Bank i Klient: Ostateczną decyzję podejmą polskie sądy

BANK 2019/10

Po orzeczeniu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej stało się jasnym, że ostateczne rozstrzyganie ewentualnych sporów pomiędzy bankami a klientami dotyczące umów kredytów frankowych będzie należało do krajowych sądów. Jeszcze we wrześniu, a więc przed jego ogłoszeniem, zapytaliśmy bankowców o ewentualne scenariusze ich działań.

Comugnero Silvana/stock.adobe.com

Po orzeczeniu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej stało się jasnym, że ostateczne rozstrzyganie ewentualnych sporów pomiędzy bankami a klientami dotyczące umów kredytów frankowych będzie należało do krajowych sądów. Jeszcze we wrześniu, a więc przed jego ogłoszeniem, zapytaliśmy bankowców o ewentualne scenariusze ich działań.

Marcin Podleśny

Wciągu dekady frank szwajcarski zdrożał z niecałych 2 zł do ponad 4 zł. Rata przeciętnego kredytu wzrosła o kilkaset złotych, a dodatkowo zadłużenie kredytobiorcy, pomimo 10 lat spłaty rat, wzrosło. Z danych Biura Informacji Kredytowej wynika, że z hipoteką we frankach boryka się ok. 450 tys. Polaków (wcześniej 700 tys.). Ich łączne zobowiązania opiewają na 100 mld zł. Jest to więc spory problem i spora grupa klientów banków, które starają się znaleźć pozytywne dla siebie rozwiązanie dotyczące spłaty kredytu frankowego.

W maju frankowicze w swoich bataliach z bankami zyskali sojusznika w osobie rzecznika generalnego Trybunału Sprawiedliwości UE (TSUE), który odnosząc się do zapytania jednego z polskich sądów, wyjaśnił, że sądy nie mogą zmieniać zapisów w umowach kredytowych naruszających interesy klientów. Dodatkowo w przypadku kredytów indeksowanych zobowiązanie i rata powinny być wyrażone w złotych, a oprocentowanie naliczane według stóp procentowych obowiązujących w Szwajcarii.

Stanowisko rzecznika nie jest wiążące, ale wiele osób w Polsce z ciekawością oczekuje ostatecznego orzeczenia TSUE. Ogłoszone ma ono zostać pod koniec września (tekst powstał w połowie września). Jak twierdzą znawcy orzeczeń europejskiego Trybunału, jeszcze się nie zdarzyło, by rzecznik ogłosił coś, co nie było potem potwierdzone przez Trybunał.

Być może dlatego Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju, udzielił wywiadu „Dziennikowi Gazecie Prawnej”, w którym stwierdził, że „największe, mogące wywołać prawdziwy kryzys gospodarczy, to wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie kredytów frankowych. Jeśli decyzja trybunału pójdzie w tym kierunku, że kredyty frankowe zostaną zamienione na złotowe, ale pozostanie oprocentowanie LIBOR-em, to nasze banki znajdą się pod dużą presją.”

Oczekiwanie na wyrok

Wypowiedź rzecznika TSUE, według tekstów Macieja Samcika publikowanych na jego blogu, „oznacza dość czytelną sugestię dla polskich sądów, że umowę kredytu walutowego – po wyrzuceniu klauzuli spreadowej – można spróbować „przerobić” ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: