Bank i Klient: Gotowi na wyzwania

BANK 2013/02

Z Piotrem Czarneckim, prezesem zarządu Banku Raiffeisen Polbank S.A., rozmawiają Przemysław Barbrich i Jan Osiecki

Z Piotrem Czarneckim, prezesem zarządu Banku Raiffeisen Polbank S.A., rozmawiają Przemysław Barbrich i Jan Osiecki

Nowy rok przynosi dla sektora kolejne obciążenia. Lada chwila wprowadzona zostanie tak zwana opłata stabilizacyjna, przy czym nie wiadomo jeszcze, kiedy i ile trzeba będzie płacić. Proszę ocenić, jakim sygnałem dla rynku jest jej wprowadzenie.

– Warto na sprawę spojrzeć szerzej. Wokół polskiego sektora bankowego wciąż jeszcze za dużo jest polityki, a za mało myślenia w długiej perspektywie. Dowodem właśnie owa opłata stabilizacyjna. Nasi politycy wychodzą z założenia, że skoro w innych krajach chcą więcej od banków to i oni nie mogą być gorsi. I zaczynają wyciągać z sektora kolejne pieniądze, bo zauważyli, że akurat przez dwa lata były wysokie zyski. Jednak teraz nadeszła dekoniunktura, zyski będą sporo mniejsze, a potrzeby kapitałowe ciągle duże i na dodatek większe daniny na rzecz państwa.

Po co więc w naszym kraju opłata stabilizacyjna?

– To jest dobre pytanie, bo czy w czasie kryzysu rząd albo Bankowy Fundusz Gwarancyjny lub też Narodowy Bank Polski w jakikolwiek sposób musiały asygnować pieniądze na stabilizację sektora? Nie, wręcz przeciwnie! Nawet przy pierwszym uderzeniu kryzysu, które było tak potężne, że zerwały się wszystkie nici łączące systemy finansowe – zarówno te globalne, jak i narodowe, a także i te między poszczególnymi bankami. A mimo to polski system bankowy był nie tylko stabilny, ale rok w rok przynosił zyski, zasilając Skarb Państwa podatkami. A teraz państwo chce nałożyć kolejny podatek, uznając że można to zrobić, bo przecież polski system bankowy i to wytrzyma…

Pada argument, że nie jest to danina do budżetu, ale ostrożnościowy bufor, który w przypadku ziszczenia się czarnego scenariuszu na rynku może zostać wykorzystany.

– Tylko po co nam taki bufor? Kilka miesięcy temu KNF robiła analizy wrażliwości i wynika z nich, że dla polskiego systemu bankowego nie ma żadnego zagrożenia. Zwłaszcza że od dawna komisja twardo stawiała sprawę, że w polskich bankach ma być bufor kapitałowy na wysokim poziomie. Z tego powodu, gdy banki w Europie miały spore problemy, żeby zebrać na 30 czerwca 2012 r. tak zwane fundusze podstawowe Tier 1 w wysokości 9 proc., w Polsce mieliśmy średni poziom 12 proc! Dlatego zastanawiam się, jaki jest prawdziwy cel zabierania bankom owej opłaty stabilizacyjnej. Notabene tworzony w ten sposób fundusz będzie dyskryminował banki, bo oddanych mu pieniędzy nie będzie można wpisać w koszty uzyskania przychodów, w przeciwieństwie do podwyższonej dwukrotnie opłaty na BFG. Trudno doprawdy zgadnąć, o co w tej sprawie chodzi.

Spróbujmy trochę pospekulować. Gdyby nie musiał Pan wydać pieniędzy na fundusz stabilizacyjny, to na co można by je wykorzystać?

– Po połączeniu Raiffeisen Banku z Polbankiem znaleźliśmy się w specyficznej sytuacji i warto byłoby wykorzystać te środki na rozwój. Jednak sprawę fuzji zostawmy na boku, bo nie tylko my się w tym roku łączymy. Jeśli popatrzy się szerzej na cały sektor finansowy, wyraźnie widać, że tych pieniędzy po prostu potrzebuje każdy bank. I wszystkie najchętniej wykorzystałyby je w ten sam sposób – żeby stać się bardziej konkurencyjnymi. Jest to zadanie trudne, ale trzeba je realizować, bo wszyscy konkurujemy o kapitał, który trudno jest zdobyć i jest drogi, ponieważ jest go rzeczywiście mało.

W efekcie podwyższenia poziomów kapitalizacji banków, zwiększenia norm płynności oraz wprowadzenia norm ostrożnościowych sektor, który do niedawna generował zwrot wynoszący powyżej 20 proc., nagle stał się tylko jedną z gałęzi gospodarki, która zarabia ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: