stron gazet dotyczy wprawdzie outsourcingowych partnerów pochodzących z Chin, ale w końcu niekorzystne zjawiska wpływające na przychody spółki, a nawet naruszające jej wizerunek, nie mają narodowości. W rezultacie jednak prawie zawsze dochodzimy do wniosku, że firma niekoniecznie prawidłowo oszacowała potencjalne ryzyko związane z dostawcami. Carl Lidstrom z firmy consultingowej RMR uważa, że zdecydowanie zbyt wiele spółek podejmuje decyzje związane z łańcuchami dostaw jedynie w oparciu o koszty, pomijając zupełnie szacowanie ryzyka zagrożeń. – Ludzie za bardzo skupiają się na cenie – podsumowuje Carl Lidstrom. – Tymczasem proces szacowania ryzyka ma znaczenie zdecydowanie pierwszorzędne, gdyż ewentualne problemy odbijają się na marce znanej klientom. Kiedy amerykański producent komputerów Dell został zmuszony wycofać z rynku baterie, które przegrzewały się, a więc groziły pożarem, konsumentów nie obchodziło, że podzespoły tak naprawdę były produkcji innej znanej firmy – Sony. Wina i tak spadła na Della. Podobnie działo się w przypadku wycofania ze sprzedaży produktów firmy zabawkarskiej Mattel, mimo że problemy leżały po stronie poddostawców.

Niewierny partner

...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: