Bank i Klient: Czy możemy już mówić o erze mobilności?

BANK 2015/01

Co najmniej trzy banki rywalizują dziś o miano instytucji mobilnej z prawdziwego zdarzenia. mBank, Meritum Bank i Bank Smart przekonują, że z ich usług można korzystać wyłącznie za pomocą smartfonu. Czy możemy już mówić o narodzinach nowego trendu? Czy może jest to wciąż pieśń przyszłości?

Co najmniej trzy banki rywalizują dziś o miano instytucji mobilnej z prawdziwego zdarzenia. mBank, Meritum Bank i Bank Smart przekonują, że z ich usług można korzystać wyłącznie za pomocą smartfonu. Czy możemy już mówić o narodzinach nowego trendu? Czy może jest to wciąż pieśń przyszłości?

Wojciech Boczoń, analityk Bankier.pl

Rok 2014 upłynął pod znakiem dynamicznego rozwoju bankowości mobilnej. Z danych zebranych przez serwis PRNews.pl wynika, że pod koniec września z banku w telefonie aktywnie korzystało już 3,5 mln osób. Adaptacja rozwiązań mobilnych przez klientów polskich banków następuje nieporównywalnie szybciej niż w przypadku bankowości internetowej, z której dziś korzysta aktywnie 12 mln osób. Warto przy tym zwrócić uwagę, że e-bankowość na PC jest dostępna od 16 lat, a rozwój bankowości mobilnej na dobrą sprawę zaczął się wraz z upowszechnieniem nowej generacji telefonów komórkowych przed trzema-czterema laty. Choć, co trzeba podkreślić, pierwsza aplikacja mobilna pojawiła się na naszym rynku już w 2004 r, w Raiffeisen Banku. Wówczas była to jednak branżowa ciekawostka dla najbardziej zaawansowanych technologicznie klientów.

Zmiany zachodzące obecnie na rynku znajdują odzwierciedlenie w propozycjach banków dla mobilnych klientów. Już co najmniej trzy banki rywalizują między sobą o miano instytucji mobilnej z prawdziwego zdarzenia, a kilka kolejnych ustawia się w kolejce do podium. mBank, który na początku roku wdrożył nową odsłonę aplikacji mobilnej okrzyknął się „ikoną mobilności”. Meritum Bank promuje program pod nazwą Meritum Bank Mobilny, który zapewnia „100 proc. banku w komórce”. Z kolei Bank Smart mówi o sobie, że jest „pierwszym bankiem urodzonym na smartfony”. Ale to nie koniec listy banków pretendujących do miana mobilnego. Nie można tu pominąć banków „telekomunikacyjnych”, których oferty z natury rzeczy muszą wiązać bank i telefon. Orange Finanse pod względem zastosowanych rozwiązań to kopia mBanku, a T-Mobile Usługi Bankowe to przemalowany na barwy telekomu Alior Sync. Oba banki dobrze wpisują się w mobilne trendy, których oczekują aktywni klienci.

Czym jest bank mobilny?

Wbrew pozorom nie jest to jednak zamknięta lista „banków mobilnych”. Co więcej, instytucje te są tak samo mobilne, jak pozostali gracze dający swoim klientom dostęp do podstawowych usług z poziomu telefonu komórkowego. W zasadzie w każdym z powyższych przypadków kanał mobilny stanowi jedynie uzupełnienie kanału internetowego. Do tej pory nie pojawił się żaden bank, który działałby wyłącznie na telefonach komórkowych. A takie próby zostały już przecież podjęte za granicami Polski. Żaden z banków nie podjąłby też dziś decyzji o wyłączeniu pozostałych kanałów i skupieniu się tylko na mobile.

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: