B. Obama zwycięzcą wyborów

Finanse i gospodarka

Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych wygrał urzędujący prezydent B. Obama dobywając niezbędną większość 270 głosów elektorskich. M. Romney pogratulował zwycięstwa urzędującemu prezydentowi. Dla złotego ważniejsza od wyniku wyborów w USA jest dzisiejsze posiedzenie RPP, komunikat po decyzji oraz projekcje NBP. Cięcie stóp o 25 pkt. bazowych jest już zdyskontowane przez rynek.

Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych wygrał urzędujący prezydent B. Obama dobywając niezbędną większość 270 głosów elektorskich. M. Romney pogratulował zwycięstwa urzędującemu prezydentowi. Dla złotego ważniejsza od wyniku wyborów w USA jest dzisiejsze posiedzenie RPP, komunikat po decyzji oraz projekcje NBP. Cięcie stóp o 25 pkt. bazowych jest już zdyskontowane przez rynek.

Zwycięstwo urzędującego prezydenta ma szansę poprawić nastroje na rynkach. Na wieść o prawdopodobnej wygranej B. Obamy w kluczowych stanach kurs eurodolara zareagował wzrostami. Optymizm powinien panować również w pierwszych godzinach handlu na europejskich giełdach. Złoty także pozytywnie reaguje na wynik wyborów w Stanach Zjednoczonych. Polska waluta zyskuje około grosza w stosunku do euro i ponad dwa grosze w stosunku do dolara. Nie ma jednak pewności, że spadkowa tendencja kursów złotego będzie utrzymywała się na rynku do końca dnia. Dziś ma bowiem miejsce inne, bardzo ważne wydarzenia dla przyszłości polskiej waluty, które może zmienić postrzeganie złotego w horyzoncie najbliższych kilku tygodni.

Rada Polityki Pieniężnej kończy dwudniowe posiedzenie w sprawie stóp procentowych. Oczekiwania rynku odnośnie decyzji są jednoznaczne. Wszystkie stopy NBP spadną o 25 pkt. bazowych, główna - referencyjna - do poziomu 4,5 proc. Na 35 analityków ankietowanych przez Bloomberga prawie wszyscy prognozują cięcie stóp w takiej właśnie skali. Tylko jeden spodziewa się, że oprocentowanie spadnie o 50 pkt. bazowych. Prawdopodobieństwo, że RPP nie zdecyduje się dziś na złagodzenie polityki pieniężnej jest tym razem znikome. Być może, jednak dojdzie do niespodzianki i obniżka będzie większa niż prognozuje rynek. Choć od dłuższego czasu M. Belka i inni członkowie Rady, podkreślają, że nie są zwolennikami radykalnych zmian w polityce pieniężnej, nie trudno znaleźć argumentację dla takiego posunięcia. Rada może uzasadnić je gorszymi od oczekiwań danymi makroekonomicznymi oraz, przede wszystkim, niższą ścieżką inflacji i PKB przedstawioną w projekcjach Narodowego Banku Polskiego. Zostaną one podane do publicznej wiadomości na konferencji prasowej po posiedzeniu RPP.

W scenariuszu 25-punktowego cięcia, brak wyraźnej sugestii RPP, że jest to początek całego cyklu łagodzenia polityki pieniężnej, tj. że nie skończy się po jednej czy dwóch obniżkach oprocentowania, będzie dla rynku sygnałem do zajmowania długich pozycji na złotym. Po ostatnich zmianach stóp w Czechach i na Węgrzech różnica w oprocentowaniu korony, forinta i złotego zmieniła się wyraźnie na korzyść polskiej waluty. Tymczasem ryzyko inwestycyjne, sytuacja gospodarcza i otoczenie makroekonomiczne nie uległy, na przestrzeni ostatnich kilku tygodni, większym zmianom. W związku z tym, naszym zdaniem, przed aprecjacją, która w dłuższym terminie zaszkodzi gospodarce, uchronić złotego może dziś bardzo łagodne stanowisko RPP lub obniżka głównej stopy do 4,25 proc.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: