Bank Anglii gołębio. CPI z Polski przybliży obniżkę stóp?

Finanse i gospodarka

W perspektywie roku inflacja CPI w Wielkiej Brytanii pozostanie poniżej celu Benku centralnego, co daje swobodę utrzymywania niskich stóp przez większą część 2015 r. Presja inflacyjna będzie jednak narastać w związku z przyspieszeniem dynamiki płac. W Polsce CPI do końca roku nie powróci powyżej zera, co w połączeniu ze słabymi odczytami PKB i produkcji przemysłowej, najpóźniej na początku roku skłoni RPP do obniżki stóp procentowych.

Bank Anglii (BoE) potwierdził przesunięcie rynkowych oczekiwań pierwszych podwyżek stóp procentowych poza III kw. 2015 r. publikując w najnowszych prognozach obniżenie ścieżki wzrostu gospodarczego i inflacji CPI w horyzoncie najbliższych dwóch lat. BoE szacuje, że aż do października przyszłego roku wskaźnik cen nie wzrośnie powyżej celu Banku, jakim jest poziom 2 proc. r/r. Na koniec tego roku wyniesie 1,2 proc. Wcześniej prognozowano, że w horyzoncie 12 miesięcy CPI będzie wyższy o 0,5 pp. W krótkiej perspektywie dynamika cen spadnie poniżej 1 proc. r/r. PKB będzie także rósł wolniej niż się spodziewano w sierpniu (poprzednia runda prognoz). Wzrost gospodarczy w tym roku wyniesie 3,5 proc., by zwolnić do 2,9 proc. w 2015 r. (3,1 proc. poprzednio) i 2,6 proc. rok później. BoE podtrzymuje oczekiwania stopniowego przyspieszenia tempa wzrostu płac, z którą w największym stopniu wiążę wizję powrotu inflacji do celu w 2015 r.

Raport Banku Anglii oraz wypowiedzi prezesa M. Carney’a wskazują na brak presji na podnoszenie stóp procentowych. Skala rynkowych dostosowań dotyczących momentu rozpoczęcia cyklu zacieśnienia polityki pieniężnej, która dokonała się III kw. (skutkująca m.in. korekcyjnym osłabieniem funta) przywróciła równowagę na rynku. Obecnie wartość brytyjskiej waluty podlegać będzie w większym stopniu wahaniom pod wpływem napływających na bieżąco danych z gospodarki. Wczorajsze, z rynku pracy, wskazują na utrzymywanie się dobrej koniunktury pod koniec III kw. Stopa bezrobocia pozostaje na najniższym poziomie od 6 lat, a dynamika wzrostu wynagrodzeń przyspiesza. Obecnie pierwszych podwyżek oczekuje się jesienią 2015 r. Nie spodziewamy się, by te prognozy i sama decyzja BoE zostały jeszcze bardziej odsunięte w czasie. Minimalne dostosowania w wysokości stóp są nieuniknione. Jest to niezbędne by przywrócić tradycyjne narzędzia oddziaływania polityki pieniężnej na gospodarkę.

Kolejnym ruchem banku centralnego w Wielkiej Brytanii oraz w USA będzie podwyżka oprocentowania. W zupełnie innym punkcie cyklu znajduje się polityka monetarna w strefie euro, gdzie rośnie prawdopodobieństwo rozszerzenia skali programu skupu aktywów o obligacje skarbowe. Trudne do przewidzenia są także działania NBP. Dzisiejsze dane o inflacji CPI za październik mogą rzucić więcej światła na temat tego, czy stopy w Polsce zostaną jeszcze obniżone. Większa niż się oczekuje (-0,4 proc. r/r) skala deflacji to sygnał, że Rada Polityki Pieniężnej popełniła błąd nie dokonując cięcia w listopadzie. Powrót wskaźnika CPI do celu potrwa bowiem dłużej. Byłby to negatywny sygnał dla złotego. Odczyt bliższy zera zmniejszy szanse na wznowienie cyklu obniżek.

W balansie ryzyk dla dzisiejszych danych przeważają te, które sugerują, że ceny spadały szybciej niż sugeruje mediana prognoz. Jest więc zagrożenie negatywnego przełożenia raportu na wycenę polskiej waluty. Wpływu publikacji z rodzimej gospodarki na rynek nie należy jednak przeceniać. Nie będzie on duży. Istotniejsze są doniesienia obrazujące stan koniunktury w krajach pochodzenia kapitału, które kształtują decyzje globalnych graczy. Najbliższe tego typu dane zostaną opublikowane jutro (wstępne odczyty PKB za III kw.). Kolejne będą napływać systematycznie przez kolejne 2 tygodnie. Dopiero grudniowe posiedzenie EBC może poważniej naruszyć rynkowe status quo. Stabilny handel powinien służyć złotemu, który ma szansę umocnić się przed końcem miesiąca.

EURPLN: Kurs pozostaje w konsolidacji wokół 4,22. Dzisiejsze dane o CPI niosą ryzyko odczytu niższego niż się oczekuje, co może przejściowo negatywnie wpłynąć na złotego. Przełamanie górnego ograniczenia trendu bocznego na 4,24 jest mało prawdopodobne. Kluczowym wsparciem pozostają okolice 4,2150.

EURUSD: Brak nowych impulsów i niska zmienność to charakterystyka ostatnich kilku sesji. Rynek utrzymuje się w wąskim paśmie między 1,24 a 1,25. Dziś ponownie brak poważniejszych zachęt do większego zaangażowania w handel. Notowania pozostaną w zaznaczonym wyżej kanale zmienności.

Damian Rosiński,
Dom Maklerski AFS

 

Udostępnij artykuł: