Bank i Klient: GPW wrażliwa jak kanarek w garści

BANK 2010/12

Każda porażka jest warunkiem sukcesu - mówi o sobie. Nie klasyfikuje więc porażek, lecz wszystko traktuje jako część procesu osiągania celów. Ma ujmujący, niemal chłopięcy uśmiech. Swobodny, bardzo pewny siebie. Z pozoru luzak, któremu wszystko przychodzi łatwo.

Każda porażka jest warunkiem sukcesu - mówi o sobie. Nie klasyfikuje więc porażek, lecz wszystko traktuje jako część procesu osiągania celów. Ma ujmujący, niemal chłopięcy uśmiech. Swobodny, bardzo pewny siebie. Z pozoru luzak, któremu wszystko przychodzi łatwo.

Beata Tomaszkiewicz

Ma opinię menedżera, do którego zawsze należy ostatnie słowo. I choć nie wszyscy wierzyli w kompetencje Ludwika Sobolewskiego, gdy cztery lata temu objął stanowisko szefa Giełdy Papierów Wartościowych, to teraz, gdy wprowadził ją na giełdę i konsekwentnie realizuje obraną strategię, rynek już nie ma wątpliwości, że jest godnym następcą Wiesława Rozłuckiego.

Jest 9 listopada 2010 r. Na oficjalnym przyjęciu po debiucie akcji GPW na giełdzie Wiesław Rozłucki, jej założyciel i pierwszy prezes, który funkcję tę sprawował od 1991 r. przez 15 lat, odbiera z rąk prezydenta Bronisława Komorowskiego nagrodę Pioniera Rynku Kapitałowego. Kilkaset zgromadzonych osób – szefów spółek i domów maklerskich, przedstawicieli władz państwowych, inwestorów, zagranicznych gości – wiwatuje na stojąco na jego cześć. Ze sławą, autorytetem, marką Rozłuckiego – tak właśnie: Rozłucki to marka jak Lexus, jak Philippe Patek – Ludwik Sobolewski musi się mierzyć niemal każdego dnia od czerwca 2006 r., kiedy objął po nim fotel prezesa Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie.

Prezesura zamiast kancelarii

Z wykształcenia prawnik z tytułem doktorskim przez 12 lat – do 2006 r. – był wiceprezesem Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych, instytucją odpowiedzialną za prowadzenie i nadzorowanie systemu depozytowo-rozliczeniowego w zakresie obrotu instrumentami finansowymi w Polsce. Jak twierdzą jego współpracownicy z tamtych czasów, gdy odchodził z KDPW, myślał o otworzeniu własnej praktyki adwokackiej. Nie zdążył. Gdy usłyszał, że poszukiwany jest kandydat na fotel prezesa Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie – po odchodzącym Wiesławie Rozłuckim – wziął udział w konkursie. W wyścigu o to stanowisko pokonał 11 konkurentów. Już wówczas był przeciwny związkowi kapitałowemu GPW z którąś z dużych europejskich giełd. Uważał, że na jej bazie powinno zostać zbudowane centrum regionalne (tu w pełni zgadzał się z Rozłuckim). Opowiadał się za przekształceniem własnościowym, jednak nie precyzując sposobu, w jaki miałby on nastąpić, ani do jakiego poziomu – jego zdaniem – miałby spaść udział Skarbu Państwa w akcjonariacie. Uważał, że udziały w giełdzie powinny mieć krajowe instytucje przy poszanowaniu interesów Skarbu Państwa. Oficjalnie mówił to, co chcieli usłyszeć krajowi inwestorzy i pracodawca.

Wybór Sobolewskiego nieco rynek zaskoczył. Analitycy stawiali na ludzi odchodzącego prezesa, np. któregoś z jego wiceprezesów, bliskich współpracowników ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: