Bank i Klient: Stare i nowe wyzwania

BANK 2014/02

Powiedzmy sobie szczerze: sytuacja polskich banków w zakresie ryzyka płynności nie jest idealna. Być może przyzwyczailiśmy się do tego, że nasz system bankowy jest kruchy, jednak nie możemy przymykać oczu na to, że staje się kruchy w coraz większym stopniu.

Powiedzmy sobie szczerze: sytuacja polskich banków w zakresie ryzyka płynności nie jest idealna. Być może przyzwyczailiśmy się do tego, że nasz system bankowy jest kruchy, jednak nie możemy przymykać oczu na to, że staje się kruchy w coraz większym stopniu.

BŁAŻEJ KOCHAŃSKI

Odmłódźmy się o 20 lat i spójrzmy na zalecenie Prezesa NBP obowiązujące w latach 1990-1996. Według tego zalecenia trzymiesięczny wskaźnik płynności bieżącej (aktywa zapadalne do 3 miesięcy w odniesieniu do pasywów wymagalnych w tym samym okresie) powinien być wyższy niż 0,9 (płynność dobra), zaś sytuację płynnościową należy określić jako złą, jeżeli ten wskaźnik jest niższy niż 0,7. Wskaźnik ów cały czas jest przytaczany w podręcznikach bankowości jako przykład dobrej praktyki w zarządzaniu ryzykiem. Tymczasem, według moich szacunków, dla zagregowanego systemu bankowego wskaźnik wynosi mniej niż 0,6, co oznacza (przynajmniej z punktu widzenia ówczesnego Prezesa NBP – w 1990 r. był to prof. Baka) „złą” sytuację płynnościową.

A może 20 lat to za dużo – odmłódźmy się o 10 lat i zajrzyjmy do raportu o stabilności systemu finansowego z 2004 r., w którym twierdzi się, że gdyby wielkość kredytów dla klientów zbliżyła się do kwoty depozytów od klientów – „mogłoby to wskazywać na znaczne pogorszenie płynności”. Po 2007 r., kwota kredytów nie tylko zbliżyła się, ale istotnie przekroczyła kwotę depozytów. Zdaniem autorów raportu sprzed dziesięciu lat, owa luka finansowania jest, albo może być, szkodliwa.

Ryzyko bankowe zagrożeniem dla stabilności gospodarczej

Jeżeli nie jesteśmy zwolennikami odmładzania się, nawet w przenośni, spójrzmy na współczesne komunikaty nadzoru i porównajmy prezentacje o sytuacji banków z informacją o SKOK-ach. W prezentacjach o sytuacji kas spółdzielczych czytamy co kwartał, że „w kasach występuje podwyższone ryzyko płynności w wyniku niedopasowania terminów zapadalności aktywów i wymagalności pasywów”, ponieważ „środkami krótkoterminowymi (głównie depozytami o wymagalności do 6 miesięcy) finansowana jest działalność kredytowo-pożyczkowa (w większości z terminami zapadalności powyżej 12 miesięcy)”. Podobne sformułowania można odnieść do banków, ale brak ich w odpowiednich raportach KNF o sytuacji sektora, choć przecież w bankach ryzyko jest jeszcze bardziej podwyższone. W SKOK-ach kredyty z terminem pierwotnym powyżej 10 lat nie przekraczają 5 proc. portfela, podczas gdy w bankowych portfelach kredyty powyżej 10 lat stanowią ok. 20 proc. kredytów dla przedsiębiorstw i ok. 65 proc. kredytów dla gospodarstw domowych. Można szacować, że średni rezydualny termin zapadalności aktywów bankowych zbliżył się do 7 lat. W 2009 r., kiedy ostatni raz NBP opublikował takie dane, wskaźnik ten wynosił 5,86 (3,51 w 2006 r., wcześniej zapewne jeszcze mniej).

Popatrzmy jeszcze inaczej: ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: