Bank i Klient: Bankowe szachy Raiffeisena

BANK 2017/09

Nieudana próba debiutu na warszawskim parkiecie wygląda na strategiczną zagrywkę w grze toczonej między bankiem a KNF. Czyżby chodziło o gambit przed sprzedażą pakietu akcji jakiemuś dużemu graczowi?

Nieudana próba debiutu na warszawskim parkiecie wygląda na strategiczną zagrywkę w grze toczonej między bankiem a KNF. Czyżby chodziło o gambit przed sprzedażą pakietu akcji jakiemuś dużemu graczowi?

Krzysztof Maciejewski

Raiffeisen Bank Polska (RBPL) od wielu miesięcy trafia na czołówki gazet – raz jest sprzedawany, innym razem przejmuje kolejne instytucje, debiutuje na giełdzie, wychodzi z Polski, zdecydowanie zaprzecza, jakoby miał w planach wycofanie kapitału. Według prostych definicji to bank zdecydowanie wart zainteresowania, szczególnie po fuzji z greckim Polbankiem w 2012 r. To właśnie ta transakcja sprawiła, że austriacka grupa mogła pochwalić się wejściem do pierwszej dziesiątki największych banków w Polsce. Ale uwaga na spełnione życzenia! Ponoć każde z nich wiąże się z jakąś ukrytą klątwą. W przypadku RBPL takim obciążeniem okazał się portfel kredytowy Polbanku, w którym dominowały kredyty denominowane we frankach szwajcarskich. Jeszcze na koniec 2016 r. stanowiły one aż 35,2% wszystkich kredytów banku.

 

Niechciany bal debiutantek

Kolejną klątwą okazała się również obietnica złożona polskiemu regulatorowi – 15% akcji banku po fuzji miało trafić na stołeczną Giełdę Papierów Wartościowych. Różnymi sposobami Raiffeisen Bank Polska opóźniał, jak tylko mógł, ten debiut. Jednak minęło pięć lat, a naciski Komisji Nadzoru Finansowego stawały się coraz bardziej natarczywe. Wreszcie zapadła decyzja – idziemy na giełdę. Oferta publiczna RBPL objęła 33.850.251 istniejących akcji sprzedawanych przez Raiffeisen Bank International AG, stanowiących 15% kapitału zakładowego. Zapisy na akcje inwestorów instytucjonalnych odbyły się 7–11 lipca br. – dokładnie tak, jak podał bank w swoim prospekcie emisyjnym. I cóż się nagle okazało? Nie było chętnych, a w każdym razie ich oczekiwania co do ceny niezbyt dobrze odzwierciedliły nadzieje Austriaków. Nieoficjalne przecieki mówiły o tym, że inwestorzy zażą...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: