AVIVA sądzi, że pozyska dużo uczestników PPK w małych firmach

Finanse osobiste / Multimedia

O Pracowniczych Planach Kapitałowych, likwidacji Otwartych Funduszy Emerytalnych i oszczędzaniu na emeryturę mówi Adam Uszpolewicz, prezes Zarządu Aviva Polska.

#AdamUszpolewicz: Musimy wykonać dużą pracę uświadamiającą, propagująca ideę oszczędzania, bo myślę, że tej idei nie ma w głowie przeciętnego Polaka @AvivaPolska @_IGTE @MojePPK

Robert Lidke: Jak pan ocenia program PPK, z punktu widzenia Avivy? Czy zdobyliście to, co chcieliście zdobyć na rynku?

Adam Uszpolewicz: Po pierwszej transzy jesteśmy na czwartej pozycji na rynku, mamy 7%. To jest poniżej naszych oczekiwań, celowaliśmy w 10%. Myślę, że kolejne transze powinny zbliżyć nas do tego celu.

Natomiast sam program to nie jest jakiś szczególny sukces, liczba osób, które rezygnują z PPK jest dużo wyższa, niż się spodziewaliśmy.

Teraz wchodzą do gry mniejsze firmy zatrudniające od 20 pracowników, a na końcu programu pojawią się urzędy, instytucje państwowe. Czego wtedy się Pan spodziewa?

‒ W przypadku mniejszych firm jestem spokojny o nasza pozycję, to jest nasz naturalny rynek. Nasi agenci, których mamy 2 tys. w całym kraju, bardzo dużo swojej oferty sprzedają właśnie małym przedsiębiorcom. I myślę, że w tym segmencie Aviva będzie miała mocną pozycję.

Jeśli chodzi o PPK  dla pracowników instytucji rządowych czy państwowych, to tutaj spółki kontrolowane przez państwo będą miały większe sukcesy w pozyskiwaniu uczestników, niż prywatne.

A co dalej z OFE? Obecnie likwidacja Otwartych Funduszy Emerytalnych jest zamrożona. Jednak po jej odmrożeniu klienci będą musieli wybrać: czy pójść do ZUS czy skorzystać z innych produktów emerytalnych. Czy Aviva prowadzi w tej sprawie działania, aby pozyskać klientów wśród uczestników OFE?

‒ Myślę, że jakaś grupa klientów, sadząc z tego co się dzieje na rynku, mówimy tu o 2‒3 milionach osób, która będzie dalej indywidualnie oszczędzała na swoje emerytury.

Co do reszty – musimy wykonać dużą pracę uświadamiającą, propagująca ideę oszczędzania, bo myślę, że tej idei nie ma w głowie przeciętnego Polaka.

Czy takie produkty jak IKE i IKZE cieszą się w tym momencie większą popularnością?

‒ One się cieszą zupełnie niezłą popularnością, bo jesteśmy drugim graczem na rynku, po PZU.

Natomiast to co odzwierciedla w ogóle stan wiedzy Polaków o finansach, to fakt, że niewiele osób z nich korzysta, mając bardzo korzystne ulgi podatkowe.

Czy sytuacja na światowych giełdach w jakiś sposób wpłynęła na wynik Avivy?

‒ Tak, wpłynęła. Giełdy niestety przeżyły duży okres załamania, później dużej zmienności, więc nasz wynik z inwestycji w pierwszym półroczu, szczególnie w drugim kwartale był słaby.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: